KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Polacy nie zachwycili, ale wygrali z Islandią

Reprezentacja Polski wygrała w pierwszym meczu w Bydgoszcz Basket Cup z Islandią, ale nasi zawodnicy nie zachwycili na tle słabego przeciwnika. Biało-Czerwoni popełnili sporo błędów i znowu mieli problemy z obroną.

Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

W pierwszej połowie Biało-Czerwoni prezentowali się po prostu kiepsko. Zresztą dobitnie potwierdzał to wynik - Polacy z trudem utrzymali przewagę nad niezbyt wymagającym przeciwnikiem. Podopieczni Mike'a Taylora nie tylko nie zachwycali w ataku, gdzie niekoniecznie seryjnie pudłowali, co raczej popełniali sporo błędów, ale - po raz kolejny w okresie przygotowawczym - przede wszystkim zawodzili w defensywie.

Nasi zawodnicy w obronie często byli spóźnieni i choć nie pozwalali Islandczykom na skuteczną walkę w strefie podkoszowej, to nie potrafili upilnować ich na dystansie. Wykorzystywali przyjezdni, w szczególności Logi Gunnarsson i Hlynur Baeringsson (do przerwy 6 punktów, 5 zbiórek i 7 asyst!), którzy razem zdobyli do przerwy blisko połowę punktów swojej drużyny (17 z 35).
Biało-Czerwoni kilkakrotnie uciekali przeciwnikowi. Niekiedy wydawało się, że wreszcie zademonstrują swoją siłę i udokumentują miażdżącą - tak przynajmniej zakładano przed spotkaniem - przewagę, ale... nic z tego. Co prawda nasz zespół miał przebłyski, czasami rozgrywał akcje mądrze i skutecznie, lecz to było zdecydowanie za mało, aby wywalczyć bezpieczną przewagę. Zwłaszcza że dwukrotnie zawiedliśmy w końcówce. W drugiej części spotkania nasza gra się nieco poprawiła. Co prawda nadal zmagaliśmy się z plagą strat, ale udało się przynajmniej ograniczyć poczynania przeciwnika i poprawić w ataku. Do tego przyczynił się Karol Gruszecki. Koszykarz wrócił po - jak się okazało - niegroźnym urazie i trafił ważne rzuty z dystansu. Ważne, bo zadaliśmy przeciwnikowi kilka ciosów, po których nie zdołał się już pozbierać. Prawdę mówiąc Islandczycy zostali pozbawieni swojej najgroźniejszej broni - "trójek". Goście po przerwie nie mogli się odnaleźć i tylko fragmentami potrafili dotrzymać kroku naszej drużynie. Nic dziwnego, że Polacy nie mieli większych problemów z utrzymaniem bezpiecznej przewagi i odniesieniem zwycięstwa. W naszej drużynie na pochwałę zasłużył Marcin Gortat. Doświadczony koszykarz miał sporą przewagę i potrafił ją wykorzystać. Dobrze wypadł też wspomniany wcześniej Gruszecki, ale także Mateusz Ponitka i Adam Waczyński. Ten drugi - co ciekawe - zanotował najwięcej asyst, bo aż sześć.

W sobotę o godz. 20 Polacy zmierzą się z Belgią, która w piątek pewnie pokonała Liban (88:53).

Polska - Islandia 80:65 (20:12, 16:23, 20:13, 24:17)

Polska: Gortat 17, Ponitka 12, Slaughter 10, Kulig 10, Gruszecki 9, Waczyński 9, cel 5, Zamojski 5, Koszarek 2, Czyż 1, Karnowski 0.

Islandia: Gunnarson 19, Stefansson 12, Baeringsson 10, Sigurdarson 7, Palsson 6, Steinarsson 5, Nathanaelsso 4, Vilhjalmsson 2, Hermannsson 0, Karason 0, Magnusson 0.

Czy Polacy wygrają w sobotę z Belgią?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (28)
  • mad dog Zgłoś komentarz
    Karnowski gra taki piach że oczy bolą patrzeć,co dogranie do niego piłki to strata albo pudło. Hrycan przy nim to istny Tim Duncan
    • Kowaloza Zgłoś komentarz
      W sumie obejrzałem dotychczas drugi sparing Polaków, a ten prawie cały, bo w pewnym momencie zmęczyłem sie ogladajac grę Polakow. Wiadomo, ze niema co oczekiwac cudow ale i tak czesto gra
      Czytaj całość
      chlopakow boli:-). Nasz polski bambino to wg mnie na razie najslabszy z dotychczasowych stranieri reprezentacji. Mnie nie przekonał, na razie. Czekam na wynik z Belgią.
      • PiesNaBaby Zgłoś komentarz
        Jak to mówił poprzedni treber - trzeba widzieć pozytywy. No balon jest w tym roku mniejszy to ciszej pęknie. A niektórym lepiej się będzie dzięki temu grało... Drużyna ćwiczy atak no
        Czytaj całość
        to obrona jest słaba. To się raczej już nie zmieni i taka będzie przyczyna porażek. Ale i tsk fajnie będzue obejrzeć Parkera Batuma Kaponena :)
        • kibic Turowa Zgłoś komentarz
          Slaughter, Gortat i Kulig rozumieją się bez słów i potrafią wspólnie stworzyć bardzo widowiskową koszykówkę. Ponitka gra czasami razem z tym trio, ale niestety potrafi też walić,
          Czytaj całość
          całkiem niezrozumiale, głową w mur. Waczyński mimo papierów na grę jakoś nie klei się z resztą Teamu. Gruszecki za dużo czasu poświęca na kozioł, a to nie jego rola, cierpi niestety na tym płynność gry całej drużyny. Cel..., chłopak z ambicjami, tylko te jego obrona na radar. Zamojski i Karnowski powinni razem jakiś warzywniak otworzyć, najlepiej tylko z pietruszką. Czyż powinien przestać oglądać Supermena. No i wisienka na torcie, szczerze mówiąc sprawiał wrażenie, że nie wie gdzie jest i co robi, a może powinien coś odstawić nasz NO.1
          • Nielubie Fejsa Zgłoś komentarz
            Czego wy chcecie - pierwsza piatka grala bardzo dobrze, zmiennicy dawali sie objezdzac. A zbiorki w ataku Islandii? Popatrzcie lepiej ile rzutow za 3 oddali. rzut za trzy zbiera sie losowo, bo
            Czytaj całość
            nikt w cholere nie wie, gdzie ona sie odbije, a odbija sie zwykle daleko od kosza. Ogladalem caly mecz i faktycznie widze progres. Trener wytlumaczyl Gortatowi, ze ma oddawac przy podwojeniach i... on to robil. Nareszcie. Waca i Ponitka ponizej pewnego poziomu wcale nie schodza. Amerykaniec robi dokladnie to, co trener mu kaze... Wiadomo, ze mocnao odstaje Zamoj zas Kulig nieco spuscil z tonu. Ale ja przeczuwam awans do 2 rundy dość spokojny. To, ze kilku zagralo slabsze zawody, nie znaczy ze calosc wygladala fatalnie. A wiecie, ze ten slaaaby przeciwnik dosc swobodnie awansowal na ME?
            • ECSfan Zgłoś komentarz
              Jakby nasze straty zamienić na punkty to by nie było źle...
              • J. Szymkowiak Zgłoś komentarz
                Ja tu nie widze reki trenera. Co oni robia na treningach?
                • Grzegorz Talar Zgłoś komentarz
                  i niech ktoś mi napisze, że nie miałem racji komentując ostatnio, że w ogóle nie widać w naszej grze progresu, a Taylor popycha w mediach głodne kawałki, że jest git, a będzie jeszcze
                  Czytaj całość
                  lepiej. na Eurobaskecie dostaniem tęgi wpie.dol, a jeśli wygramy to w meczu bez znaczenia dla przeciwnika lub dlatego, że będzie mega styrany czy osłabiony. żal.pl:/
                  • speedwayfan999 Zgłoś komentarz
                    Jak z frekwencją na trybunach, bo nie oglądałem transmisji???
                    • Reixen ZG Zgłoś komentarz
                      Dramatu jeszcze nie ma, ale z meczu na mecz wygląda to coraz gorzej.
                      • Gabriel G Zgłoś komentarz
                        Wielu zagrało słabo ale Karnowski z Koszarkiem bardzo słabo. Kilku poprawnie a żaden bardzo dobrze. I to w zasadzie wszystko. A pomijając pojedyncze personalia warto jeszcze wspomnieć o 19
                        Czytaj całość
                        stratach i bodajże 15 piłkach zebranych przez mikrusów z Islandii na naszej tablicy. Żenada.
                        • michalzg Zgłoś komentarz
                          Nie myślałem, że to napiszę, ale Hrycaniuk wróć. Karnowski to osłabienie. Gość stanął w rozwoju 2 lata temu i co on jeszcze próbuje z tym NBA, smuty wciska jak Czyż jeszcze
                          Czytaj całość
                          niedawno. Ogólnie to z taką grą to będzie bardzo ciężko o awans, naprawdę wygląda to jakościowo coraz gorzej. Taylor się zamotał i nie zdąży wybrnąć.
                          • Elos Zgłoś komentarz
                            mogą mieć problem żeby zdobyć złoto na EUROBaskecie :))))
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×