KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

AZS Kutno w pierwszej ósemce - relacja z meczu AZS WSGK Kutno - Sokół Łańcut

Beniaminek z Kutna rzutem na taśmę zapewnił sobie miejsce w fazie play-off. O zwycięstwie podopiecznych Jarosława Krysiewicza zdecydowała czwarta kwarta, w której akademicy rozbili przyjezdnych aż 25:7. Zawodnicy z Łańcuta natomiast rundę zasadniczą skończyli na 6. miejscu.
Jakub Artych
Jakub Artych

- Przed nami mecz o wszystko. Będzie naprawdę ciężko, ale Sokół Łańcut zagra u nas, gdzie niełatwo jest wygrać - analizował przed meczem Aleks Perka, skrzydłowy AZS-u. Obie drużyny w niedzielne popołudnie miały jeszcze o co walczyć. Beniaminek cały czas nie mógł być pewny miejsca w fazie play-off. Goście z kolei walczyli o drugie miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej.

W początkowej fazie pierwszej odsłony żadna ze stron nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. Odmiana takiej tendencji przyszła dopiero w końcówce kwarty, kiedy to podopieczni Dariusza Kaszowskiego uzyskali większą przewagę. Goście imponowali skutecznością rzutów osobistych. W drużynie gospodarzy natomiast ciężar gry na swoje barki wziął Michał Marciniak. To w dużej mierze dzięki niemu jego team przegrywał po dziesięciu minutach zaledwie 12:16.

Druga ćwiartka miała podobny przebieg do premierowej odsłony. W drużynie z Kutna aktywny był rozgrywający Dawid Bręk, który ponownie spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych. Po celnym rzucie za linii 6,75m gospodarze wyszli na prowadzenie 26:25. Goście z Łańcuta jednak nie zamierzali składać broni. Koszykarze Sokoła szybko zabrali się za odrabianie strat i po dwóch minutach prowadzili już 32:26. Imponował szczególnie Jaromir Szurlej, który był nie do zatrzymania dla zawodników beniaminka. Również z dobrej strony pokazał się Maciej Klima. Mimo to goście z Łańcuta schodzili na przerwę zaledwie z trzypunktową zaliczką.

Po zmianie stron podopieczni Dariusza Kaszowskiego poszli za ciosem. Przewaga Sokołów wzrastała z minuty na minutę. Gdy wydawało się, że przyjezdni kontrolują spotkanie, to wówczas nastąpił zryw AZS-u. Gospodarze zdołali zmniejszyć przewagę ekipy z Łańcuta zaledwie do czterech oczek. Mimo wszystko w dalszym ciągu więcej szans na zwycięstwo przyznawano drużynie Sokoła.

Na szczęście dla wszystkich związanych z klubem beniaminka, w decydującej batalii sprawy w swoje ręce wziął nie kto inny jak Aleks Perka. Skrzydłowy AZS-u wspomagany przez Grzegorza Małeckiego zaczął seryjnie umieszczać piłkę w koszu rywala i goście znaleźli się w nie lada tarapatach. Impas przyjezdnych trwał a koszykarze Jarosława Krysiewicza systematycznie powiększali przewagę nad rywalami. W końcowych minutach czwartej kwarty stało się jasne, że to gospodarze będą mogli po końcowym gwizdku sędziego wznieść ręce do góry w geście triumfu. Ostatecznie AZS WSGK Kutno pokonał Sokoła Łańcut 73:59.

Dzięki wygranej akademicy z Kutna utrzymali swoje 8. miejsce w rozgrywkach i w fazie play-off zmierzą się ze Startem Gdynia. Goście natomiast po rundzie zasadniczej uplasowali się na 6. lokacie i ich rywalem będzie Rosa Radom.

AZS WSGK Kutno - Sokół Łańcut 73:59 (12:16, 21:20, 15:16, 25:7)

AZS: Jakóbczyk 14, Perka 12, Bręk 11, Linowski 11, Małecki 11, Marciniak 11, Bacik 2, Deja 1.

Sokół: Szurlej 19, Klima 11, Bogdanowicz 10, Hałas 7, Wilczek 5, Chromicz 3, Balawender 2, Fortuna 2.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (13)
  • barakuda Zgłoś komentarz
    Słusznie. Dla Sokoła szacun - przyjechali o 16.00 w dniu meczu i grali naprawdę dobrze. W 4 kwarcie byli już naprawdę zmęczeni i to było widać. Być może w pełnym składzie by to
    Czytaj całość
    ugrali ale tego nie wie nikt. U siebie w Łańcucie też przegrali z Kutnem które wyraznie im nie leży. Ot i wszystko.
    • ciekawy Zgłoś komentarz
      sokóła porpstu męczą kontuzje i co jak co ale nie maja kim grac. Klima chory Wilczek z lekką kontuzją brak Dubiela i Pisarczyka daje sie we znaki. Nadawajcie na nich bardziej ze nie graja
      Czytaj całość
      bo nie ma kasy czy są cieniasami ale byle głupek wpadłby na to ze jak by byli na miejscu 1-4 to bardziej by im sie opłacało bo nie muszą za wyjazd płacić. Jeszcze nas zaskoczą.
      • Sartre Zgłoś komentarz
        No chyba , że Sokół przegrywa wszystko od kilku kolejek. A dlaczego? Bo już jest w play-off i nie potrzeba mu 2 czy 3 miejsca jak piszesz bo mają zamiar skończyć na I rundzie. Bo nie
        Czytaj całość
        mają kasy. Takie słuchy chodzą w kuluarach ad dawna.
        • jery Zgłoś komentarz
          Nikt mi nie powie ze Sokol nie chcial meczu wygrac.Przeciez wygrywajac byliby na 2 lub 3 miejscu i wiecej meczy u siebie. Nie trzeba byc na meczu zeby to pojac. Napewno Sokolowi bardziej
          Czytaj całość
          zalezalo niz Startowi w Szczecinie .
          • Sartre Zgłoś komentarz
            Po co piszesz to samo pod kolejnym artykułem? To że byłeś na meczu to raczej żaden argument, prawda? Dyskusja w zasadzie czysto akademicka - i tak się nigdy nie dowiemy prawdy.
            • kutnokibic Zgłoś komentarz
              panie trenerze zyskowski..........jestem kibicem koszykowki bo kocham ten sport ...cenie sobie tez mecze z sidenem i nie uwazam tego klubu za zadnego wroga Kutna....niemniej slowa ktore pan
              Czytaj całość
              wypowiedzial o niby ustawionym meczu w kutnie nie przystoja czlowiekowi z taka przeszloscia..poza tym niepotrzebnie podgrzewaja jakies animozje...oswiadczam panu ze bylem na meczu i gracze z sokola chcieli nas pozabijac zeby wygrac...tablica byla sprawna swiatlo nie gaslo ...........ogarnijscie sie troche koledzy z torunia..trzeba umiec przegrac..pozdrawiam
              • Sartre Zgłoś komentarz
                Maybe you're right
                • barakuda Zgłoś komentarz
                  Nie było awarii tablicy a Sokół grał o przewagę parkietu. Żeby była jasność nie jestem z Kutna ale byłem na meczu i do końca 3 kwarty myslałem że Sokół wygra. Oglądam często
                  Czytaj całość
                  mecze Kutna i Torunia i Kutno moim zdaniem jest chyba najlepiej przygotowane fizycznie w lidze i w 4 kwarcie wciąż biega. Wiele zespołów tego nie wytrzymuje.
                  • Sartre Zgłoś komentarz
                    Grając w Sz-inie Sokół nie był jeszcze pewny utrzymania. A od paru kolejek już nie grają o nic bo wiadomo , że kasy nie mają. Przez 3 kwarty umiejętnie podbijali stawkę a w 4 kwarcie
                    Czytaj całość
                    Kutno odrodziło się w "cudowny" sposób. Ja myślę , że wynik tego meczu nie ma nic wspólnego ze szczęściem jak sugeruje autor. Jeszcze jakieś awarie tablicy.
                    • paulina Zgłoś komentarz
                      a jak mówiłam,że Sokół nie pokazał nic szczególnego w Szczecinie, to wszyscy dziwili się,że mówię takie okrutne rzeczy na 'lidera' 1 ligi. no cóż, brawo Kutno
                      • 10lew Zgłoś komentarz
                        Brawo , brawo , brawo.tak grać potrafi naprawdę dobra drużyna. Atmosfera na widowni zaj.....bista. N a przyszły sezon mamy 1 ligę w Kutnie. Brawo chłopaki.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×