Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mateusz Dziemba: Gramy swoje bez względu na to, co dzieje się na parkiecie

Zespół MKS-u Dąbrowa Górnicza pewnie ograł Siarkę Tarnobrzeg, a duży udział w tym triumfie miał powracający do gry Mateusz Dziemba. Ten zapisał na swoim koncie kolejny mecz z dwucyfrową liczbą punktów.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk

Zespół MKS-u Dąbrowa Górnicza był zdecydowanym faworytem starcia z Siarką Tarnobrzeg i nie zawiódł. Łatwo, przynajmniej na początku, jednak nie było. Dlaczego? - Łatwo na pewno nie było, bo pierwsze minuty pokazały, że chcieliśmy ten mecz wygrać na chodzonego. Trener nas na to uczulał i wymagał, żebyśmy podnieśli intensywność i tempo gry, a gdy tak się stało, to pojawiła się przewaga - mówi Mateusz Dziemba, rzucający dąbrowskiego zespołu.

Dąbrowianie szybszy bieg włączyli w połowie drugiej kwarty. Wtedy to zanotowali serię punktową 12:1 i zbudowali bezpieczną przewagę. - Druga kwarta nas pobudziła, a druga połowa spotkania była już zupełnie odmienna. Zaprezentowaliśmy w niej zupełnie odmienny styl i to pozwoliło nam wypracować sobie aż dwudziestopunktową przewagę - kontynuuje.

Tempo gry było tylko jednym z kluczy do wygranej. Innym była defensywa, która pozwoliła rywalom z Tarnobrzegu rzucić zaledwie 51 punktów na zaledwie 30 procentach skuteczności rzutów z gry. - Byliśmy uczulani na to, że Siarka gra szaloną i nieobliczalną koszykówkę. Musieliśmy zatrzymać wszystkie rzuty, które oddają w pierwszych sekundach swoich akcji, żeby się nie rozpędzili - dodaje. - Cieszy też, że gramy swoje bez względu na to, co dzieje się na parkiecie. Realizujemy założenia trenera.

Pomimo wygranej różnicą aż 24 punktów i zdobyciu 75 oczek w całym meczu, w dyspozycji dąbrowian była rysa na szkle. - Martwi troszkę skuteczność w rzutach za trzy punkty i to na pewno jest do poprawy. Z czasem jednak i ona będzie na odpowiednim poziomie - zapewnia Dziemba. Gospodarze w całym meczu wykorzystali zaledwie 3 z 17 prób.

Sam 24-latek zanotował udany powrót do składu MKS-u po jednomeczowej absencji, spowodowanej pobytem w szpitalu. - Ze zdrowiem coraz lepiej, pomalutku dochodzę do siebie. Fakt jest taki, że miałem mało czasu, aby przygotować się do tego meczu, ale cierpliwie wracam do siebie i małymi kroczkami odbudowuję formę - ocenia. W niedzielę zapisał na swoim koncie 13 punktów (wyrównany rekord sezonu), po trzy zbiórki i przechwyty oraz dwie asysty.

Teraz przed zespołem z Dąbrowy Górniczej niezwykle trudne zadanie. W sobotę 9 stycznia MKS zagra w Zielonej Górze ze Stelmetem BC. Mistrzowie Polski w tym sezonie jeszcze nie przegrali we własnej hali. Podobnie było jednak w przypadku wyjazdu do Słupska, gdzie dąbrowianie przerwali serię Czarnych Panter w Gryfii. - Nic, tylko powtórzyć taką sytuację w hali CRS - kończy Dziemba, który z nadzieją na niespodziankę patrzy w stronę rywalizacji z liderem TBL.

Czy MKS Dąbrowa Górnicza zdoła przerwać serię Stelmetu BC Zielona Góra?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×