Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Karol Szpyrka: W tabelę nie zaglądam

Polski Cukier SIDEn Toruń odniósł ważne zwycięstwo w Stargardzie Szczecińskim, a jego rozgrywający zmierzył się z byłym klubem.
Patryk Neumann
Patryk Neumann

- Wygraliśmy ciężki mecz. Na pewno realizowaliśmy założenia taktyczne trenera i udało się. To był mecz walki. Cieszymy się, że wygraliśmy. Dalej trzeba wygrywać, żeby myśleć o Play-offach - powiedział w rozmowie ze Sportowefakty.pl Karol Szpyrka po zwycięstwie PC SIDEn Toruń nad Spójnią Stargard Szczeciński 64:57.

O tryumfie jego drużyny zadecydowała końcówka. To goście oddawali decydujące rzuty, a Szpyrka, który w całym meczu uzbierał dwa punkty i dwie asysty kluczowe podania zanotował właśnie przy trzypunktowych trafieniach Marcina Kowalewskiego i Jacka Jareckiego. - Moim zdaniem zagraliśmy mądrze. Nie podpalaliśmy się na szybkie rzuty. Konsekwentnie realizowaliśmy założenia. Cieszy zwycięstwo, bo przyjechaliśmy tu tylko i wyłącznie wygrać - wyjaśnił.

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas.

Przed sobotnim pojedynkiem zastanawiano się, jak wypadnie Szpyrka, który sezon rozpoczynał w Spójni. Zagrał tam tylko pięć ligowych spotkań, a od grudnia stał się koszykarzem Twardych Pierników. - Dla mnie to był mecz, jak mecz. Pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji. Najważniejsze było zwycięstwo zespołu. Nie liczyła się liczba rzuconych punktów, czy asyst. Najważniejsze jest dobro zespołu i cieszy mnie, że wygraliśmy i wszyscy byliśmy szczęśliwi - stwierdził Szpyrka.

Torunianie poprawili nieco swoją sytuację w tabeli. Droga do Play-off jest jednak ciągle daleka, gdyż stoją na niej wymagający przeciwnicy. Poczynając od derbowego starcia z Franz Astorią Bydgoszcz kończąc na najtrudniejszych wyjazdach do Wrocławia i Lublina. - Szczerze mówiąc w tabelę nie zaglądam. Naszym celem było wygrać sześć ostatnich meczów. Krok po kroku zmierzamy ku temu i nie patrzymy na innych i na tabelę. Po prostu staramy się realizować nasz cel - zapewnił Szpyrka.

W tabelę po wygranym spotkaniu mógł za to spojrzeć trener Grzegorz Sowiński. - Małe punkty cały czas grają i niestety tego nam brakuje w bezpośrednich pojedynkach z drużynami. Nie mamy innego wyjścia. Musimy wygrywać mecze, ponieważ bilanse bezpośrednie z zainteresowanymi drużynami mamy cały czas ujemne i to już się w kilku przypadkach nie zmieni. Nasza droga do Play-offów wiedzie tylko i wyłącznie przez zwycięstwa nawet jednym punktem - przyznał.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • MR Boss Zgłoś komentarz
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Gdybyście sympatyku sprowadzali go, jako podstawową jedynkę, a wiadomo, że to w założeniu powinien być lider zespołu (w innym przypadku
    Czytaj całość
    zespół jest źle zbudowany) to mielibyście podobne zdanie jak ludzie ze Spójni tak jadący po nim. Po prostu ktoś sobie wymyślił, że mamy pierwszego rozgrywającego, ten grał tak, jak wcześniej, czyli jak zmiennik i był lament. Już w czerwcu szokowało mnie, jak wg ekspertów ma wyglądać hierarchia na rozegraniu. A charakter. Daleko było do pierwszego meczu sparingowego, a wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Nie pisałem jednak wierząc, że mam błędne przeczucia i wyciągam błędne wnioski. Niestety nie pomyliłem się. Dlaczego zatem miałbym stwierdzić, że moim zdaniem zawiódł? Skoro nie mam żadnych oczekiwań i moje przypuszczenia tylko się potwierdzają, to chyba nie zawód? Tak samo, jak nikt mi nie wmówi, że Benitez zawodzi w Chelsea. To raczej osoba, która tak twierdzi miała wybujałą wyobraźnię. Skoro wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na pasmo niepowodzeń, to tylko naiwniak wierzy, że gablota zapełni się trofeami. Proste i logiczne. Niestety nie dla wszystkich.
    • sympatyk A Zgłoś komentarz
      hehe nie kazdy jest Jordanem Karol przyszedł do Torunia i szczerze powiem ze myslałem ze bedzie lipa po wypowiedziach ludzi ze Spójni bo nie znałem gościa ale powiem ze fajnie gra i potrafi
      Czytaj całość
      pociągnąc gre jednym słowem jest przydatny dla druzyny a o to chodzi powodzenia Karol w play off
      • MR Boss Zgłoś komentarz
        Nie żebym go bronił, bo nie tyle jego postawa, a już sam transfer do Spójni to według mnie nieporozumienie. Ale jakoś w innych klubach dawał radę. Albo inaczej to ujmując trenerzy
        Czytaj całość
        radzili sobie z jego charakterem. Inna sprawa, że to przykład zawodnika, który zaczyna z wysokiego pułapu i schodzi coraz niżej. Na pewno nie jest to model kariery sportowej, ale czasami i tak się trafi, że ktoś weźmie do ekstraklasy, a to trochę za wysoki poziom i powoli się z niego schodzi. Był u nas Ochońko, który podobnie spadał, ale w Spójni się odbił i teraz radzi sobie w mocnym Śląsku. W tej sytuacji się nie udało. Ale przypominam, że Ochońko też miał wielu krytyków, podobnie jak wcześniej Stokłosa.
        • kibic basketu Zgłoś komentarz
          jak można pozytywnie wypowiadać sie na temat szpyrki, który sam uważał i uważa sie nadal za wartościowego gracza,a niestety nim nie był i nie jest ,a do tego jest osoba wyczuloną na
          Czytaj całość
          krytykę której nie potrafi przyjąć,a z takim podejściem powinien zająć się grą w szachy,bo jest to typowy pseudo ideał...
          • MR Boss Zgłoś komentarz
            Rzeczywiście Toruń ma słabe bilanse z paroma zespołami. Ja za to najbardziej boję się małej tabelki. Karol Szpyrka w Toruniu moim zdaniem zrealizował swoje zadanie. Przynajmniej w tym
            Czytaj całość
            spotkaniu. Nie oznacza to, że zagrał lepiej niż w Spójni, bo nie zagrał. Po prostu u nas za dużo oczekiwano od tego zawodnika. Oprócz klubów w CV trzeba jeszcze znać dobrze jego grę, żeby oceniać i krytykować. Są zawodnicy, którzy zawodzą, pewnie w każdym klubie. Ale moim zdaniem Szpyrka w Spójni się do nich nie zaliczał.
            • barakuda Zgłoś komentarz
              Ósemka play-off będzie sie pewnie tworzyć do ostatniego meczu. Już nie ma łatwych i bez znaczenia pojedynków. Toruń gra lepiej ale moze przy różnych wariantach mimo wszystko do 8 nie
              Czytaj całość
              wejśc. Pozdrowienia dla p. Barańskiego który z decyzja o odwołaniu Kijka woził sie kilka m-cy. Wszyscy to wiedzieli tylko nie on. Gdyby chciał sie zachować honorowo to sam powinien podać sie do dymisji. Ale pewnie tego nie zrobi bo ma ego jak Himalaje choć jego potencjał w zarządzaniu to najwyżej Bieszczady.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×