KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Siedmiu wspaniałych. Roberts Stelmahers: Moi zawodnicy to wojownicy

- Wszyscy na skreślili przed meczem. Chcieliśmy im pokazać, że się mylą - mówią koszykarze Energi Czarnych Słupsk, którzy mimo 7-osobowej rotacji pokonali na wyjeździe King Szczecin 80:74.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
WP SportoweFakty
Zwycięstwo Czarnych Panter robi wrażenie, bo trener Roberts Stelmahers w meczu z faworyzowanym Kingiem Szczecin miał do swojej dyspozycji zaledwie siedmiu seniorów: Łukasza Seweryna (kapitana), Mantasa Cesnauskisa, Piotra Dąbrowskiego, Grzegorza Surmacza, Chavaughna Lewisa, Marcusa Ginyarda i Davida Kravisha.

W składzie zabrakło Justina Jacksona, Jerela Blassingame'a i Jarosława Mokrosa, którzy w ostatnim tygodniu wypowiedzieli umowy klubowi i tym samym przestali trenować z zespołem.

To jednak nie pokrzyżowało planów Czarnym, którzy od samego początku spotkania dyktowały warunki. Słupszczanom już w pierwszej kwarcie udało się zdobyć 30 punktów. Kryzys mieli przed przerwą, ale w drugiej połowie znów kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Ostatecznie brązowi medaliści z poprzedniego sezonu wygrali 80:74.

- Jestem bardzo dummy z mojego zespołu. Zawodnicy pokazali, że są prawdziwymi wojownikami. Mieliśmy wąską kadrę, ale takie jest życie. Z drugiej strony dany zawodnik ma więcej minut do wykorzystania. Możesz popełnić błąd i nie lądujesz od razu na ławce rezerwowych. Dziękuję graczom, że uwierzyli w siebie, a także w pracę sztabu szkoleniowego - mówił na konferencji prasowej Roberts Stelmahers.

ZOBACZ WIDEO Ewa Brodnicka: z Ewą Piątkowską już nigdy się nie pogodzimy

- Nie musiałem dodatkowo mobilizować swoich zawodników. Oni doskonale rozumieli, że mamy trudny okres. Kilku graczy odeszło od nas, ale mimo wszystko byliśmy skoncentrowani. Zostawiliśmy problemy w domu. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy prawdziwą drużyną. Zagraliśmy dla naszego prezesa, sponsora i kibiców. Myślę, że to wspaniała wygrana - dodał łotewski szkoleniowiec Energi Czarnych Słupsk.

Jednym z głównych architektów zwycięstwa był Chavaughn Lewis, który otarł się o triple-double. Do pełni szczęścia zabrakło mu tylko dwóch zbiórek (20 punktów, 10 asyst, 8 zbiórek). 20 "oczek" dorzucił także David Kravish. Gdyby Amerykanin nie wpadł w problemy z faulami, to byłby najlepszym strzelcem w zespole.

- Musimy jeszcze raz dokładnie przeanalizować mecz i zobaczyć, czy w niektórych sytuacjach nie mógł się zachować lepiej. Czasami brakowało podania z jego strony na obwód. Aczkolwiek gospodarze często zmieniali krycie i on chciał wykorzystać to, że miał przed sobą słabszych obrońców - przyznał Stelmahers.

To bardzo ważna wygrana dla słupskiego zespołu, który z bilansem 7:7 zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. Czarne Pantery wyprzedziły King Szczecin.

Ilu nowych zawodników dołączy do zespołu Energi Czarnych Słupsk?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×