Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stelmet zbity na kwaśne jabłko przez Asseco!

Stelmet zagrał przed własną publicznością tak beznadziejnie, że dostał srogą lekcję od Asseco. Skreślani po raz kolejny gdynianie spisali się znakomicie i doprowadzili do remisu w rywalizacji.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

Być może niektórzy skreślili gdynian przed meczem, ale Asseco w tym sezonie potrafi przejść najśmielsze oczekiwania. Zresztą zawodnicy Davida Dedka udowodnili to w pierwszej części starcia ze Stelmetem. Zielonogórzanie byli zagubieni, a ich ofensywa, zewsząd chwalona, tym razem szwankowała. Można nawet powiedzieć, że nawalała na całej linii, bo ich skuteczność była na naprawdę niskim poziomie. Do przerwy mistrzowie Polski trafili tylko jeden z siedmiu rzutów osobistych!

Tymczasem goście spisywali się znakomicie. Co prawda pudłowali na dystansie, alepopełniali mniej błędów, wygrywali walkę w strefie podkoszowej i mogli liczyć na Ovidijusa Galdikasa. Litwin grał wprost koncertowo. Wystarczyły mu dwie kwarty, nieco ponad szesnaście minut spędzone na parkiecie, aby zanotować double-double w postaci 11 punktów i 10 zbiórek. Liczby w tym przypadku mówią wszystko. Obrońcy tytułu nie potrafili sobie z nim poradzić, wskutek czego znaleźli się w poważnych tarapatach.


Zespół Mihaila Uvalina  przegrywał do przerwy dziewięcioma "oczkami". Różnica nie była znacząca, ale... istotne było to, że kompletnie nie wiodło im się w ofensywie. Nie udało im się przekroczyć nawet 30 punktów, co potwierdza nasze wcześniejsze słowa. Szeroki wachlarz możliwości nie był dla Stelmetu żadnym pomocnikiem.

Przyznajemy szczerze, że nie wierzyliśmy, iż gdynianie będą w stanie nadal nadawać ton rywalizacji. Wielokrotnie dochodziło do sytuacji, że w drugiej części spotkania faworyt odzyskiwał blask. Ale nie tym razem. Obrońcy tytułu nadal grali słabo, a Asseco nie przestawało zadziwiać. Wciąż wyśmienicie spisywał się Galdikas (ostatecznie 16 punktów i 21 zbiórek), ale nie tylko na niego mogli liczyć goście. Przecież dobre zawody rozgrywali też Piotr Szczotka czy A.J. Walton.

Koszykarze Dedka dokonali wielkiego wyczynu. Po trzech kwartach sprowadzili zielonogórzan na deski. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż przed sezonem gdynianie byli przez wszystkich skreślani, przed ćwierćfinałem play-off również. Zespół z prawdziwego zdarzenia udowadniał, że charakter, niezłe zgranie wystarczy, aby wykorzystać słabszy dzień mistrzów Polski. I to wykorzystać tak, że kibice mogli przecierać oczy ze zdumienia.

Co prawda gracze z Winnego Grodu zdobyli się jeszcze na zryw w ostatniej odsłonie, tyle że nie mieli praktycznie żadnych szans na odwrócenie losów meczu. Jedyne, co im się udało, to zmniejszyć nieco rozmiary klęski. Klęski, bo jakąkolwiek porażkę na własnym parkiecie z Asseco, obrońcy tytułu powinni właśnie w ten sposób traktować.

Stelmet Zielona Góra - Asseco Gdynia 58:71 (15:15, 13:22, 14:26, 16:8)

Stelmet: Koszarek 12, Dragicević 10, Brackins 10, Eyenga 8, Chanas 7, Cel 4, Zamojski 3, Ginyard 2, Cesnauskis 2, Hrycaniuk 0, Sroka 0, Kucharek 0.

Asseco: Walton 17, Galdikas 16, Szczotka 15, Frasunkiewicz 11, Dmitriew 8, Matczak 4, Żołnierewicz 0, Seweryn 0, Kowalczyk 0.

Stan rywalizacji: 1-1

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Kto awansuje do półfinału play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (93):
  • łakatanka Zgłoś komentarz
    Gratuluje , tylko tyle napisze. hłe hłe hłe
    • amatorkosza Zgłoś komentarz
      po 2 meczu z asseco na temat kibicowania wypowiedział się Vlado - "dzisiaj połowa hali była pusta". NIE CZAS NA BIADOLENIE I OBRAŻANIE SIE, PORA WZIĄĆ SIĘ DO GŁOŚNEGO DOPINGU KIBICE
      Czytaj całość
      STELMETU
      • lacov Zgłoś komentarz
        W PO liczy się jak najmniejszy nakład sił, czyli trzeba wygrywać serię najlepiej 3:0 w pierwszej rundzie. Czcze gadanie mówiąc o nadawaniu kolorytu rozgrywka.A przegrana Zastalu wcale nie
        Czytaj całość
        dziwi zagrali słabo co mówi lekko ponad 50 pkt zdobytych w meczu. A swoją drogą Walton to turbo dobry transfer!!
        • lacov Zgłoś komentarz
          W PO liczy się jak najmniejszy nakład sił, czyli trzeba wygrywać serię najlepiej 3:0 w pierwszej rundzie. Czcze gadanie mówiąc o nadawaniu kolorytu rozgrywka.A przegrana Zastalu wcale nie
          Czytaj całość
          dziwi zagrali słabo co mówi lekko ponad 50 pkt zdobytych w meczu. A swoją drogą Walton to turbo dobry transfer!!
          • leH Zgłoś komentarz
            Hmm zielonogórzanie mają skład na tyle mocny że raczej nie powinni obawiać się żadnej drużyny w walce o złoto a jednak nie widać tego po wynikach.Gdzieś tkwi błąd? albo celowo
            Czytaj całość
            nadają koloryt rozgrywkom?zobaczymy niebawem czy ta taktyka jest dobra po kolejne złoto? czy rzeczywiście nie stać ich na więcej?.
            • Wojti pierwszy Zgłoś komentarz
              tez mi sie wydaje ze stelmet nie stracil roli faworyta w tym starciu. jednak bedzie bardzo ciekawie jak asseco wygra pierwszy mecz u siebie.
              • luksin Zgłoś komentarz
                wielkie brawa dla asseco:)...to wspaniala rzecz bo pokonali jeden z dwoch najsilniejszych zespolow w plk i zrobili to w zielonej w trakcie playoff...z drugiej strony nadal musimy byc
                Czytaj całość
                realistami...mimo wielkiego szacunku dla graczy asseco i trenera dedka to nadal stelmet jest glownym faworytem tej rywalizacji i w zasadzie ten mecz nalezy potraktowac z perspektywy kubla zimnej wody ktory sie wlasnie na glowe uvalina i graczy wylal...bo realnie to tylko od motywacji stelmetu zalezy czy zakoncza serie w stosunku 3-1 czy dopuszcza do piatego meczu...sila razenia stelmetu jest naprawde bardzo duza i choc pewna dziure stanowi brak klasowego zmiennika dla koszarka to jednak bogactwo w rotacji na innych pozycjach jest naprawde duze...dlatego jeszcze raz wielkie brawa dla asseco i dla dedka ktory powinien byc trenerm roku w plk(a nie kaminski) ale pozostanmy na ziemi...stelmet ta serie wygra .
                • Reixen ZG Zgłoś komentarz
                  W zasadzie to tragedii nie ma. Spójrzcie na play-off w NBA. San Antonio wygrywa 4:3 z Dallas a Indiana tez nie lepsza bo również 4:3 z Atlantą. Także patrząc na ta najlepszą ligę to w
                  Czytaj całość
                  play-ofach jest różnie.
                  • Krik Zgłoś komentarz
                    ha ha !
                    • sneacker Zgłoś komentarz
                      Brawo Asseco. Walczyć do końca, do upadłego. I derby w półfinale....hehe byłoby pięknie..
                      • sektorX Zgłoś komentarz
                        Szacunek dla przeciwnika się należy. Przegrywać też trzeba umieć.
                        • Wąź Zgłoś komentarz
                          Taka mała ciekawostka dlaczego Turów zdobedzie MP. 2 lata temu Piotruś wywalczył z Zastalem brazowy medal w zeszlym roku srebro wiec w tym musi byc zloto :D hihi (tak na serio to bedzie
                          Czytaj całość
                          srebny)
                          • Azmoduss Zgłoś komentarz
                            Stelmet był w piątek w Demonie. Pełen profesjonalizm. Pozdrawiam
                            Zobacz więcej komentarzy (80)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×