WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Euroliga: Laković nie dał szans - relacja z meczu Asseco Prokom Gdynia - Galatasaray Stambuł

Asseco Prokom Gdynia po zaciętym i niezwykle emocjonującym meczu przegrał z Galatasaray Stambuł 72:76 na inaugurację sezonu Euroligi. W drużynie wicemistrza Turcji nie do zatrzymania był Jaka Laković, który zdobył 21 punktów, ataki gdynian napędzali Adam Hrycaniuk i Donatas Motiejunas, którzy zdobyli po 15 punktów.
Jędrzej Szerle
Jędrzej Szerle

Rozpoczął się nowy sezon Euroligi. Asseco Prokom Gdynia przed meczem z Galatasaray Stambuł z pewnością nie wyglądał na faworyta - młoda drużyna przegrała mecz o Superpuchar, a w Lidze VTB spotkanie z Lokomotiwem Kubań, na swoim koncie zapisując tylko zwycięstwo na własnym parkiecie z Azowmaszem Mariupol. Wicemistrz Turcji, który przeszedł pewnie przez eliminacje do Euroligi, jest zespołem dużo silniejszym i wyzwanie przed żółto-niebieskimi było również o wiele większe.

Już pierwsze minuty pokazały skuteczność drużyny ze Stambułu - w ciągu czterech minut sam Jaka Laković rzucił gdynianom osiem punktów, niewiele robiąc sobie z mocno broniących Przemysława Zamojskiego i Devina Browna. Choć Asseco Prokom walczył zaciekle i popisał się nawet piękną akcją Jerel Blassingame - Adam Łapeta, to Galatasaray szybko zdobytej przewagi nie oddawał. Dopiero ostatnia minuta pierwszej kwarty, świetna w wykonaniu Adama Hrycaniuka i Donatasa Motiejunasa, pozwoliła gospodarzom zmniejszyć stratę do dwóch punktów, przy wyniku 19:21. Polski środkowy w pierwszej akcji drugiej kwarty zdołał doprowadzić do remisu, ale entuzjazm na trybunach szybko zgasił celną trójką kapitan Galatasaray, Tutku Acik.

Mistrz Polski nie poddawał się, a po trójce Olivera Lafayetta zmusił trenera Galatasaray Oktay'a Mahmutiego do poproszenia o przerwę na żądanie. Choć rozmowa ze szkoleniowcem poprawiła grę gości, to rozpędzający się Asseco Prokom ponownie wyszedł na prowadzenie, które po celnych punktach świetnie grającego Motiejunasa wynosiło 37:32 na koniec drugiej kwarty.

Piętnastominutową przerwę lepiej wykorzystał trener Galatasaray, które trzecią kwartę rozpoczęło podobnie jak pierwszą - od mocnego uderzenia i trójek rewelacyjnego Lakovicia. Przewaga Asseco Prokomu szybko stopniała, a po siedmiu minutach wicemistrz Turcji prowadził już 49:39! Żółto-niebieskich w grze utrzymywała głównie świetna dyspozycja Hrycaniuka, który zdobył 7 z 11 punktów swojego zespołu w tej kwarcie.

Ostatnia część meczu upłynęła na pogoni Żółto-niebieskich, którzy ambitnie walczyli o każdą piłkę. Walka się opłaciła i przewaga zaczęła się zmniejszać, a na dodatek gracze Galatasaray zaczęli popełniać błędy. Na trzy minuty przed końcem Asseco Prokom przegrywał już tylko czterema punktami, a po dwóch minutach, po widowiskowym wsadzie Alonzo Gee, na tablicy wyników wyświetlił się remis 71:71. W końcówce więcej zimnej krwi wykazali jednak goście, którzy ostatecznie pokonali Asseco Prokom 76:72.

Asseco Prokom - Galatasaray Stambuł 72:76 (19:21, 18:11, 11:27, 24:17)

Asseco Prokom: Motiejunas 15, Hrycaniuk 15, Lafayette 12, Gee 10, Brown 7, Blassingame 6, Łapeta 4, Zamojski 2, Dmitriew 1, Szczotka 0, Seweryn 0, Frasunkiewicz.

Galatasaray Stambuł: Laković 21, Shumpert 12, Andrić 11, Aldemir 7, Lucas 7, Shipp 6, Acik 5, Songaila 3, Arslan 2, Ozer 2, Paczulia 0, Topaloglu 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • asseco prokom 0
    Brawo chłopaki za charakter !!!
    Myślę że w tym roku namieszać w Eurolidze !!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • martinez 0
    Jedni grają drudzy nie
    Krauze robi to co chce
    Asseco Prokom Gdynia mistrz Polski 2011/2012
    Odpowiedz Zgłoś
  • ynks 0
    Na uwagę zasługuje zwyżka formy u większości nowych koszykarzy APG, zbędne kilogramy zdążył już zrzucić Brown, nieźle zagrał O.L., kilka ciekawych zagrań JB i po uspokojeniu też nieźle Do-Mo. Jak się lepie zgrają można liczyć na niespodzianki a nawet sensacje w następnych meczach.
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×