KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wszystkie ręce na pokład. Polacy walczą o EuroBasket w Estonii

Mecz o wszystko dla Biało-Czerwonych w Tartu. Jeśli Polacy marzą o wyjeździe na mistrzostwa Europy, nie mogą przegrać większą różnicą niż 12 punktów. - Jesteśmy skoncentrowani, ale zarazem pewni siebie - mówi przed spotkaniem Adam Waczyński.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Materiały prasowe / Andrzej Romański / Pzkosz

Awans Polacy mieli zapewnić sobie już w środę w Toruniu. W grodze Kopernika podopieczni Mike'a Taylora zaprezentowali się jednak fatalnie i przegrali sensacyjnie z Białorusią 57:76. To była kompromitacja Biało-Czerwonych, którzy byli o dwie klasy gorsi od rywala.

Nie tego spodziewała się 4-tysięczna toruńska publiczność. Polscy kibice po kolejnych celnych rzutach rywali przecierali oczy ze zdumienia. Ostatecznie opuszczali halę w grobowych nastrojach. Na parkiecie z kolei swój szalony taniec radości zaprezentowali Białorusini, którzy wciąż mają szansę na grę w mistrzostwach Europy. Zabawie przodował Aleksander Kudriawcew, który na swoim koncie ma ponad 100 występów w TBL.

- Cieszę się, że znów mogłem wrócić do Polski. Nadal mam tutaj wielu przyjaciół, z którymi utrzymuję kontakt - mówi 36-letni zawodnik.

Polacy zagrali katastrofalnie w ataku. Trafili zaledwie trzy z 16 rzutów z dystansu. Zawiedli liderzy. Łukasz Koszarek nie wpisał się na listę strzelców, Adam Waczyński zdobył pięć punktów, z kolei A.J. Slaughter dołożył zaledwie sześć oczek. Przegraliśmy także walkę na deskach (32-40).

ZOBACZ WIDEO: Anita Włodarczyk propogatorką biegania w Racocie (źródło TVP)

- Nie zagraliśmy na swoim poziom. Białorusini zaprezentowali się za to z bardzo dobrej strony. Widać, że z każdym kolejnym meczem rozkręcają się. Grają coraz lepiej. Są groźnym rywalem - przyznaje Aleksander Czyż.

W polskim obozie panowała atmosfera niedosytu. Zawodnicy doskonale zdawali sobie sprawę, że zawiedli. Siebie, a także toruńskich kibiców, którzy przyszli świętować awans do EuroBasketu.

- Błędów było sporo, ale wyciągniemy wnioski. Każdy rozumie wagę następnego spotkania. Podejdziemy do niego z odpowiednią koncentracją - podkreśla Adam Waczyński, kapitan reprezentacji Polski.

W sobotę mecz o wszystko dla Biało-Czerwonych w Tartu. Jeśli Polacy marzą o wyjeździe na mistrzostwa Europy, nie mogą przegrać z Estonią większą różnicą niż 12 punktów.

- Jeśli wygramy, mamy awans. Wszystko jest w naszych rękach. Nadal kontrolujemy sytuację - zaznacza Olek Czyż.

W pierwszym spotkaniu Polacy pewnie pokonali Estonię w Lublinie 78:64.

Początek spotkania Estonia - Polska o godzinie 19:00. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport News.

Czy reprezentacja Polski pokona Estonię?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×