WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Maciej Zieliński o zwolnieniu Marcina Gortata. "W NBA nie ma litości dla nikogo"

- Dla kibiców w Polsce było to duże zaskoczenie. Marcin nie pasował jednak do koncepcji trenera - tłumaczy Maciej Zieliński, były reprezentant Polski. 48-latek uważa jednak, iż Gortat zostanie w NBA.
Jakub Artych
Jakub Artych
PAP / PAP/Bartłomiej Zborowski / Na zdjęciu: Maciej Zieliński

Ta wiadomość zaskoczyła wszystkich kibiców w Polsce. Od czwartku Marcin Gortat nie jest już koszykarzem Los Angeles Clippers. 34-latek został zwolniony z klubu w ostatnim dniu okna transferowego w NBA. Ekipa z Kalifornii wypłaci mu całość kontraktu i podkoszowy trafi na rynek wolnych agentów.

Transfer jak marzenie

- Nie spodziewałem się takiej decyzji - nie ukrywa Maciej Zieliński, były reprezentant Polski. - Nie wiem czy Marcin Gortat miał jakieś sygnały z klubu, ale myślę, że dla wszystkich było to zaskoczenie. Szczególnie dla kibiców w Polsce - dodaje.

Transfer do Los Angeles był dla Gortata spełnieniem marzeń. Nigdy nie ukrywał, iż przynajmniej przez rok chciałby zagrać w najpopularniejszym mieście w Stanach Zjednoczonych. Sezon przygotowawczy rozpoczął z wielką energią. Ekipa z LA trenowała na Hawajach a sam Gortat w mediach społecznościowych chwalił się pięknymi widokami.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: koszmarna kontuzja w Anglii

Czytaj także: Marcin Gortat w szoku. Los Angeles Clippers grają va banque

Zapał Gortata został ostudzony już na początku sezonu. Kilka meczów Clippers przesiedział na ławce rezerwowych. - Marcin miał ciężką sytuację, ciągle musiał walczyć i przekonywać do siebie trenerów Clippers - zauważa nasz rozmówca, który zwraca także uwagę na ambicję Gortata. Zieliński: - Na pewno nie był zadowolony z ilości minut na parkiecie i czasami ze swojej gry. Znając Marcina robił wszystko, aby grać jak najwięcej.

Dlaczego transfer do Kalifornii okazał się niewypałem? Od początku było widać, iż trener Clippers Doc Rivers preferuje zupełnie inny system gry. Oprócz tego wiek Marcina (34 lata) nie pozwala mu rywalizować z młodszymi zawodnikami w NBA.

NBA nie ma litości

W ostatnim zdaniem nie zgadza się jednak Zieliński. - Nie opierałbym się na jego wieku. W takich klubach wszystko zależy od koncepcji trenera. W sporcie zawodowym, szczególnie w NBA nie ma litości dla nikogo. Jeżeli zawodnik przestaje pasować, to zostaje wymieniony lub zwolniony. Na pewno Marcin mógł być lekko sfrustrowany, gdyż oczekiwał zdecydowanie więcej gry w Los Angeles - tłumaczy legenda Śląska Wrocław.

To będą trudne tygodnie dla Marcina Gortata. Paradoksalnie podkoszowy na decyzji byłego klubu może jeszcze zyskać. Wyjaśnijmy. Polak otrzyma całość kontraktu od ekipy z Los Angeles (13,5 mln dolarów). Potem może podpisać kontrakt z dowolnym klubem i przysługuje mu tak zwane minimum dla weterana (dwa miliony i 393 tysiące dolarów za rok). Taki przepis obowiązuje wszystkich graczy, którzy rozegrali na parkietach NBA ponad 10 sezonów.

- Nie wiem, jakie plany ma Marcin, ale ja na jego miejscu na pewno zostałbym w NBA. Dopóki jest szansa, trzeba z niej korzystać. Czekamy wszyscy na decyzję Gortata i myślę, że ciekawych propozycji dla niego nie powinno zabraknąć - dodaje Zieliński.

Curry, Durant, Thompson i Gortat?

Łodzianin nigdy nie ukrywał, iż chciałby na zakończenie kariery zagrać jeszcze w Golden State Warriors, czyli obecnie najlepszej drużynie w NBA. Czy taki scenariusz nie jest science fiction? Według amerykańskich dziennikarzy, temat naprawdę istnieje.

- Nie jestem fanem Golden State Warriors, ale z punktu widzenia sportowca byłaby to świetna decyzja. Jeżeli wygrałby ligę i zdobyłby pierścień, to byłoby to wspaniałe ukoronowanie jego kariery w NBA. Marcin na pewno ucieszyłby się z takiej oferty - kończy były reprezentant Polski.

Czytaj także: Kevin Durant atakuje dziennikarzy w USA

Czy Marcin Gortat zostanie w NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Dziedzic Pruski 0
    Darek Pol : "nie trenują idioci jak w Polsce". Napisał facet, który ma Polskę Walczącą na zdjęciu profilowym. Gratulacje !
    Darek Pol Skończył się już dwa sezony w cześniej, więc czego się wszyscy spodziewali?? W NBA nie trenują idioci jak w Polsce a po drugie, o NBA wypowiada się koleś który nigdy nie grał,nie widział w swojej żałosnej karierze jak jest w wewnątrz NBA , więc kolejny "fachowiec" z koziej du..... Żenada
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • radek_w 0
    W NBA trenuje bardzo wielu idiotow (proponuje posluchac wywiadow w oryginale). Poza tym - pelna zgoda. Facet, ktory nawet nie otarl sie o kogos, kto by otarl sie o kogos, kto by otarl sie o draft madrzy sie nt. NBA...
    Darek Pol Skończył się już dwa sezony w cześniej, więc czego się wszyscy spodziewali?? W NBA nie trenują idioci jak w Polsce a po drugie, o NBA wypowiada się koleś który nigdy nie grał,nie widział w swojej żałosnej karierze jak jest w wewnątrz NBA , więc kolejny "fachowiec" z koziej du..... Żenada
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • radek_w 2

    NBA nie ma litości dla nikogo.


    A skad pan Zielinski wie, jak jest w NBA? :-D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×