Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Doskonały start Anwilu Włocławek, lider zbił mistrza na otwarcie półfinałów

Niesamowicie głodni zwycięstw i medalu są koszykarze Anwilu Włocławek. W pierwszym półfinałowym meczu Energa Basket Ligi ze Stelmetem Enea BC Zielona Góra wprost zdemolowali rywala, czyli wciąć aktualnego mistrza Polski, wygrywając 98:84.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Quinton Hosley WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: Quinton Hosley

To była dominacja absolutna, a wynik końcowy nie oddaje tego, co działo się przez całe spotkanie w wypełnionej po brzegi Hali Mistrzów. Anwil zagrał doskonale, prowadził od początku i zrobił pierwszy krok w kierunku finałów EBL.

Do formy wrócił Ivan Almeida (22 punkty i 8 zbiórek), nie do zatrzymania był też Josip Sobin, ale to tylko dwie jednostki dobrze "działającego" organizmu. Rottweilery zdominowały strefę podkoszową, wygrywając zbiórkę aż 39:22.

Gospodarze od pierwszych minut rzucili się na rywali przejmując szybko kontrolę. Co prawda w pierwszej kwarcie mieli problemy z zatrzymaniem Borisa Savovicia, ale on sam nie był w stanie dotrzymać kroku doskonale zbilansowanej ekipie Anwilu.

Podopieczni Igora Milicicia do maksimum wykorzystywali przewagę "centymetrów", a gdy pod koszem nie było opcji na punkty, "szukali się" piłką na dystansie i trafiali zza łuku. Problemem nie były nawet szybko złapane faule Kamila Łączyńskiego, bowiem dobre zmiany dawał Mario Ihring.

W drugiej kwarcie Rottweilery prowadziły już różnicą nawet 20 punktów. Rekordowo było 91:65 na 8 minut przed końcem spotkania. Potem włocławianie ewidentnie spuścili z tonu, co rywale wykorzystali zmniejszając znacznie straty. Na finiszu jednak dwie akcje Łączyńskiego z Sobinem zamknęły sprawę.

Anwil pokazał, że jest zespołem. Każdy kto pojawił się na parkiecie dawał dużo energii i robił mnóstwo "małych, wielkich" rzeczy. Jarosław Zyskowski pojawił się na parkiecie jako jedenasty w rotacji, a zdobył 11 punktów będąc trzecim strzelcem zespołu.

Andrej Urlep ma problem. Późno bo późno, ale w końcu zaskoczył Martynas Gecevicius, swoje minuty wykorzystał też Filip Matczak. Doskonale w pojedynek wszedł Savović, który potem jednak zgasł (wszystkie swoje punkty zdobył w pierwszej kwarcie). Wspólnie z Vladimirem Dragiceviciem po zmianie stron nie zdobyli chociażby punktu.

Drugie spotkanie tej serii, którego gospodarzem ponownie będzie Anwil Włocławek, odbędzie się w niedzielę (14 maja). Początek o godzinie 12:40. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra 98:84 (23:13, 30:24, 30:26, 15:21)

Anwil: Ivan Almeida 22, Josip Sobin 17, Jarosław Zyskowski 11, Kamil Łączyński 8, Jaylin Airington 8, Paweł Leończyk 8, Mario Ihring 7, Michał Nowakowski 6, Jakub Wojciechowski 6, Quinton Hosley 5, Ante Delas 0.

Stelmet Enea BC: Martynas Gecevicius 16, Filip Matczak 14, James Florence 13, Boris Savović 11, Adam Hrycaniuk 10, Vladimir Dragicević 8, Edo Murić 6, Alex Hernandez 3, Łukasz Koszarek 3, Przemysław Zamojski 0.

Stan rywalizacji: 1:0 dla Anwilu Włocławek.

ZOBACZ WIDEO Derby Madrytu dla "Królewskich"

Czy Stelmet Enea BC wygra mecz numer 2?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (97)
  • Gabriel G Zgłoś komentarz
    Oglądaliśmy ten mecz w szacownym gronie, w miłej knajpce i przy dobrym piwie. Nic nowego o tym meczu napisać bym nie zdołał oprócz tego co już tu przeczytałem. Zresztą, kto widział
    Czytaj całość
    ten wie. My, już po meczu, zastanawialiśmy sie czy ten wynik to w koncu jest niespodzianka czy nie jest to niespodzianka? W okolicach 8 piwa / na głowę / ustaliliśmy, że zwycięstwo Anwillu niespodzianka nie jest. Ale rozmiar porazki i styl gry Zastalu jednak niespodzianką jest. Tak po prawdzie Zastal dostał baty a końcowy wynik nie oddaje przewagi Włocławian. Teraz założyliśmy się czy Stelmet będzie w niedzielę innym zespołem czy już położy na tym sezonie kreskę. Momentami niektrzy zawodnicy wyglądali tak jak gdyby marzyli o tym by to sie wreszcie skonczyło. Zgodziliśmy sie też z ocena jednego z kumpli, że mimo fatalnej postawy wczoraj wciąż drzemie w kibicach taka mysl, że Stelmet sie nagle obudzi i wygra i ten półfinał i całe rozgrywki i obroni tytuł. Sentyment i przyzwyczajenie czy jednak scenariusz realny? Przyznam, że sam nie wiem.
    • TOM-BYD Zgłoś komentarz
      Brawo! ANWIL is the best team! Czas odzyskać złoto! Almeida to koszykarski Messi!
      • Julian Burek Zgłoś komentarz
        Do Freodysta czy jak Ci tam,nie chce sie wdawac w polemike ale obejzyj powtorke meczu ok. Lub sprawdz czy ogladales wlasciwy. 2faule w ataku Almejdy z rekawa, dwa w obronie Laczynskiego w
        Czytaj całość
        obronie w identycznej sytulacji. Kroki matczaka zamiast faulu, poprostu brawo Ty. I brawo panowie sedziowie. Na ostatnim czasie Milicic powiedzial wyraznie: przegracie ten mecz jesli bedzie na styku i taka by byla prawda. Popchniety Iring przez Bestie wpada na Florka faul przy rzucie. Florek lapie za reke Iringa pod koszem nic nie bylo z drugiej strony technik dla Anwilu. Kolego ogarnij sie i badz obiektywny z otwartymi oczami na powtorkach pozdrawiam. Brawo Anwil choc to dopiero 1:0, jesli bedzie 2:0 to bedzie juz zaliczka na final.A narazie robimy swoje krok po kroku bez podniety.
        • Freudysta Zgłoś komentarz
          Cóż jest 1 - 0 ale to dopiero początek. Jestem negatywnie zaskoczony sędziowaniem, brak odgwizdania 3 nóg u zawodników Anwilu i brak technicznego dla Almeidy. To nie jest piłka nożna a
          Czytaj całość
          zawodnicy Anwilowi i tak robili co chcieli. Sędziowie pomogli dziś Anwilowi, oczywiście nie przegraliśmy przez nich ale sędziowie wydajnie gwizdali dziś pod gospodarzy. Co do meczu - powiedzmy sobie wprost, Anwil zagrał najlepsze spotkanie w tym sezonie. Przecież oni po 3 kwarcie mieli 70 % z gry, dopiero w 4 ta skuteczność padła. Gdyby skuteczność była na typowym poziomie Anwilu, Ci go raczej nie wygrali. Dwa słowa o kibolach Anwilu. Ich poziom, to poziom absolutnie tragiczny. Serio wyzywać zawodnika tylko dlatego bo trafił 2 wolne. Przecież to skandal. Na koniec o komentatorach z polsatu którzy też dali popis, a szczególnie Pan Romański. W 23 minucie stwierdził że Anwil nie gra swojej gry w ataku zaś w 26 minucie zmienił zdanie i stwierdził że Anwil gra fantastycznie w ataku. Takich absurdów dzisiaj było więcej, odnoszę wrażenie że od jakiegoś czasu pół Polski nie znosi Stelmetu. A to my jako jedyni reprezentujemy tą Ligę w Europie jakiś godny sposób. Co zrobił Ostrów w Europie? Ośmieszył się. Radom? To samo. Toruń? W ogóle nie przystąpił do pucharów. Anwil? Ktoś o nim w Europie słyszał żeby reprezentował nasz kraj. Jako jedynie reprezentujemy Polską koszykówkę na naprawdę przyzwoitym poziomie. Co mamy w zamian za to? Niechęć ze strony kibiców jesteś taką drugą Legią tylko że koszykarską. Ciekawy jestem co zrobią ludzie we Włocławku, Radomiu, Ostrowie, Toruniu, Radomiu jak przyjdzie do gry w pucharach. Pewnie znowu schowają głowę w piasek, a jak przyjdzie co do czego to znowu Stelmet jako JEDYNY będzie godnie reprezentował Polską ligę w Europie. W sumie tyle chciałem napisać - pozdrawiam.
          • Anthia Anakritos Zgłoś komentarz
            Nie jestem zorientowany, ale po wpisach mniemam, że Anwil dwa razy wygrał w Zielonej Górze i tylko pozostało mu przypieczętowanie awansu u siebie w domu w ostatnim meczu. Faktycznie jest
            Czytaj całość
            bardzo blisko, ale nie takie rzeczy koszykówka widziała.
            • kiks Zgłoś komentarz
              Jedyny pozytyw po kolejnym tak słabym meczu Stelmetu to to, że zbliża się potężne wietrzenie składu na wakacje.OBY!!!
              • Daniel Płocki Zgłoś komentarz
                Nie dmuchajcie balonika 2 lata temu też wygraliśmy 1 mecz w Radomiu i odpadliśmy 1-3 spokojnie to 1 mecz,W ZG widac kwasy w zespole ale mimo to tam ma kto grać.
                • kiks Zgłoś komentarz
                  Szkoda milionów złotych zielonogórskich, i nie tylko, firm-sponsorów na obecny skład Stelmetu. Co prawda jeszcze wszystko może się zdarzyć, ale niemoc na parkiecie poraża. Dzisiaj
                  Czytaj całość
                  wygrała drużyna zdecydowanie lepsza. Gratulacje.
                  • MONII Zgłoś komentarz
                    Konczcie już ten sezon i oszczedzcie sobie wstydu. ZERO drużyny i jakich kolwiek chęci do gry. Po co to czarowanie przed meczem ze jedziemy walczyć a później cały mecz chodzonego. Jak
                    Czytaj całość
                    sie nie skonczy 3:0 to bedzie cud. Gratulacje Włocławek
                    • KARPIO74 Zgłoś komentarz
                      Hej wszystkim wiernym kibicom,możecie się pastwić nad Stelmetem ile wlezie,taki jest los kibica. Pare tłustych lat nie może trwać wiecznie - choćby dla samego zdrowia psychicznego-to
                      Czytaj całość
                      dobrze,czasami trzeba obniżyć lot żeby czerpać satysfakcję z ponownego wzbijania się na szczyt. Graty dla Anwilu,bo jest na fali wznoszącej ,nie oznacza to że nie wierzę w naszych,jeśli się podniosą będę mega szczęśliwy ,ale porażka Stelmetu mnie nie zaskoczy. Jeszcze raz życzę pokory wszystkim kibicom ..za parę lat może np. Legia lub Lech a może nawet Śląsk rozdawać karty a innych już nie będzie ...nie raz tak bywało ...historia pokazuje że tak się dzieje,. szanujmy się dziś jako kibice i jako dojrzali ludzie pozdrwaiam
                      • Nie chcę islamskich imigrantów w Polsce Zgłoś komentarz
                        Zielona w tym roku jest tak słaba, że nie jest godna gry w półfinałach, pisałem o tym dawno. Prawdziwy finał jest między Ostrowem i Toruniem.
                        • zielonyRadom Zgłoś komentarz
                          Gratulacje Anwil. DZiś wygladaliscie jak walec do 3 Q
                          • Legia Augustów Zgłoś komentarz
                            Jak Zielonka bedzie tak grala jak dziś w meczach o brąz ze Stalą to skończą sezon za pudłem.
                            Zobacz więcej komentarzy (38)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×