KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sensacja w Warszawie! - relacja z meczu Legia Warszawa - GKS Tychy

Po niezwykle emocjonującej czwartej kwarcie koszykarze z Warszawy przegrali z GKS-em Tychy. Decydujący o zwycięstwie gości rzut oddał Paweł Olczak.

Jakub Artych
Jakub Artych
Zespół z Warszawy przystąpił do piątkowego pojedynku mocno osłabiony. W szeregach beniaminka ze stolicy zabrakło chorego Cezarego Trybańskiego, który jest niezwykle ważnym ogniwem koszykarskiej Legii. Ponadto w zespole gospodarzy nie mógł wystąpić rozgrywający Andrzej Paszkiewicz.
W pierwszych fragmentach spotkania legioniści grali bardzo nerwowo i nieskutecznie. Słabszy okres ekipy z Mazowsza skrzętnie wykorzystali przyjezdni, którzy pomimo licznych strat wyszli na minimalne prowadzenie. Zdenerwowany Piotr Bakun przy stanie 9:6 dla GKS-u zmuszony był wziąć przerwę na żądanie. Goście z Tychów byli niezwykle skuteczni, dlatego to oni byli w premierowej odsłonie stroną dominującą. Świetnie w pojedynek wszedł Piotr Hałas, który szybko zdobył siedem punktów.

W drugiej kwarcie gospodarze zagrali sporo lepiej. Sygnał do ataku dał rezerwowy Arkadiusz Kobus, który kolejny raz poderwał drużynę do walki. Swoje trzy grosze dołożył również Mateusz Bierwagen, który ustabilizował formę na wysokim poziomie. Podopieczni Tomasza Jagiełki z kolei stracili swoją znakomitą skuteczność z poprzedniej odsłony. Mimo problemów, beniaminek ze Śląska nie zamierzał składać broni. Goście szybko podnieśli się z kolan i wrócili do swojej konsekwentnej gry. Nie do zatrzymania był Marceli Dziemba, który w pierwszej połowie zdobył 12 oczek.

Po zmianie stron obie drużyny nie zamierzały odpuszczać. Na parkiecie w Warszawie trwała zażarta walka o trzecie zwycięstwo w rozgrywkach. Dużo ożywienia w szeregi miejscowych wprowadził Michał Aleksandrowicz, dzięki któremu legioniści mogli wyjść na minimalne prowadzenie. Na dodatek w asystach podopieczni Piotra Bakuna mieli przygniatającą przewagę. Drużyna z Tychów po raz kolejny w tym spotkaniu pokazała jednak, iż będzie wymagającym rywalem dla gospodarzy. Znakomity mecz rozgrywał wspomniany wcześniej Hałas, który był motorem napędowym GKS-u.

Czwarta kwarta z pewnością dostarczyła kibicom wielu emocji i dramaturgii. Gdy na pięć sekund przed końcem spotkania Łukasz Wilczek wyprowadził swój zespół na prowadzenie 75:73 to wydawało się, iż gospodarze mają zwycięstwo w kieszeni. Nic bardziej mylnego. Opiekun przyjezdnych szybko wykorzystał przerwę na żądanie, dzięki której piłka znalazła się na środku boiska. Decydujący rzut o zwycięstwie GKS-u oddał Paweł Olczak, który został bohaterem spotkania w Warszawie.

Legia Warszawa - GKS Tychy 75:76 (17:21, 16:16, 23:16, 19:23)

Legia: Bierwagen 20, Kobus 16, Aleksandrowicz 14, Świderski 8, Wilczek 7, Malewski 6, Bojko 2, Zapert 2, Cechniak 0, Holnicki-Szulc 0, Kwiatkowski 0.

GKS: Hałas 24, Dziemba 15, Garbacz 13, Olczak 11, Basiński 5, Wróbel 4, Deja 3, Markowicz 1, Sebrala 0.

Legia Warszawa potwierdzi zwyżkę formy?

Jesteś zaskoczony zwycięstwem GKS-u Tychy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (14)
  • dawid1 Zgłoś komentarz
    sensacja to wynik to w Gliwicach a nie tutaj
    • Rzemiosło Zgłoś komentarz
      Przereklamowana ta koszykarska Legia. 2-3 "znane" nazwiska i kilka przypadkowych graczy to nie jest zaraz zespół na czołówkę 1.Ligi
      • kibic basketu Zgłoś komentarz
        sensację medialną tworzą sami pseudo redaktorzy ,podpisujący się pod artykułami tego typu, po jaką cholerę pompują balonik o nazwie Legia...ludzie,Legia to póki co marka kojarzona z
        Czytaj całość
        piłką nożną a koszykówka dopiero wraca na poziom ogólnopolski, a co niektórzy pseudo redaktorzy robią już z tego wielka sensację, która może tylko odbić się wielką czkawką...dla sekcji koszykówki,bo zespół to nie tylko wielkie halo medialne,to przede wszystkim, trener mający pojęcie o grze pt. basket, i sami zawodnicy odpowiednio dobrani,a tu póki co wszystko od pupy strony,najpierw medialne show a później profesjonalizm...
        • Sparkle Zgłoś komentarz
          Sensacją można byłoby nazwać zwycięstwo na wyjeździe Jeziora z Turowem. Nie ma natomiast podstaw aby w tych kategoriach postrzegać wygraną GKS Tychy z Legią. Po pierwsze, Legia wcale
          Czytaj całość
          nie jest taka silna, a GKS wcale taki słaby. Po drugie, Legia grała bez dwóch podstawowych zawodników. Zwycięstwo teamu ze Śląska było zatem bardzo prawdopodobne. To prawdopodobieństwo potwierdzają nawet wyniki sondażu na SF gdzie zdaniem internautów szanse były podzielone.
          • Kolesław Zgłoś komentarz
            W dotychczasowych 5 meczach Legia wygrała tylko z dwoma zespołami, które mają same porażki na koncie (w dodatku Zagłębie grało w Warszawie bez Mordzaka). Nie wiadomo zupełnie na co
            Czytaj całość
            Legię będzie stać w tym sezonie - na razie szału nie ma.
            • arekPL Zgłoś komentarz
              Brawo TYCHY !!!!!
              • obiektywny_samochowice Zgłoś komentarz
                Niektórzy swoje mocarstwowe plany muszą odłożyć na zupełnie inną epokę. Sama Legia w nazwie nie wystarczy
                • Senti Zgłoś komentarz
                  Bez Trybańskiego Legia nie istnieje w I lidze
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×