WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Turów przegrał po dogrywce z Heliosem!

Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec rewelacyjnie rozpoczęli mecz z Heliosem Domzale, ale schodził z parkietu jako pokonani. Zespół Piotra Ignatowicza nie zdołał utrzymać przewagi, a w dogrywce był wyraźnie słabszy od swojego przeciwnika.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

W świetnym stylu wystartowali wicemistrzowie Polski. Podopieczni Piotra Ignatowicza byli zwyczajnie nie do zatrzymania. W ofensywie grali koncertowo, trafiając na świetnej skuteczności. Rewelacyjnie prezentowali się Jakub Karolak i Damontre Harris. Pierwszy z wymienionych już po dziesięciu minutach gry miał na swoim koncie 10 punktów.

Zgorzelczanie zdominowali słoweński zepół. Helios nie miał zbyt wiele argumentów. Przyjezdni pudłowali, wyraźnie przegrywali walkę w strefie podkoszowej, wreszcie zmiany nie przynosiły pożądanych rezultatów. PGE Turów w pełni to wykorzystał i już w dziewiątej minucie meczu prowadził aż 14 punktami.

Tyle że taki stan nie utrzymał się długo. Nasza drużyna kiepsko rozpoczęła kolejną odsłonę. Przede wszystkim nie mogła sobie poradzić ze środkowym gości - Marijanem Cakarunem. 25-letni Chorwat już od samego początku sygnalizował dobrą dyspozycję, ale w trudnym momencie wziął na siebie odpowiedzialność i efekty były naprawdę świetne.

Zespół z Domzale w kilka minut zniwelował deficyt i wydawało się, że jest na najlepszej drodze do tego, by objąć prowadzenie. Tak się jednak nie stało. Wicemistrzowie Polski w odpowiednim momencie przerwali impas i za sprawą wspomnianego Harrisa oraz Daniela Dillona utrzymali korzystny rezultat.

Niestety, druga część spotkania nie była dobra w wykonaniu zgorzelczan. Drużyna Ignatowicza nie była już w stanie zatrzymać Heliosu. Poza tym przegrywała walkę w pod tablicami, nadal popełniała sporo strat i brakowało jej opcji w ofensywie. Właściwie wszystko sprowadzało się do gry Karolaka, Harrisa lub Dillona.

To okazało się zdecydowanie za mało, żeby pokonać słoweńską ekipę. Zespół z Domzale nie zachwycił, ale w dogrywce był już zdecydowanie poza zasięgiem PGE Turowa. W ich szeregach znakomicie wypadł nie tylko Cakarun, lecz po przerwie dołączyli do niego Serb Djordje Lelić i Amerykanin Hugh Robertson.

To trzecia porażka wicemistrzów Polski w FIBA Europe Cup. Aktualnie nasza drużyna jest sklasyfikowana na drugiej pozycji, ale zgorzelczanie są w coraz gorszym położeniu. Przypomnijmy, że do kolejnej rundy awansują dwa najlepsze zespoły z każdej grupy oraz cztery z najlepszym bilansem z trzecich miejsc.

PGE Turów Zgorzelec - Helios Suns Domzale 86:97 (27:15, 13:20, 24:26, 19:22, d.3:14)

PGE Turów: Karolak 26, Harris 22, Dillon 21, Krestinin 7, Dylewicz 4, Gospodarek 3, Novak 3, Marek 0, Prostak 0, Kostrzewski 0.

Helios Suns: Cakarun 27, Lelić 26, Robertson 17, Zagorac 13, Atanacković 9, Korosec 3, Gorjanc 2, Mocnik 0.

Kto był najlepszym graczem PGE Turowa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ECSfan 1
    Ten mecz powinien być wygrany, bo Helios jest w zwyczaju mizernym klubem jaki w PLK pewnie by w PO nie grał. Ale fajnie, że Turów walczy i jest dalej w Europie, może się śmieją ale jednak będzie myślę awans każdej z ekip PLK. Teraz by podnieść się w lidze, więc życzę skopania tyłków AZS'owi choć łatwo nie będzie. A tym z ZG polecam zluzować poślady, bo takie kopanie siebie nic nie da. Ja myślałem, że Czarni i AZS się nienawidzą ale u nas to głównie w derby i trochę czasem mało miła gadka prowokacyjna wpadnie ale konflikt ZG vs Turów to już lekkie przegięcie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • obserwator SE 1
    Zielona Góra przeprasza za pajaca w skórze węża.
    NO32 niemam sily ci odp jak zawsze masz racje gon sie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Morski baca 2
    Stelmet - jednooki król w krainie ślepców. Ile jest naprawdę wart, pokazuje Euroliga. JEDNA WYRGANA Hihihihihi :-D Wstyd!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×