Kokpit Kibice

Toruń ciągle żywy! Polski Cukier wyrwał zwycięstwo z BM Slam Stalą

Koszykarze Polskiego Cukru Toruń niemal całe spotkanie byli o krok za rywalami. W decydujących fazach meczu zachowali jednak więcej zimnej krwi i pokonali BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 84:78. Tym samym przedłużyli serię półfinałową.
Michał Żurawski
Michał Żurawski
koszykarze Polskiego Cukru Toruń WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: koszykarze Polskiego Cukru Toruń

Początek spotkania należał zdecydowanie do drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego. Goście zaczęli od serii 10:2, a w ich poczynaniach widać było dużą pomysłowość, a co najważniejsze wielki spokój, czego nie można było powiedzieć o graczach Polskiego Cukru. Torunianie wyglądali na mocno przytłoczonych wagą pojedynku, a gra w ataku wyraźnie im się nie kleiła. Trener Dejan Mihevc już po trzech minutach gry posadził na ławkę lidera swojego zespołu - Glenna Coseya.

Z biegiem czasu gospodarze nieco uspokoili swoją grę i zaczęli doganiać rywali. Obie drużyny jednak w początkowych fragmentach meczu nie grzeszyły skutecznością, marnując sporo okazji. Bardzo dużo energii do gry Polskiego Cukru wniósł Krzysztof Sulima, który krótko po wejściu na boisko zapisał na swoim koncie 6 punktów. W 12. minucie meczu koszykarze z Torunia po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (24:23) i wówczas zaczął się okres zaciętej gry punkt za punkt. W barwach Stali świetnie prezentował się Stephen Holt, który był nie do zatrzymania dla obrony torunian. Do przerwy minimalnie prowadzili zawodnicy gości - 40:39.

Trzecia kwarta rozpoczęła się od bardzo dobrych akcji Aarona Cela. Reprezentant Polski zdobył pierwsze 6 punktów dla Polskiego Cukru w tej części gry, co wyraźnie dodało jego drużynie animuszu. Chwilę później akcją "2+1" popisał się Cosey, a torunianie wyszli na prowadzenie 50:42. Taka sytuacja utrzymała się jedynie chwilę, ponieważ koszykarze z Ostrowa Wielkopolskiego w kilkanaście sekund odpowiedzieli dwoma celnymi rzutami z dystansu, a mecz wrócił do miana "na styku". To właśnie rzuty za trzy punkty były w tej kwarcie decydujące, dzięki czemu przed ostatnimi dziesięcioma minutami ciągle prowadziła Stal - tym razem 65:63.

W nich obraz gry utrzymywał się, ale to ciągle ekipa przyjezdna była o krok przed torunianami. Świetnie w kluczowych momentach grał Aaron Johnson, który trafił dwie bardzo ważne trójki, a dodatkowo standardowo doskonale obsługiwał podaniami swoich partnerów z drużyny. W szeregach Polskiego Cukru brakowało kogoś, kto będzie pewnym punktem zza linii 6 metrów i 75 centymetrów.

Na cztery i pół minuty przed zakończeniem spotkania Cheikh Mbodj popisał się efektowną akcją "2+1" i doprowadził do remisu po 73. Chwilę później przypomniał o sobie bardzo dobrze dysponowany Cosey, zdobywając cztery punkty z rzędu i wyprowadzając swój zespół na upragnione prowadzenie. To właśnie amerkykańsko-senegalski duet siał prawdziwy postrach w końcówce meczu. Środkowy wicemistrzów Polski na kilkanaście sekund przed końcem efektownie zablokował Adama Łapetę i stało się jasne, że torunianie wygrają to spotkanie. Ostatecznie Polski Cukier triumfował 84:78 i przedłużył swoje szanse na ponowną grę w finale.

Najlepszymi strzelcami tego spotkania byli w barwach gospodarzy - Glenn Cosey, który zdobył 24 punkty, a w barwach gości autor 18 "oczek" Mateusz Kostrzewski. Mecz numer cztery tej serii odbędzie się w czwartek, 17 maja o godz 17.30 ponownie w Toruniu.

Polski Cukier Toruń - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 84:78 (17:20, 22:20, 24:25, 21:13)

Polski Cukier: Cosey 24, Mbodj 17, Cel 14, Sulima 6, Śnieg 6, Newbill 6, Wiśniewski 5, Perka 4, Diduszko 2, Gruszecki 0, Jeszke 0.

BM Slam Stal: Kostrzewski 18, Johnson 14, Holt 13, Marković 13, Łukasiak 7, Skifić 6, Carter 5, Łapeta 2, Chyliński 0, Majewski 0, Ochońko 0, Surmacz 0.

Stan rywalizacji: 2:1 dla BM Slam Stali


ZOBACZ WIDEO Fulham Londyn w finale baraży o Premier League [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Polski Cukier Toruń doprowadzi do meczu numer 5?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (34):

  • MoronHunter Zgłoś komentarz
    Co do sędziowania jak zwykle beznadziejne. Tylko już nie tak jednostronne. Na naszą niekorzyść to co dostrzegłem z trybun (a nie dostrzegli ślepcy z gwizdkami) to chociażby brak
    Czytaj całość
    technika za faul na Diduszce, odgwizdanie jako faul czystego bloku Mbodja albo brak odgwizdania faulu przy jednym z trafień Cosey'a (powinna być akcja 2+1). A Ostrów niech się tak nie burzy, po prostu w tym meczu mylili się w obie strony, w poprzednich tylko w jedną :) Mecz był zacięty i nerwowy, na co sami sobie zapracowaliśmy - na samych głupich stratach owocujących akcjami Stali sam na sam z koszem straciliśmy z 8 punktów. Nie mówiąc o notorycznym zostawianiu miejsca Johnsonowi na trójki - dopiero w końcówce obrona go przycisnęła i już sobie nie porzucał. Trzeba wyciągnąć wnioski i na spokojnie wygrać jutro. A w Ostrowie będzie już dobrze, poradzimy sobie.
    • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
      Sędziowie tym razem myllili się w dwie strony. Często też na korzyść Ostrowian ale tu nie dopatrywałbym się druku.
      • ZIBI1966 Zgłoś komentarz
        Jechać z tym klubikiem z Ostrowa wspomaganym przez drukarzy !!!
        • rocky1 Zgłoś komentarz
          Torun nie wygra nastepnego meczu i BMSLAMSTAL Ostrow Wielkopolski bedzie w finale
          • szyna83 Zgłoś komentarz
            Większość kibiców w Ostrowie po obejrzeniu powtórki ostatniej akcji 2 meczu przyznała, że był faul także nie wymyslajcie. Dzisiaj Mbodj za popychanie od tyłu w kontrze powinien dostać
            Czytaj całość
            2 niesportowe i w następnym meczu by nie zagrał, a dziś w końcówce nie zablokował by Łapety. No trudno przegraliśmy ale mówienie, że powinno być 3-0 to... hahaha
            • Guti_14 Zgłoś komentarz
              No nic, brawa dla Torunia za wygraną. Chyba tylko najwięksi optymiści liczyli na 3-0 w którąś stronę. I mała prośba do pozostałych kibiców z Ostrowa, nie płaczmy że sędziowie
              Czytaj całość
              gwizdali tak czy siak, nie róbmy z siebie wiecznie pokrzywdzonych kibiców Toruńskich (czy to żużel czy to kosz), sędziowanie w PLK jest na żenującym poziomie i zawsze któraś z ekip będzie miała większe bądź mniejsze zastrzeżenia. Trzeba po prostu grać swoje, bo teraz już nie ważne co było, ważne to co przed nami, a wszystko wskazuje na kolejny bardzo wyrównany mecz. Tegoroczne półfinały są chyba najlepsze od wielu sezonów., choć dla mnie faworytem do mistrzostwa pozostaje Stelmet. Ale to tylko moja opinia, nieznającego się na koszu kibica z salki szkolnej w zapyziałym Ostrówku. Pozdrawiam.
              • krzyżak z bydgoskiego Zgłoś komentarz
                Rolnicy na pola a pierniki do finału.
                • hmm Zgłoś komentarz
                  Jeszcze dzisiaj koło południa TYLE statystyk i złotych myśli na temat pracy sędziów.. a teraz po wygranym meczu i sędziowaniu pod gospodarzy cisza :(( Ale poczekamy do czwartku. Jak
                  Czytaj całość
                  przegrają , to znów przez sędziów haha
                  • Gabriel G Zgłoś komentarz
                    Te 3 mecze pokazały, że zespoły są wyrównane i wynik 3:2 jest bardzo prawdopodobny. Tyle tylko, że biorąc pod uwagę popis sędziów w ostatnich sekundach drugiego meczu w Ostrowie to
                    Czytaj całość
                    Toruń powinien prowadzić 2:1. To nadal nie przesądzało by awansu Ostrowa a my wszyscy nie mielibyśmy poczucia niesmaku za wypaczenie walki tak dobrych drużyn. Przez ten brak gwizdka, o którym tyle tu pisano wytworzyła sie sytuacja, w której poczucie sprawiedliwości zapewni wygranie serii przez Pierniki. Tym sposobem, paradoksalnie, sędziowie skrzywdzili obydwa kluby bo Ostrów jako zespół obrywa a Toruń jesli odpadnie w czwartek, wciąż będzie miał w głowach ten nieszczęsny sędziowski wielbłąd. Paranoja stworzona przez niekompetencję lub złą wolę panów z gwizdkami. Cała trójka wynocha z ekstraklasy. Najlepiej na zawsze.
                    • arekPL Zgłoś komentarz
                      Co cóż można prowadzić 3/4 meczu i przegrać ... Liczę , że w czwartek będzie odwrotnie !!! Pozdrawiam z Ostrowa ... bez podtekstów .
                      • peruzzo Zgłoś komentarz
                        Elegancki wynik :) po dwóch meczach w Ostrowie, dla odmiany można było obejrzeć mecz bez słomy na trybunach :) Powodzenia pierniki.
                        • luka102 Zgłoś komentarz
                          następnym meczem BM SLAM sprowadzi was do pionu-wypadek przy pracy-chcieli więcej zarobić pozdro
                          • Adam Kadmon Zgłoś komentarz
                            No i brawo. Ciężki mecz walki, nasi trochę jak sparaliżowani no ale dzięki sędziom, kosmitom i żyłom wodnym przeniesionym przez Ojca Dyrektora specjalnie pod Arenę Toruń udało się
                            Czytaj całość
                            wyszarpać to fuksiarskie zwycięstwo. Niestety w czwartek wielki Ostrów rozniesie nas w pył i tyle będzie z naszej radości.
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×