WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Beniaminek bez szans w starciu z Rosą. "Widać, że jest to klasowy zespół"

[tag=28866]King Wilki Morskie Szczecin[/tag] przegrały w niedzielę z [tag=1767]Rosą Radom[/tag] 75:94. Czego beniaminek [tag=10721]Tauron Basket Ligi[/tag] może się nauczyć od jednej z czołowych drużyn w Polsce?
Patryk Neumann
Patryk Neumann

Goście zagrali przez cały mecz bardzo równe i dobre zawody w ataku. Szczególnie w dwóch środkowych częściach potrafili jednak wywrzeć na przeciwniku presję, która sprawiła, że gospodarze mieli kłopoty ze zdobywaniem punktów. - Do każdego meczu przystępujemy z wielką determinacją. Pokazała to niestety tylko pierwsza kwarta. W drugiej kwarcie zespół z Radomia wyraźnie nas zdominował. Ta część nie przynosi nam chwały. Zdecydowanie przeciwnik był lepszy. Nie zagraliśmy dobrze przede wszystkim w defensywie, co pokazują stracone 94 punkty. Na deskach było jeszcze dość równoważnie, ale widać w zespole Rosy duże doświadczenie i obycie ligowe. Nam tego brakuje. Potrzeba cierpliwości i czasu, żeby bić się z najlepszymi zespołami w naszej lidze - powiedział trener Krzysztof Koziorowicz.

Co z jego zespołem stało się w feralnej drugiej kwarcie, w której przez długi czas King Wilki Morskie miały na swoim koncie dwa punkty, a ostatecznie w 10 minut uzyskały osiem "oczek"? - Myślę, że zagraliśmy na 120 proc. pierwszą kwartę. W drugiej kwarcie zespół Rosy grał bardzo agresywnie w obronie. Trudno było znaleźć dobrą pozycję. Chciałbym, żebyśmy tak grali. Robili to znacznie lepiej, bardziej agresywnie. Tym nas zdominowali - podkreślił Koziorowicz.

- Pierwsza kwarta napawała optymizmem, ale w drugiej przestaliśmy grać taką obronę, jak na początku spotkania. Zespół Rosy to wykorzystał i zdominował całą drugą kwartę. Zrobili 10 punktów przewagi i później właściwie już kontrolowali spotkanie - dodał Marcin Flieger.

Rozgrywający beniaminka zdobył w niedzielę 19 punktów, lecz z końcowego rezultatu nie mógł się cieszyć. - Zagrali świetne zawody. Jak zacieśniliśmy strefę podkoszową to byli otwarci na dystansie i półdystansie i wykorzystali to. Rzucali na bardzo dobrej skuteczności za trzy i dwa punkty. Mieli dobre proporcje w grze. Widać, że jest to klasowy zespół - komplementował drużynę, która zajmuje obecnie czwartą pozycję w tabeli.

Paweł Kikowski: Może w niedługim czasie odczarujemy tą halę

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sartre 0
    To prawda, że należałoby popierać wszystko konkretami ale tak to można by dyskutować face to face, a nie tutaj, bo ani tu miejsca ani czasu na szczegółowe rozprawki.
    hex23 Jak na razie z beniaminkami Wilki mają bilans 1-1 a przy tym terminarzu za wpadkę należy uznać wg mnie tylko porażkę w Tarnobrzegu. Fajnie jakbyś podał jakieś konkrety bo "decyzje trenerskie" brzmią dla mnie trochę enigmatycznie. Jeszcze raz napisze ze nie bronie coacha, po prostu jestem za konstruktywną krytyką opartą na faktach.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hex23 0
    Jak na razie z beniaminkami Wilki mają bilans 1-1 a przy tym terminarzu za wpadkę należy uznać wg mnie tylko porażkę w Tarnobrzegu. Fajnie jakbyś podał jakieś konkrety bo "decyzje trenerskie" brzmią dla mnie trochę enigmatycznie. Jeszcze raz napisze ze nie bronie coacha, po prostu jestem za konstruktywną krytyką opartą na faktach.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sartre 0
    Żaden beniaminek nie ma lepszego składu od Wilków. Toruń i Kutno maja składy porównywalne, a Dąbrowa i Lublin moim skromnym zdaniem gorsze. Jeżeli każdy jeden beniaminek będzie ogrywał szczecinian to będzie to zasługa Krzysia i jego decyzji trenerskich a nie słabego składu. Jezioro ma skład niezły ale krótki a Polpharma ma Polaków z II ligi więc z całym szacunkiem dla wszystkich nie mamy składu porównywalnego do nich.
    Pragnę jednocześnie zauważyć, że praktycznie tylko w dwóch meczach byliśmy wyraźnie gorsi a resztę przegraliśmy moim skromnym zdaniem dzięki nieudolnym i nietrafionym decyzjom coacha. A już nic mnie tak nie wkurza jak gadanie po każdym meczu , że teraz pracujemy nad obroną.
    Reasumując - może i nie mamy wybitnego składu - to prawda, ale na tle całej tej beznadziejnie słabej ligi i tak powinniśmy bez problemu plasować się na granicy play-offów (miejsca 8-10).
    bentley Kozior wybitnym trenerem nie jest, ale to mu chyba skład budował były już dyrektor sportowy, wraz ze swoim przyjacielem agentem, czyli Rajewicz z Khraisem. I co mu podrzucał? Egipcjanina bez kolana (po 10 meczach w D-League i 1pkt na mecz, znów bez klubu), słabego Manna, gwiazdora Barboura, drewnianego Dino. Releford - nie broni, jest chimeryczny i nie bierze na siebie odpowiedzialności. Rosario gra tylko na statystyki, bez obrony. Bojko, Pytyś, Majcherek, Nowacki to najwyżej pierwszoligowi zawodnicy. Kowalenko nigdy asem nie był, a chyba i tak gra ponad swoje możliwości. Mazur wiecznie kontuzjowany, za wolny i za mały na trójkę. Kikowski dobry był w pierwszej lidze. Poza tym żadna z niego gwiazda. Harris też lepszy nie będzie. Flieger rezerwowy rozgrywający jak najbardziej, ale nie więcej. Skład porównywalny co najwyżej do Jeziora i Polpharmy. Każdy jeden beniaminek będzie ogrywał szczecinian.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×