KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Podkoszowe kłopoty Spójni Stargard. Dwóch centrów nie zagra razem

Rafał Bigus i Karol Pytyś mieli zapewnić Spójni Stargard Szczeciński odpowiednią jakość w rywalizacji pod tablicami. Problem jednak w tym, że obaj koszykarze mogą jedynie zmieniać się na parkiecie.

Patryk Neumann
Patryk Neumann

Spójnia Stargard Szczeciński przegrała pierwsze trzy mecze w I lidze. Stargardzianie tracą średnio 75 punktów na mecz. Nie są skuteczni, zdobywając niespełna 61 oczek a do tego zawodzi ich zbiórka. Koszykarze Spójni notują średnio 33 zbiórki na mecz i w tym elemencie wyprzedzają jedynie Meritumkredyt Pogoń Prudnik oraz GKS Tychy. Przekłada się to zarówno na ponowienia akcji dla przeciwników, jak i brak szans na poprawkę przy własnych niecelnych rzutach.

Dlaczego zespół prowadzony przez Wiktora Grudzińskiego ma kłopoty w strefie podkoszowej? Nie pomaga obecność w składzie dwóch solidnych centrów. Mierzący 214 cm Rafał Bigus oraz o 12 cm niższy Karol Pytyś na parkiecie przebywają zwykle osobno. Efektywność Bigusa jest nieco niższa w porównaniu z poprzednim sezonem. Wpływ na ten fakt miały kłopoty zdrowotne, z którymi zmagał się w okresie przygotowawczym oraz mniej minut spędzanych na parkiecie. W pierwszym meczu sezonu w Radomiu obaj środkowi zdobyli łącznie dwa punkty i 12 zbiórek. Najlepiej było przeciwko Meritumkredyt Pogoni Prudnik - 20 punktów oraz 14 zbiórek. W Bydgoszczy łączny bilans podkoszowych Spójni to 21 punktów oraz 11 zbiórek.

Zdecydowanym kłopotem była jednak pozycja drugiego podkoszowego, czyli silnego skrzydłowego. W przegranym starciu z Astorią Arkadiusz Soczewski na parkiecie spędził 36 minut. Jego osiągnięcia to dwa punkty i tyle samo zbiórek. Tylko krótki epizod zaliczył natomiast Paweł Bodych. Tymczasem dwaj najlepsi podkoszowi przez wszystkie mecze musieli podzielić się minutami. Wyjątkiem było 40 sekund w trzeciej kwarcie pojedynku z Astorią. W tym krótkim fragmencie Spójnia nie wybroniła żadnej akcji, co może potwierdzać słuszność decyzji podejmowanych przez stargardzkiego szkoleniowca. Mateusz Fatz zebrał piłkę i zdobył punkty. Chwilę później Bigus faulował Mikołaja Groda, który mimo przewinienia rywala trafił do kosza.

- Rozegraliśmy szereg spotkań sparingowych i nie funkcjonowało to rozwiązanie. Zespoły w I lidze nie mają zawodników o takich gabarytach i przegrywaliśmy na pierwszej linii. Przeciwnik zdobywał za dużo punktów rzutami trzypunktowymi i penetracjami. Odeszliśmy od tego pomysłu, ale mamy na pozycji nr 4 Arka Soczewskiego bardzo doświadczonego zawodnika i Pawła Bodycha, który wyglądał lepiej w przedsezonowych sparingach. Przyszła liga i jest z tym problem, ale cały czas pracujemy. Dla nas najważniejsze jest to, co udało się Astorii. Wygrać pierwszy mecz i liczyć na to, że powietrze z tego balonu już zejdzie. Tym bardziej, że mamy przed sobą przeciwników, którzy są w naszym zasięgu - powiedział trener Wiktor Grudziński zapytany o możliwość wspólnej gry Rafała Bigusa oraz Karola Pytysia.

Czy Rafał Bigus oraz Karol Pytyś powinni grać razem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×