Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA: Warriors wygrali pierwsze starcie z Cavaliers!

Golden State Warriors miało mnóstwo problemów z awansem do finału, ale w pierwszym meczu o mistrzostwo wygrało z Cleveland Cavaliers. Do zwycięstwa ekipę z Oakland poprowadził... Shaun Livingston.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski
PAP/EPA / MONICA M. DAVEY

Tak, to swego rodzaju zaskoczenie, bo to nie on jest liderem czy też gwiazdą drużyny, lecz Stephen Curry i Klay Thompson. Wspomniany duet był jednak nieco w cieniu - nie zachwycił swoją skuteczność (pierwszy trafił 4 z 15 rzutów, drugi 4 z 12), ale nieźle zbierał czy asystował. W każdym razie spory wpływ na wygraną mieli inni gracze.

- Nie zdobędziesz mistrzostwa, jeśli cały skład nie będzie miał wpływ na grę. Dlatego jesteśmy właśnie tutaj - podkreślał po spotkaniu Curry.

W zespole Steve'a Kerra aż siedmiu koszykarzy zdobyło ponad 10 punktów. Z tak zbilansowaną ofensywną można myśleć o rozstrzelaniu każdego przeciwnika. I tak też się stało - Cavaliers nie potrafili zatrzymać obrońców tytułu, a zwłaszcza wymienionego wcześniej Livingstona. 30-letni zawodnik zagrał znakomicie - zdobył 20 punktów (trafił 8 z 10 rzutów z gry i wszystkie 4 osobiste), zebrał 4 piłki i rozdał 3 asysty. Z nim na parkiecie Wojownicy funkcjonowali naprawdę świetnie.

Lecz triumf to nie tylko jego zasługa. Fantastycznie spisał się również Draymond Green. 26-letni skrzydłowy miał nieco gorszą skuteczność (5/11 z gry), ale wyśmienicie poradził sobie w innych elementach - zbierał pod własną tablicą, asystował, wreszcie nawet przechwytywał piłki. Na jego koncie znalazło się ostatecznie 16 punktów, 11 zbiórek, 7 asyst i 4 przechwyty. Te liczby robią wrażenie.

Cavs nie zagrali najlepiej. W ofensywie brakowało im skuteczności - nawet najskuteczniejsi zawodnicy mieli sporo problemów z trefieniem do kosza. Liderami gości byli Kyrie Irving i LeBron James, który otarł się o triple-double (23 punkty, 12 zbiórek i 9 asyst), ale ich postawa nie wystarczyła do tego, by przełamać mistrzów NBA.

Poza tym nie mogli oni liczyć na właściwie żadne wsparcie ze strony zmienników. Zdobyli oni bowiem tylko 10 punktów. - Kiedy przegrywasz 10-45 w zdobyczy punktowej przez ławkę i rezygnujesz z 25 punktów przy 17 stratach, to bez względu na to, co ktoś robi lub czego nie robi, mecz będzie trudny do wygrania, zwłaszcza na wyjeździe. Nie ma też znaczenia, co zrobić ze Stephem i Klayem, nie ma też znaczenia co zrobisz z Draymondem - powiedział niezadowolony "Król James".

Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers 104:89 (28:24, 24:19, 22:25, 30:21)
(Livingston 20, Green 16, Barnes 13, Iguodala 12, Curry 11, Barbosa 11 - Irving 26, James 23, Love 17, Thompson 10)

Stan rywalizacji: 1-0 dla Warriors

ZOBACZ WIDEO Vive będzie dalej panować? Ambitne plany w Kielcach (Źródło TVP)

Czy Golden State Warriors obronią tytuł mistrzowski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5)
  • Atomic Zgłoś komentarz
    Jak na razie GSW rozjechali Jamesów i Irvingów bez problemu. 20 pkt przewagi na kilka minut przed końcem to demolka jak na finały. No ale można było się tego spodziewać. Cavs wygrają
    Czytaj całość
    pewnie ze dwa mecze, ale to raczej wszystko bo Warriors to zespół z kompletnie innej półki. Nawet nie potrzebowali liderów Currego i Thompsona do tego aby wyraźnie wygrać... Zresztą gdyby to OKC wygrali finał zachodu to też prawdopodobnie poradziliby sobie z Cavs łatwiej niż z GSW.
    • GeDo Zgłoś komentarz
      Przyda sie zimny prysznic Cavaliers i zarozumiałemu Jamesowi.Królowie Wschodu mają mało do powiedzenia przeciwko najlepszym z Zachodu.Chodzi nie tylko o fenomenalne GSW ale tez o Oklahome
      Czytaj całość
      która według mnie tez jest lepsza w tej chwili od druzyny z Clevland.Co do finału to przewiduje 4:1,moze 4:2 oczywisice dla obronców tytulu GSW.Szkoda mi najbardziej Oklahomy która powinna zagrac w wielkim finale zamiast Clevland Cavaliers którzy nie mieli znowu godnego rywala w swojej konferencji.GSW i OKC to 2 najlepsze druzyny tych pllayofów,niestety sa z jednej konferencji wiec finał NBA miedzy nimi jest niemozliwy,za to mamy wiecznie drugich Cavaliers.
      • mosterdziej Zgłoś komentarz
        "Tak, to swego rodzaju zaskoczenie, bo to nie on jest liderem czy też gwiazdą drużyny, lecz Stephen Curry i Klay Thompson." - to ma być po polsku?... Słaby mecz Cavaliers, wyglądali jak w
        Czytaj całość
        sezonie zasadniczym. LeBron jak na razie zawodzi ofensywnie, myślałem, że nie włączył jeszcze piątego biegu w tych play-offach, ale on chyba się starzeje...
        • amerkanin Zgłoś komentarz
          Zrobili pierwszy kro do obrony tytułu ,ale przed nimi jeszcze długa doga
          • Jacek Malinowski Zgłoś komentarz
            Rywalizacja się dopiero zaczyna. Myślę, że skończy się na 4:3 w jedną, albo drugą stronę. I tak powinno być i o to chodzi.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×