WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA: kompromitacja Cavaliers, wielki Mitchell wprowadził Jazz do półfinału

Siódmy mecz rozstrzygnie losy serii pomiędzy Cleveland Cavaliers a Indianą Pacers. W szóstym starciu Pacers rozbili bezradnych rywali. Niesamowity Donovan Mitchell wprowadził natomiast Utah Jazz do półfinału Konferencji Zachodniej.
Piotr Szarwark
Piotr Szarwark
Getty Images / Gene Sweeney Jr. / Donovan Mitchell

Blamaż, wstyd, kompromitacja. Kibice Cleveland Cavaliers liczyli, że zespół postara się zamknąć serię i w szóstym meczu uzyska awans do drugiej rundy play-offów. Z pewnością nie spodziewali się tego, co zobaczyli na parkiecie w Indianapolis. Gospodarze niczym walec rozjechali Kawalerzystów, zwyciężając różnicą 34 punktów. 

Pacers już w pierwszej kwarcie zaliczyli serial 12:2, objęli prowadzenie 22:17 i od tego momentu już nigdy nie przegrywali. W trzeciej odsłonie miejscowi znacznie powiększyli przewagę. Gdy przed czwartą kwartą wynosiła ona 25 "oczek", trener Tyronn Lue postanowił zatrzymać swoich podstawowych zawodników na ławce rezerwowych. 

Tym samym Pacers triumfowali 121:87, dzięki czemu doprowadzili do siódmego starcia. Kapitalny mecz rozegrał Victor Oladipo, który po raz pierwszy w karierze zaliczył triple-double w play-offach. Obok swojego nazwiska zapisał 28 punktów, 13 zbiórek oraz 10 asyst. 19 "oczek" wniósł z ławki Domantas Sabonis, a cały zespół zagrał na bardzo dużej skuteczności z gry (56,3 proc.) i za trzy (15/30, 50 proc.). 

Wśród przegranych trudno wyróżnić kogokolwiek. LeBron James zdobył 22 punkty, a żaden z innych pozostałych graczy pierwszej piątki nie przekroczył granicy 10 "oczek". 13 punktów z ławki dodał Jeff Green. Cavs zostali zatrzymani na skuteczności 41,8 proc. z gry i trafili zaledwie 31,6 proc. rzutów z dystansu. Siódmy mecz odbędzie się w niedzielę o godzinie 22:00 czasu polskiego.

W półfinale są już za to zawodnicy Utah Jazz, którzy przed własną publicznością zakończyli serię przeciwko Oklahomie City Thunder. Wielka w tym zasługa Donovana Mitchella. Dla 21-latka jest to debiutancki sezon, a na parkietach najlepszej ligi świata gra tak, jakby miał kilka lat doświadczenia.

Jazz mieli problemy ze zdobywaniem punktów w pierwszej połowie, ale po przerwie wrzucili wyższy bieg. W trzeciej kwarcie zdobyli aż 37 "oczek", z czego 22 jest zasługą Mitchella. To również on na 6,9 sekundy przed końcową syrena wykorzystał dwa rzuty osobiste, dzięki czemu ustalił wynik meczu - 96:91. 

W całym spotkaniu Mitchell zdobył aż 38 punktów (14/26 z gry, 5/8 za trzy). 13 "oczek" dołożył Derrick Favors, a po 12 zapisali Joe Ingles i Rudy Gobert. W półfinale Konferencji Zachodniej Jazz zmierzą się z Houston Rockets. 

Pośród przegranych dwoił się i troił Russell Westbrook. MVP sezonu 2016/17 zdobył aż 46 punktów, miał 10 zbiórek oraz 5 asyst. Bardzo słabo spisały się dwie inne gwiazdy Thunder. Paul George zanotował tylko pięć "oczek", a Carmelo Anthony siedem. Choć na wyciąganie wniosków jest jeszcze za wcześnie, styl gry zespołu w play-offach sprawia, że wspólna przyszłość trójki Westbrook, George i Anthony stoi pod dużym znakiem zapytania.

Wyniki NBA:

Indiana Pacers - Cleveland Cavaliers 121:87 (29:26, 28:21, 35:20, 29:20)
(Oladipo 28, Sabonis 19, Colisson 15 - James 22, Green 13, Hood 12)

Stan rywalizacji: 3-3

Utah Jazz - Oklahoma City Thunder 96:91 (18:22, 19:23, 29:37, 21:18)
(Mitchell 38, Favors 13, Ingles 12 - Westbrook 46, Adams 19, Grant 9)

Stan rywalizacji: 4-2 dla Utah Jazz

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 80. Andrzej Gmitruk: Polski boks doczeka się następcy Gołoty. Szpilka i Ugonoh wrócą do gry

Kto zwycięży siódmy mecz w serii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / ESPN

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • WuMike 0
    Mitchell, dla mnie osobiście jest lepszym graczem od Simmonsa, gdyż już teraz posiada rzut niemal z każdej pozycji, a Ben raczej kaleczy z dystansu. Może on mieć więcej zbiórek i asyst, ba, dziwne byłoby, gdyby tego nie robił, natomiast nie widzę go, jako gościa wygrywającego w pojedynkę mecze, a Donovan już to potrafi.

    Dla mnie RoTY to właśnie Mitchell.

    Zresztą, grę ich dwóch można by trochę porównać do Jordana i Magica. Wybieram jednak Michaela.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Maciej Karólczak 0
    Ja nie rozumie jednego jak taki wesbruck potrafi mieć tyle zbiorek na mecz gdzie są centrzy i silni skrzydłowi w drużynie? Facet mający 191 cm. Praktycznie ma co mecz po 10 zbiórek.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dree 1
    Wiem, że NBA to liga efektowności, ale zdobywanie punktów to nie wszystko, a tylko w tym Mitchell jest dobry. Debiutantem roku zdecydowanie jest Simmons, który wyrównuje rekordy ligi dla debiutantów i jeśli poprawi rzut, to będzie godnym następcą LBJ w lidze. Mitchell natomiast będzie tylko od zdobywania punktów, bo o ile rzut jest dość łatwo poprawić, to gry w obronie (nie mając podstaw), poruszania się po parkiecie, pass vision, tego się tak łatwo nie poprawi. Simmons jest zdecydowanie bliżej zostania kompletnym zawodnikiem i oprócz punktów zdobywanych w meczu (chociaż i tutaj nie jest bardzo w tyle) miażdży Mitchella w pozostałych statystykach
    Katon el Gordo Donovan Mitchell (Utah Jazz) DEBIUTANTEM ROKU. Zdecydowanie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×