Jak donosi Chris Haynes z ESPN, władze Philadelphia 76ers oraz przedstawiciele zawodnika bardzo mocno pracują nad tym, aby wymienić go do innego zespołu. Jahlil Okafor totalnie wypadł poza meczową rotację klubu z Pensylwanii i to bynajmniej nie z powodu braku formy czy umiejętności.
Sixers już od jakiegoś czasu planowali pozbycie się swojego młodego środkowego. Trzeci numer draftu 2015 jest gotowy na zmianę otoczenia, sam zdaje sobie sprawę, że w Filadelfii wyżej cenią innych wysokich graczy - Joela Embiida, Amira Johnsona czy Dario Saricia. To nie forma jest przyczyną braku minut dla Okafora, a po prostu nieuwzględnianie go w planach przyszłościowych.
21-letni zawodnik był bardzo ważnym elementem układanki 76ers w swoim pierwszym sezonie na parkietach NBA. W rozgrywkach 2015/16 notował średnio 17,5 punktu, 7 zbiórek oraz po 1,2 asysty i bloku. W odpowiedniej ekipie mógłby ponownie odgrywać znaczącą rolę, tylko najpierw taki klub musiałby się znaleźć, a w tej chwili nie ma mocnego kandydata do jego pozyskania.
To może mieć jednak swoje uzasadnienie. O ile Okafor posiada bardzo duże umiejętności co do prezentowania się w ataku, m.in. przez dobrą grę tyłem do kosza, o tyle znajduje się na przeciwległym biegunie, jeśli chodzi o wartości, jakie może zaproponować po bronionej stronie parkietu. Zazwyczaj odpuszczał silniejszych rywali, bywał zbyt wolny, miał problemy z udzielaniem pomocy, gubił się niemiłosiernie, brakowało mu atletyzmu. A to nie wystawia mu dobrej laurki.
Latem pracował jednak bardzo mocno nad swoją formą i zyskaniem większej tężyzny fizycznej, zmienił dietę. Czy może to mieć wpływ na jego grę? Na razie trudno powiedzieć. W tym sezonie zagrał jeden mecz. Z ławki zanotował 10 punktów, 9 zbiórek i 2 bloki w przegranym starciu z Toronto Raptors. Czy był to jego ostatni występ w barwach Sixers?
ZOBACZ WIDEO: Ogromny projekt Kusznierewicza. Cały świat będzie podziwiał Polaków