KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sprzeczka trenerów po meczu w Krośnie. Było gorąco

- Trener Piechucki powiedział po meczu, że wygraliśmy dzięki sędziom - mówił Andrej Urlep. Słoweński szkoleniowiec w ostrych słowach miał odpowiedzieć również Kamilowi Piechuckiemu. Na parkiecie lepszy okazał się Stelmet Enea BC (97:95).

Jakub Artych
Jakub Artych
Andrej Urlep WP SportoweFakty / Artur Lawrenc / Na zdjęciu: Andrej Urlep
Zdarzenie miało miejsce po meczu, kiedy obaj mieli podać sobie ręce. Zamiast tradycyjnego uścisku dłoni, doszło jednak do sprzeczki Andreja Urlepa (Stelmet Enea BC Zielona Góra) z Kamilem Piechuckim (Miasto Szkła Krosno).

O co dokładnie poszło? - Trener gospodarzy powiedział, że wygraliśmy dzięki sędziom - tłumaczył na konferencji prasowej Urlep. Co na to Kamil Piechucki? - Nie chce nic mówić na temat sędziów, ale to, co trener Urlep do mnie powiedział nie chciałby pan tego usłyszeć - odpowiedział Jackowi Białogłowemu z "Radia Zielona Góra". Padły podobno bardzo ostre słowa.

Już na samym początku konferencji prasowej, opiekun Miasta Szkła wbił szpilkę mistrzowi Polski. - Nie byliśmy zespołem gorszym. Przegraliśmy, ale jestem zadowolony z postawy chłopaków. Myślę, że to goście muszą bardziej rozmyślać nad tym spotkaniem niż my. Nie mamy się czego wstydzić, a więcej do analizy ma Stelmet - rozpoczął Piechucki.

Wcześniej na parkiecie emocji i dramaturgii z pewnością nie brakowało. Pierwsza kwarta należała do Stelmetu Enei BC, który szybko wyszedł na prowadzenie 33:18. Później mecz się wyrównał jednak ostatnie słowo powiedzieli biało-zieloni (97:95).

Ekipa z Podkarpacia nie miała recepty na bałkański duet zielonogórzan. Boris Savović rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie, notując 28 "oczek" i 11 zbiórek, z kolei Vladimir Dragicević dołożył 24 punkty i siedem zbiórek.

- Dla nas był to bardzo trudny mecz. Bezpośrednio po spotkaniu w Ostrowie Wielkopolskim wyjechaliśmy do Krosna. Straciliśmy dużo sił. Teraz graliśmy bez dwóch zawodników (Thomas Kelati i Adam Hrycaniuk - przy. red.) i to było widać - podkreślał Andrej Urlep.

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #19. Jacek Stańczyk: Nowy trener Japonii to cudotwórca
Czy sędziowie pomogli Stelmetowi wygrać w Krośnie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (21)
  • Polta Zgłoś komentarz
    Pan trener KP pochodzi ze Stargardu a tam jak przegrywali to prawie zawsze przez sędziów.
    • wąż Zgłoś komentarz
      krosno jesst po prostu cienkie jak sik pajaka i nie powinno grac w lidze :)
      • wąż Zgłoś komentarz
        andrew szkoda ,ze mu z baniaka nie przylozyles vel Saso!
        • Daniel Płocki Zgłoś komentarz
          JJ jest prężnym prezesem ZG potrafi mocno wpływać na arbitrów w PLK niestety w Pucharach już takiej mocy nie ma
          • Marecki CS Zgłoś komentarz
            Przecież Urlep to narwaniec i wszyscy o tym dobrze wiedzą, więc Piechucki powinien się najpierw dwa razy zastanowić, zanim w jego kierunku powie coś prowokującego - i to w momencie, w
            Czytaj całość
            którym za grę powinno się sobie podziękować, a nie wyjeżdżać z głupimi tekstami! A wszystko o czym później mówił na konferencji, to... trenerze Kamilu, w tym momencie skargi i zażalenia to już jedynie do cioci "Kloci"! I słowo o Urlepie, z całym szacunkiem dla niego, ale tłumaczenie słabej gry absencją dwóch graczy przy takiej ławce, to jest chyba jakieś nieporozumienie i po prostu śmieszne - przecież kadra Stelmetu liczy 14 zawodników. Pomijając nawet Dera i Grudzińskiego, to i tak do gry pozostają dwie pełne "piątki"! Problem więc nie tkwi w ilości tylko raczej w jakości, a dlaczego jest taka a nie inna, to już konia z rzędem temu, kto tak naprawdę wie co się dzieje wewnątrz zespołu - a dzieje się chyba naprawdę bardzo źle! To samo odnośnie tłumaczenia grą w europejskich pucharach i teraz takim a nie innym terminarzem. Podobno wszyscy są zawodowcami, więc w czym problem? A tak, już wiem... problemem jest różnica, bo prawdziwy zawodowiec może grać po 3 mecze w tygodniu przez cały sezon i nie jest to dla niego żadne wyzwanie. Pozdrawiam wszystkich obiektywnych.
            • Henryk Zgłoś komentarz
              Stelmeciaki, dobrze ,iż wygraliście, dwa punkty się przydadzą, howgh !.
              • zielonyRadom Zgłoś komentarz
                Coś nerwowy ten trener Krosna.u nas po meczu też prawie z Kamykiem za lyse ł... się zlapali
                • NO32 Zgłoś komentarz
                  haha norma trzeba dac wygrac miszczooommm
                  • p_ Zgłoś komentarz
                    widzę, że w Krośnie to standard, że się szuka winy we wszystkim i wszystkich wokół, w cholerę pozamykać te kluby ...
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×