WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA: Tony Parker zamierza zakończyć karierę w San Antonio

Choć francuski rozgrywający Tony Parker zamienił niedawno San Antonio na Charlotte, przyznał otwarcie, że to w barwach Spurs chciałby zakończyć swoją karierę w NBA.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Getty Images / Ronald Martinez / Staff / Na zdjęciu: Tony Parker

Tony Parker to żywa legenda zarówno parkietów NBA, jak i San Antonio Spurs. 4-krotny mistrz najlepszej ligi świata, po 17 sezonach spędzonych w klubie z Teksasu, zdecydował się na przeprowadzkę do Charlotte Hornets. 36-latek nie ukrywa jednak, że jego celem jest zakończenie swojej kariery w SAS.

- Przejdę na sportową emeryturę jako koszykarz Spurs - zaznaczył Parker. Takie słowa jednego z najbardziej utytułowanych Europejczyków w historii NBA, nie mogły nie zostać zauważone przez szefów klubu. Wielce prawdopodobne jest więc to, że Francuz wróci jeszcze do San Antonio po wygaśnięciu jego kontraktu w Karolinie Północnej.

W ostatnich latach rozgrywający zmagał się z urazami, efektem czego stracił miejsce w pierwszej piątce "Ostróg" na rzecz młodego Dejounte Murraya. Latem, jako niezastrzeżony wolny agent, zdecydował się na podpisanie dwuletniej umowy z Hornets, co dla wielu kibiców było prawdziwym szokiem. Niewielu bowiem mogło przypuszczać, że Parker rzeczywiście zdecyduje się na taki krok. W barwach "Szerszeni" ma stanowić rezerwową opcję dla Kemby Walkera.

ZOBACZ WIDEO: Wstrząsające statystyki na K2. Janusz Gołąb: Boję się, że ta góra podzieli los Everestu

Czy Tony Parker rzeczywiście odejdzie na emeryturę jako gracz Spurs?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / NBC Sports

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Katon el Gordo 0
    Podobna sytuacja jak z Manu Ginobili. Obaj są legendami klubu ale od co najmniej 2 lat już nie byli w stanie być w pełni produktywni. SAS przedłużając z nimi kontrakty zablokowali dopływ do drużyny młodych graczy. Poświęcili dwa miejsca w zespole a ilość kontraktów w zespole jest ograniczona. Również dwa ostanie sezony Kobe Bryant'a (a szczególnie ten ostatni poświęcony na pożegnanie z NBA) były uhonorowaniem dla wybitnego gracza ale dla LAL były czasem straconym.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×