KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sensacyjny pogrom - relacja z meczu AZS WSGK Polfarmex Kutno - AZS Radex Szczecin

Jak zdobyć 67 punktów i rozgromić rywala? Lekcji kolejnym zespołom i akademikom ze Szczecina udzielił AZS WSGK Polfarmex Kutno.
Patryk Neumann
Patryk Neumann

Zaledwie sześć dni po szokującym zwycięstwie Śląska Wrocław nad SKK Siedlce równie mocnym akcentem odpowiedzieli akademicy z Kutna. Gospodarze sobotniego meczu ze względu na potencjał, jakim dysponują byli zdecydowanym faworytem, lecz pierwsze dziesięć minut zszokowało nie tylko widzów tego spotkania. O akademickich derbach mówiło się również w innych halach, gdzie napływały wieści z Kutna.

Podopieczni Jarosława Krysiewicza rozpoczęli od akcji dwa plus jeden Jakuba Dłuskiego, który zdobył jedenaście z dwudziestu pierwszych punktów swojej ekipy. Jeden z faworytów ligi prowadził 20:1, a jedyne trafienie dla przyjezdnych zaliczył Igor Trela (na 3:1). Imponującą serię gospodarzy przerwał Krzysztof Mielczarek (25:3), lecz to tylko na chwile zahamowało natarcie kutnian prowadzących na początku drugiej odsłony 31:3.

Gdyby wyłączyć pierwsze dziesięć minut ten mecz można uznać za pojedynek walki i defensywy. Istotnie mocno broniący gospodarze zatrzymali rywala również w kolejnych kwartach, lecz sami stracili skuteczność. Drugą odsłonę zremisowali, trzecią nieznacznie wygrali, a ostatnia to już formalność. Spotkanie należało po prostu dokończyć. Koszykarze z Kutna zdobyli dziewięć punktów, a ich przeciwnicy osiem, co musiało rozczarować. Faworyt zatem nie zawiódł, ale pogrom, jakiego dokonał nie był typowy, o czym przesądziła druga połowa. Wynikał on raczej ze świetnej defensywy i niemocy gości a nie wybitnej skuteczności.

Wśród przyjezdnych trudno kogoś wyróżnić. Najwięcej, bo siedem punktów zdobył Mielczarek. Dobre fragmenty mieli też Jerzy Koszuta i Łukasz Biela, lecz ograniczały się one do dwóch akcji w meczu. Od pobicia rekordu siedleckiej ekipy uchronił akademików Maciej Raczyński, jednak jest to jeden z bardziej zaskakujących wyczynów na tym poziomie w ciągu ostatnich kilku lat.

AZS WSGK Polfarmex Kutno - AZS Radex Szczecin 67:36 (28:3, 13:13, 17:12, 9:8)

AZS WSGK: Dłuski 20, Glabas 11, Jakóbczyk 10, Bręk 7, Mazur 7, Szwed 6, Kwiatkowski 4, Małecki 2, Rduch 0, Trepka 0.

AZS Radex: Mielczarek 7, Balcerek 6, Biela 5, Koszuta 4, Maksymiuk 4, Pytyś 4, Pacocha 2, Raczyński 2, Trela 2, Linowski 0, Majcherek 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (10)
  • Sartre Zgłoś komentarz
    No to sorry - ja to zrozumiałem odwrotnie . Co do rotacji Dasia - zgoda. Co do akcji 24-sekundowych - to powtórzę się - tylko przy założeniu , że my dalej nie będziemy trafiać , a Kutno
    Czytaj całość
    bedzie trafiać wszystko. Wtedy to by miało sens. Ale, i tu znów się powtórzę , nie można robić takich założeń zwłaszcza na początku meczu i zwłaszcza jak przeciwnik prowadzi już wysoko.
    • barakuda Zgłoś komentarz
      Nie. Ja nie twierdzę że Kutno wygrało bo wszyscy grali dużo. Twierdzę że Krysiewicz dobrze reagował na wydarzenia na boisku. Wygrywa wysoko więc nie eksploatuje Dłuskiego np. I dalej
      Czytaj całość
      twierdzę że rotacje Dasia nie wynikały z wydarzeń na boisku i wyglądały na przypadkowe. A jest to element trenerskiego warsztatu. Dramatyczna przewaga Kutna była widoczna już w 5 minucie I kwarty i nadal uwazam że wtedy Radex powinien maksymalnie zwolnić grę by wybić kutnian z rytmu. Ale oczywiście to tylko moja ocena i mogę się mylić.
      • barakuda Zgłoś komentarz
        Rzeczywiście jak się popatrzy na czasy przebywania w obu druzynach poszczególnych graczy na parkiecie to widać różnicę warsztatu u trenerów. W Kutnie 10 graczy grała od kilkunastu do
        Czytaj całość
        dwudziestukilku minut a trener zachował rozsądek i np. Dłuski grał 18 minut bo jak wynik był przesądzony to nikt nie szedł na rekord i Kuba odpoczywał. Natomiast Daś najdłużej na placu trzymał Linowskiego bo ponad 29 minut choć ten grał b.słabo a np. Trela grał 08.27 min a Majcherek tylko 05,52. Pacocha ponad 20 min a zgry miał 0 - 6 i eval minus 8. Wspomniany Linowski przez prawie 30 min eval 0. Faktycznie trudno to zrozumieć. Najwyższy eval miał Pytyś 7 ale na parkiecie był tylko 13 minut. Wychodzi więc na to że zmiana trenera staje sie jednak w Szczecinie koniecznością.
        • MR Boss Zgłoś komentarz
          Koziorowicz nie przejmie AZS-u z prostego powodu. Teraz może sobie spokojnie prowadzić Wilczyce Morskie (i to z niezłymi sukcesami) oraz jest w sztabie trenerskim Spójni. Miałby rezygnować
          Czytaj całość
          z 2 etatów na rzecz 1 drużyny? Bo chyba nie wyobrażacie sobie, że prowadziłby Spójnię (jako koordynator nawet) i AZS. Z resztą i w Spójni, gdzie w końcu sytuacja też nie jest jakaś super - mam na myśli obecny bilans nie ma takiej opcji, żeby Koziorowicz ją poprowadził. Zapalmy znicz Fanowi Radexu! [*]
          • salsa Zgłoś komentarz
            a może jednak udałoby się namówić Koziorowicza, na przejęcie zespołu?
            • barakuda Zgłoś komentarz
              Rzeczywiście za fanem Radexu trudno tęsknić chociaż jest to jeden z nielicznych momentów w których byłbym ciekaw /bardziej socjologicznie/ co by tym razem wymyslił. Na pewno duzo racji
              Czytaj całość
              ma adil. Obserwując na żywo rotację trenera Dasia też się zastanawiałem jakie mu przyświecają koncepcje i np. z jakiego powodu najdłużej na placu przebywał Linowski który grał fatalnie i sprawiał momentami wrażenie albo zagubionego albo wręcz nieobecnego. Zabrakło też zawodnikom ze Szczecina boiskowej mądrości bo mniej by przegrywali w I kwarcie grając każdą akcję 24 sekundy i nie oddając rzutu niż szarpiąc się z rewelacyjnie dysponowanym w tym fragmencie gry przeciwnikiem. Zabrakło lidera , kogoś kto chciałby nad tym zapanować. No i podkoszowi - były momenty że 3 graczy otaczało Dłuskiego a on dwoma zwodami gubił ich i zdobywał pkt. Zapamiętałem taką charakterystyczną akcję w której Jakóbczyk mija z półskrzydła swojego obrońcę i wchodzi bezkarnie pod kosz a ŻADEN z graczy Szczecina nawet nie próbuje udzielić pomocy i go próbować powstrzymać. Jakóbczyk robi dwutakt i spokojnie zdobywa dwa pkt sam na sam z koszem. W I lidze to niedopuszczalne i wskazuje na to że druzyna się nie rozumie , nie czuje gry.
              • arekPL Zgłoś komentarz
                Fan Radex-u ...chyba zakopał się ze wstydy . Z drugiej strony wcale nie "tęsknie za nim"...i jego głupimi i idiotycznymi wpisami ! Właśnie może trochę pokory !!!
                • Allen S Zgłoś komentarz
                  Noo to panie Daś juz raczej sobotni mecz i poniedzialkowa tabela nie uratuje tylka!
                  • kutnokibic Zgłoś komentarz
                    chcialbym zwrocic sie do osoby fan radexu........jeszcze nie tak dawno kolega dziwil sie co w tej lidze robi prowincjonalny klub z kutna ktory swoje mecze rozgrywa w sali gimnastycznej szkolki
                    Czytaj całość
                    podstawowej...??I po co byly te ironiczne slowa? Gdyby nie awaria swiatla szczecin pewnie pobilby rekord skk siedlce i nie rzucilby wiec niz 30 pkt. Troche pokory kolego.pozdrawiam.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×