Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kompromitacja Stelmetu w Lidze Mistrzów! Zielonogórzanie przegrali z Szolnoki

Stelmet BC Zielona Góra fatalnie spisał się w czwartej kwarcie, wskutek czego przegrał na wyjeździe z węgierskim Szolnoki Olaj. To kompromitacja w wykonaniu mistrzów Polski, którzy ulegli zdecydowanie najsłabszej ekipie grupy E Ligi Mistrzów.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski
WP SportoweFakty

Klub z Winnego Grodu w pierwszym starciu gładko rozprawił się z Szolnoki, ale w rewanżu zagrał już znacznie słabiej. Porażka jest niezwykle dotkliwa, gdyż ma ona spore znaczenie dla układu tabeli oraz została poniesiona w konfrontacji z ekipą, która dotychczas miała na swoim koncie jedno zwycięstwo. I to wymęczone.

Zespołu Artura Gronka nie można w żaden sposób usprawiedliwiać. MistrzowiePolski dysponowali znacznie większymi umiejętnościami od swojego przeciwnika. Sęk w tym, że potrafili to pokazać tylko w drugiej i trzeciej kwarcie. W pozostałych nie mieli recepty na zatrzymanie rywala.

Zresztą tradycyjnie już zielonogórzanie kiepsko wystartowali. W pierwszej odsłonie Stelmet słabo spisywał się w ofensywie i nie potrafił tego nadrobić w obronie. W tej sytuacji Szolnoki objęło prowadzenie i uzyskało przewagę. Całkiem sporą, bo dwucyfrową. Ta później stopniała, a przez chwilę na prowadzeniu znajdowali się nasi koszykarze, lecz w decydującym fragmencie nie wytrzymali.

Ekipie z Winnego Grodu brakowało skuteczności w rzutach z dystansu. O ile w strefie podkoszowej mistrz Polski radził sobie przyzwoicie, o tyle dalej od kosza prezentował się raczej kiepsko. Do tego popełniał sporo błędów, znacznie więcej niż gospodarze. Właściwie tylko James Florence i Vladimir Dragicević zasłużyli na pochwały, zdobywając we dwójkę niemal połowę dorobku całej drużyny.

Szolnoki miało więcej opcji w ofensywie. Czterech koszykarzy przekroczyło granicę 10 punktów, a najlepiej spisali się Chorwat i Czarnogórzec. Luksa Andric i Nikola Pavlicević byli niezwykle aktywni, a zielonogórzanie nie zdołali sobie z nimi poradzić, co miało duży wpływ na losy tego spotkania.

Szolnoki Olaj - Stelmet BC Zielona Góra 86:75 (24:12, 13:21, 18:22, 31:20)

Szolnoki: Andrić 19, Pavlicević 18, Barnies 16, Borisov 12, Wittmann 9, Toth 5, Vojvoda 5, Eilingsfeld 2, Hajdu 0, Rudner 0, Csak 0.

Stelmet BC: Florence 19, Dragicević 18, Koszarek 10, Gruszecki 9, Moore 6, Zamojski 5, Hrycaniuk 4, Kelati 2, Vaughn 2, Der 0, Zywert 0.

Basketball Champions League, grupa E

Lp Drużyna W P + - +/-
1 Besiktas Stambuł 12 2 1178 1050 128
2 AEK Ateny 9 5 1107 992 115
3 Partizan Belgrad 8 6 1038 1046 -8
4 MHP Riesen Ludwigsburg 8 6 1150 1058 92
5 Banco di Sardegna Sassari 7 7 1099 1108 -9
6 Spirou Charleroi 6 8 1040 1113 -73
7 Stelmet BC Zielona Góra 4 10 1020 1084 -64
8 Szolnoki Olaj 2 12 1020 1201 -181


ZOBACZ WIDEO Rajd Dakar: Na każdym kroku czyhają pułapki i niespodzianki (źródło: TVP SA)

Jak oceniasz postawę Stelmetu w Lidze Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (37):

  • ryba1985 Zgłoś komentarz
    ten skład był budowany na realia słabiutkiej PLK... problemem nie jest wasz trener, a kasa... Igner w wywiadzie powiedział prawde, że sponsor w Polsce nie wykłada co sezon większych
    Czytaj całość
    pieniędzy, bo żeby wygrać misia wystarczy budżet na poziomie 6 mln, nie ma wtedy praktycznie już konkurencji. Zerknijcie 5 lat temu jakie były składy w plk... każdy zespół miał choćby jednego gracza na Europejskim poziomie... teraz tylko zrzuty z innych lig lub po kontuzjach... PLK zmierza w złym kierunku...
    • Gabriel G Zgłoś komentarz
      Nikt nie zauważył przyczyn tej porażki? A przecież komentator wyraźnie powiedział w III bodajże kwarcie, że Stelmet zdecydowanie woli grać piłkami jakimi gramy w PLK a te na Węgrzech
      Czytaj całość
      były inne. Piłka to powazna sprawa proszę koleżeństwa :)
      • sindbad Zgłoś komentarz
        Trochę przesada z tym tytułem! Kompromitacja to byłaby gdyby przegrali z drużyną z złożoną z amatorów , lub z II ligi! A to co widzieliśmy, to sport! A tutaj pewniakow nie ma! Legia
        Czytaj całość
        też zremisowała z Realem. To tylko ludzie, panie dziennikarzu!
        • Doyley_69_FALUBAZ Zgłoś komentarz
          Proponuje Kruczka na trenera.
          • TNT Zgłoś komentarz
            Dzięki zielonka ładnie kupon mi wszedł. Zwycięstwo Olaj 2,95.
            • jasio13 Zgłoś komentarz
              kiedy zmiana trenera...
              • Asfodel - nie karmię trolli Zgłoś komentarz
                Ograli lidera to im sodówka odbiła, myśleli, że Madziarów zjedzą na deser i to na stojąco. Wstyd wielki wstyd.
                • Sektor6 Zgłoś komentarz
                  Sorry Zielonka ale tak powinna wyglądać odprawa przed wyjazdem na mecz
                  • kargul Zgłoś komentarz
                    I po ptokach. Mówi się trudno, żyje się dalej.
                    • leH Zgłoś komentarz
                      Przykro to pisać ale dziś Stelmet zagrał pada-kę i grali jakby mieli jaj-ca powiązane.
                      • fazzzi Zgłoś komentarz
                        W niedzielę Gronek noszony w lektyce... dzisiaj łamany kołem. To ten sam Stelmet tylko pokazał inną twarz... niestety. Ci sami zawodnicy ogrywają z palcem w... lidera PLK by przegrać
                        Czytaj całość
                        wyraźnie z ogórkiem grupowym. Fakt to boli... szczególnie styl nad którym ponoć ciągle pracujemy;] Jak to jest, że któryś mecz (wiele ich było) beznadziejnie zaczynamy by potem "bohatersko" gonić i dogonić i nawet przez moment poprowadzić. Czy ktoś panuje nad psychiką tej drużyny? Dlaczego powielamy stare błędy. Dlaczego wiedząc o tej słabości nie przygotowują się na nią ekstra. B. często ustawia to mecz. Owszem dzisiaj Węgrom dystans siedział wyjątkowo a nam nie... jak można w 1kw zrobić 10 strat... oni wychodzą na parkiet obżarci czy zaspani? To jest kosz i proste porównania nie działają. Najlepszy dowód achy niedzielne i środowy stan zawałowy. Jak ta drużyna jest prowadzona, że gra taką sinusoidę. Jeżeli nie chcemy tych pucharów to dajmy sobie siana i skupmy się na obronie wiadomo czego bo będzie to wyjątkowe wyzwanie w tym sezonie. Drużyna jest na huśtawce: przeplata dobre mecze ze słabymi. Tzn. stać ich na jedno i drugie a powinni na uszach stawać by były to dobre mecze jeżeli uważają się za profi. Ma drużyna problem i to widać. Jestem daleki od paluchowania ale decydenci powinni powiedzieć sobie prawdę kto jest pożyteczny a kto niekoniecznie. To BCL należy uznać za stracone i jest to zawracanie gitary... nawet gdyby wygrali wszystko do końca. Z takim repertuarem nie ma się co pchać bo tylko nieupragnione chichy spłyną na Klub. Brak konsekwencji i jasnych reguł. Odnoszę wrażenie, ze nie wyciągamy wniosków i jeszcze nie jedna gloria i kompromitacja przed nami jeżeli Ktoś nie ogarnie tego metodycznie. Takie mecze powinny być nauką... obawiam się, że nie będą, dopóki z porażek nie będą wyciągane słuszne wnioski. Twórczość Stelmetu jest radosna... w związku z tym i efekty bywają różne. Brak kręgosłupa który nie pozwoliłby zbyt nisko upaść... ciągle sobie tłumaczymy, że drużyna ma potencjał (i jest to prawda) ale manianę potrafi odstawić zaskakującą. Chciałoby się powiedzieć mecz nie wyszedł... ale to co zrobili nie przystoi aktualnemu MP. Zaraz połowa RZ może warto zrobić rezime przed lustrem i w końcu prawdę sobie powiedzieć... dzisiejszy mecz wręcz o To woła.
                        • Koń-tuzjowany Zgłoś komentarz
                          Tak, mecz się odbył. Tyle mojego komentarza o meczu. Komentarza wymaga natomiast relacja z meczu autorstwa pana "Pożal Się Boże Redaktora" niejakiego Patryka Kurkowskiego. Toż to
                          Czytaj całość
                          mistrzostwo świata! Napisać sprawozdanie z meczu, którego się nie widziało. Cytuję: (z pamięci, bo właśnie w tej chwili pan "Pożal się Boże Redaktor nanosi poprawki w pierwotnej wersji) ... "odczuwalny był brak Łukasza Koszarka" .... i jeszcze ... "najlepiej spisali się James Florence i Jakub Der. Obaj zgromadzili 37 punktów czyli ponad połowę zdobyczy drużyny". Brawo panie Kurkowski, po trzykroć brawo!!! I to jest dopiero kompromitacja, panie "Pożal Się Boże Redaktorze"! Dla mnie mistrzostwo świata. Dopiero 10 stycznia a pan Kurkowski ma szanse na tytuł "Dziennikarska Doopa Roku 2017". Może następnym razem warto zobaczyć to o czym później się pisze. Hmmm..... kompromitacja totalna,
                          • WOP Zgłoś komentarz
                            Zgadza się. Gronek do zmiany. I nikt nie oczekuje od JJ sypania głowy popiołem. Trzeba zrobić zmianę i zapomnieć o tym jak najszybciej. Czas myśleć o obronie mistrza Polski. A Europa
                            Czytaj całość
                            niech zawita do ZG ponownie za rok lecz z innym trenerem. Ja tymczasem mam na pocieszenie Europę w Warszawie.
                            Zobacz więcej komentarzy (24)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×