WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

PLK: King Szczecin na początku długiej drogi

Zaczęło się od trzech sparingowych porażek, ale koszykarze Kinga Szczecin wygrali trzy kolejne mecze. - Jestem zadowolony z tego turnieju - mówi trener Mindaugas Budzinałskas po memoriale Romana Wysockiego.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Mindaugas Budzinauskas

W Kołobrzegu tworzony od podstaw zespół pokonał Spójnię Stargard (81:73) i AZS Koszalin (98:87). - To był dla nas bardzo przydatny turniej. W niedzielnym meczu pokazaliśmy dosyć długie odcinki dobrej koszykówki. Dużo lepiej to wyglądało niż wcześniej. Taki właśnie jest nasz cel powoli iść do przodu - ocenia trener Mindaugas Budzinauskas.

Niedzielny finał tradycyjnego przedsezonowego turnieju był pierwszym spotkaniem, w którym King Szczecin pokazał swój potencjał. Miał przestoje takie, jak w drugiej kwarcie, ale gdy już się rozpędził to do skutecznej defensywy dołożył efektowną grę w ataku opartą zarówno na rzutach z dystansu, jak i akcjach w strefie podkoszowej.

- Trzeba pamiętać, że to tylko sparingi, które nic nie znaczą. Nie mieliśmy nawet celu, że musimy wygrać ten mecz. Założeniem jest poprawa naszej gry. Tak naprawdę chcemy grać dużo lepiej niż w niedzielę. To prawda, że były takie momenty, które chcemy realizować - tłumaczy litewski trener, który od początku swojej pracy musi mierzyć się z dużymi oczekiwaniami.

W opiniach fanów po przegranych sparingach z Asseco Gdynia oraz BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski dało się zauważyć duży niepokój, czy tak zbudowany zespół będzie w stanie powalczyć o play-offy. Nastrojów nie uspokoiły również zwycięstwa nad I-ligową Spójnią. - To bardzo fajne, że mamy kibiców, którzy martwią się o zespół. Wszyscy muszą pamiętać, że to jest początek długiej drogi. Ważne, jak zespół będzie wyglądał później w meczach o punkty. W każdym kolejnym spotkaniu gramy trochę lepiej. To nasz cel na początek - twierdzi Mindaugas Budzinauskas.

W niedzielnym pojedynku dobrze zaprezentował się Kostas Jonuska. Trener Kinga Szczecin wyjaśnia, w jakiej roli widzi Litwina w zespole. - On bardzo dobrze prezentuje się na treningach. W niedzielę pokazał właśnie w meczu, że potrafi być przydatnym zawodnikiem. Kostas jest tu, żeby pomóc. Chcemy mieć dobrego rezerwowego. To nie będzie jeden z liderów zespołu, ale zawodnik, który zawsze będzie walczył, mocno pracował na treningach i czekał na swoją szansę. Prawda jest niestety taka, że polski zawodnik o podobnych umiejętnościach, jak Kostas kosztuje dwa - trzy razy więcej - komentuje nasz rozmówca.

ZOBACZ WIDEO Kolejny gol Zielińskiego. Zobacz skrót meczu Bologna - Napoli [ZDJĘCIA ELEVEN]

Czy King Szczecin w sezonie 2017-2018 awansuje do play-offów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kapitan_ameryka 0
    Racja Panie Sartre w samo sedno!!! Kurde może jeszcze Pan zatęskni za starymi Wilkami dowodzonymi przez poprzedniego trenera :) Mi osobiście obecny trener nie pasuje i to bardzo tak samo jak jego zaciąg litewskich szrotów...
    Sartre Daniel Gołębiowski rocznik 1998 szczecinianin wzrost 195 cm - pozycja ta sama co noname Jonuska. Dlaczego Daniel po ukończeniu SMS Władysławowo podpisał kontrakt z Polpharmą i zbiera pochlebne recenzje? Bo był od Żukowskiego? Co jest? Chcesz powiedzieć Budzinauskas , że ten chłopak kosztuje 2-3 razy więcej niż jakiś noname z II ligi litewskiej? Powiem więcej na Daniela nie trzeba by było marnować darmowej licencji. To tylko jeden zarzut a jest ich o wiele więcej. Te wszystkie Paliukenasy, Jonuski ... Mam nadzieje , ze to nie będzie kolejny zmarnowany rok.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Timon12 0
    No przecież Ci zagraniczni to jakiś dramat... Aż żal patrzeć... Wilki są bez rozgrywającego i dobrze to nie wróży. Polacy jedynie zadaniowcy (z wyjątkiem Kikowskiego)... Raczej nie wróży to wyniku.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • thomas117 0
    Sartre masz rację. Widziałem jak gra Daniel Gołębiowski w Polpharmie i jestem pod wrażeniem chłopaka. Zresztą nie tylko ja. Ma potencjał i nie boi się, ma ciąg na kosz, rzut. I póki co Nasz trener daje mu pograć w sparingach, zobaczymy jak będzie dalej. Możemy się tylko cieszyć że gra u Nas, a nie w Szczecinie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)