Kokpit Kibice

Aż dwie dogrywki we Wrocławiu - Rosa minimalnie lepsza od Śląska!

Aż dwóch dogrywek do pokonania Śląska Wrocław potrzebowała Rosa Radom! Ostatecznie podopieczni Wojciecha Kamińskiego pokonali gospodarzy 90:88.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski

Choć w początkowym fragmencie gospodarze nie potrafili zdobyć choćby punktu - przez co przegrywali już 0:5 i 0:8 - to w kolejnych minutach nie brakowało emocji i walki. Szybko odrobili straty i po pierwszej kwarcie wygrywali 16:15. Kolejne 10 minut było bardzo podobne - żadnej z drużyn nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Wiele do życzenia pozostawiała obrona - łącznie obie ekipy zdobyły aż 47 "oczek". 

W trzeciej kwarcie radomianie przejęli inicjatywę - w trzeciej minucie tej części akcją "dwa plus jeden" popisał się Kirk Archibeque, a po chwili z dystansu trafił Robert Witka. Rosa prowadziła wówczas 47:41. Potem 4 punkty z rzędu zdobył Łukasz Majewski, dzięki czemu przyjezdni zwiększyli dystans do dziesięciu "oczek".

To nie zapowiadało jednak końca emocji, gdyż efektownie akcje "z góry" zakończyli najpierw Paul Miller, a następnie Dominique Johnson. Drugi z wymienionych celnie przymierzył zza linii 6,75 m, kilkadziesiąt sekund później takim samym zagraniem popisał się Danny Gibson i rezultat wynosił już tylko 61:62. Po dwóch osobistych, wykorzystanych przez Millera, Śląsk wygrywał 63:62.

Na nieco ponad minutę przed końcową syreną bardzo ważną "trójkę" trafił Majewski (67:68). Kamil Łączyński sfaulował Millera, a środkowy zamienił tylko jeden rzut wolny na punkt. W regulaminowym czasie gry spotkanie zakończyło się więc remisem 68:68 i o jego losach musiała zadecydować dogrywka.

Pierwsze 5 minut dodatkowego czasu gry nie przyniosło jednak rozstrzygnięcia. Choć potem ekipa z Mazowsza "odskakiwała" na dwa, trzy punkty, to w mgnieniu oka gospodarze tę stratę niwelowali. W kluczowych momentach ręka nie zadrżała ani Łączyńskiemu, ani Luciousowi, skutecznie egzekwującym osobiste. Ostatecznie Rosa wygrała 90:88, wykonując duży krok w kierunku pierwszej "szóstki" tabeli.

WKS Śląsk Wrocław - Rosa Radom 88:90 (16:15, 23:24, 12:19, 17:10, I d. 7:7, II d. 13:15)

Śląsk: Gibson 29, Miller 20, Johnson 10, Kikowski 8, Hyży 7, Parzeński 5, Malesević 5, Sulima 2, Skibniewski 2, Gabiński 0. 

Rosa: Archibeque 17, Dłoniak 16, Majewski 15, Lucious 15, Jeszke 10, Łączyński 6, Witka 5, Adams 4, Radke 2, Zalewski 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

  • piotrekROSA Zgłoś komentarz
    anno tereso, czy kiedykolwiek ogladalas mecz rosy i grę laczynskiego? początkowo to on zdobywał dużo punktów, miał sporo asyst, ale teraz doszedł do formy Korie i ciezar rozegrania akcji
    Czytaj całość
    nie leży tylko na barkach kamila, wykonujr on teraz tzw. czarną robotę.
    • Anna Teresa Zgłoś komentarz
      Zgadzam się całkowicie z Kibicem Rosy. Wygrana jak najbardziej cieszy, ale posunięcia trenera już dużo mniej. Łączyński nie wiadomo czy to jedynka czy dwójka. Ani na jednej pozycji ani
      Czytaj całość
      na drugiej nie sprawdza się, a trener uparcie go trzyma ( no chyba że powodem jest to , że Łączyński jest synem swego taty). Nie byłoby tego horroru na koniec meczu, gdyby posunięcia trenera były inne. Rotacja zawodników znikoma. Odnosi się wrażenie, że w Rosie gra 6 zawodników, a reszta jak będzie miała trochę szczęścia, albo jak trener będzie miał dobry humor to może zagra.
      • kibic-rosy Zgłoś komentarz
        cieszy wygrana i 6 miejsce w tabeli chociaż moim zdaniem byłoby ono wcześniej - odczuwalny brak johnsona in plus odnośnie meczu mam kilka uwag 1 kw. zawodnik będący na fali dłoniak siada
        Czytaj całość
        na ławce ale ja tego nie rozumie chyba łysy trener też 2 kw. dobrze że amerykanie się " przepocili " i zaczeli grać, przebłysk trenera wprowadzenie jeszke i remis do szatni 3 kw. dalsze zawieszenie trenera gra tylko jednymi zawodnikami bez żadnej rotacji 4 kw. no to już geniusz gra lucious łączyński dwie jedynki i problem który ma rozgrywać a nasze dwójki grzeją ławę BRAWO trenerze ale mistrzostwo trenera rosy to ostania akcja ustawiona pod pupila łączyńskiego dogrywki bez zmian cieszy wygrana i oby drużyna wygrywała dalej a trener jak to wcześniej ktoś określił " wuefista " zaczął myślieć
        • FankaxD Zgłoś komentarz
          Gratulacje dla obu zespołów, bardzo zacięty mecz.:DD
          • basket_tbg Zgłoś komentarz
            Tak właśnie gra się o pierwszą szóstkę! Rosa potwierdziła we Wrocławiu poważne aspiracje do szóstek. Wygrała bardzo ważny mecz i jeśli pójdzie za ciosem to za tydzień może
            Czytaj całość
            wygrać kolejny. Ba! Jeśli faktycznie chce grać w szóstkach to musi wygrać, bo później rywale z górnej części tabeli. Ciekawa końcówka się nam szykuje o to jedno miejsce, bo Anwil, Czarni czy Trefl raczej bankowo w górnej 6 grać będą.
            • ABC321 Zgłoś komentarz
              Śląsk dość pechowo zamyka sobie raczej drogę do górnej 6. Terminarz nie rozpieszcza.
              • genestealler Zgłoś komentarz
                Tak obstawiałem że Rosa wygra. Brawo Jeszke!
                • siedemosiem Zgłoś komentarz
                  Szkoda, że końcówkę spartolił Miller, podając prosto w ręce Adamsa.... O nietrafionych wolnych: Millera, Gibsona i Kiko nie wspominam. Zacięty mecz i świetna promocja koszykówki.
                  Czytaj całość
                  Dziękuję obu drużynom za emocje i walkę.
                  • piotrekROSA Zgłoś komentarz
                    braaawo panowie! wspaniały mecz! ale też gratulacje dla rywala :)
                    • wąż Zgłoś komentarz
                      Gratulacje dla Rosy.Zacięty mecz :)
                      • FanRosa Zgłoś komentarz
                        Brawo Rosa! Bardzo wyrównany mecz i dużo emocji za które dzięki obu ekipom!!!!
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×