Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

VTB: Spacerek CSKA w Zielonej Górze. Gigant zabawił się ze Stelmetem

CSKA Moskwa, zgodnie z oczekiwaniami, nie miało najmniejszych problemów z pokonaniem Stelmetu Enei BC Zielona Góra w ramach ligi VTB. Rosyjski gigant wygrał w hali CRS 115:74.
Dawid Borek
Dawid Borek
od lewej Sergio Rodriguez i Michael Humphrey Newspix / Tomasz Browarczyk/400mm.pl / Na zdjęciu: od lewej Sergio Rodriguez i Michael Humphrey

Mimo pojedynczych, całkiem niezłych fragmentów w wykonaniu Stelmetu Enei BC, CSKA w Zielonej Górze robiło co chciało. Zaskoczenie? W ogóle. Rosyjski gigant był przecież zdecydowanym faworytem potyczki w hali CRS i po prostu zrobił swoje, dobrze się przy tym bawiąc. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że goście grali na pół gwizdka. Ale mogli sobie na to pozwolić, bo nawet bez Nando De Colo i Kyle'a Hinesa (zostali w Moskwie) to nadal drużyna ze zdecydowanie wyższej półki niż zespół zielonogórski.

Wspomniane dobre fragmenty Stelmetu Enei BC miały miejsce w pierwszej połowie trzeciej kwarty, po akcjach Markela Starksa, Kodiego Justice'a i Adama Hrycaniuka. Ten ostatni był zresztą autorem najciekawszego zagrania w wykonaniu biało-zielonych, gdy ruszył w kierunku kosza i "załadował" piłkę nad rywalami.

ZOBACZ: Rosyjski gigant w Polsce. Tego nie wiecie o koszykarzach CSKA

Po kilkuminutowym, dobrym w wykonaniu Stelmetu Enei BC momencie, CSKA się przebudziło. Wrzuciło nieco wyższy bieg, rozpoczynając prawdziwą dominację nad polskim zespołem. Igor Jovović mógł tylko ze spokojem obserwować, jak jego zawodnicy dostają "bęcki" od Rosjan. CSKA grało efektownie i efektywnie. Tak, że po udanych akcjach gości nawet miejscowym kibicom trudno było nie było składać rąk do oklasków.

ZOBACZ WIDEO "Piłka z góry". Krzysztof Piątek nie zwalnia tempa. "Nadal się rozwija. Szuka sam siebie"

ZOBACZ: Przemysław Zamojski: Do dziesiątego złota w karierze bardzo daleka droga

Jeśli szukać jeszcze pozytywów po stronie zielonogórzan, jednym z nielicznych był bez wątpienia występ Kodiego Justice'a. Amerykański strzelec, który niedawno wzmocnił Stelmet Enea BC, zaaplikował CSKA cztery "trójki", a w sumie 18 punktów, trafiając siedem na osiem rzutów z gry. Nieźle wypadł też Markel Starks - autor 14 "oczek". Obaj mieli jednak pecha, bo zakończyli spotkanie z urazami.

Kolejnym rywalem Stelmetu Enei BC Zielona  Góra w lidze VTB będzie Zenit Sankt Petersburg. Ta potyczka odbędzie się w najbliższą sobotę w hali CRS.

Stelmet Enea BC Zielona Góra - CSKA Moskwa 74:115 (18:33, 15:21, 24:37, 17:24)

Stelmet Enea BC: Kodi Justice 18, Markel Starks 14, Darko Planinić 9, Adam Hrycaniuk 8, Łukasz Koszarek 6, Gabe DeVoe 5, Michał Sokołowski 4, Michael Humphrey 4, Quinton Hosley 4, Kacper Mąkowski 2, Jarosław Mokros 0, Przemysław Zamojski 0.

CSKA: Sergio Rodriguez 21, William Clyburn 18, Nikita Kurbanow 15, Daniel Hackett 11, Semen Antonov 11, Othello Hunter 10, Alec Peters 8, Andriej Woroncewicz 7, Joel Bolomboy 6, Andrey Lopatin 5, Ivan Ukhow 3, Cory Higgins 0.

Czy mimo wszystko spodziewałaś/eś się nieco więcej po Stelmecie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (19):

  • coreZG Zgłoś komentarz
    Nikt nie pisze ani słowa o naszym el kapitano. Przecież on od paru spotkań gra taką padakę, że aż oczy bolą. Mam wrażenie że jemu już się nie chce, mało rzuca za to dużo strat.
    • ko2 Zgłoś komentarz
      Drużyna zamiast się rozwijać, to w masakrycznym tempie ma regres !!!! Czego to jest wynik ?! nazywa się to TRENER !!!!!!
      • -ABC- Zgłoś komentarz
        Za wsadzik Hrycana wypiłem nieco ...zbyt dużo... może ktoś to wrzuci gdzieś w sieć, bo mógłbym to non stop oglądać... generalnie... przepaść przepaść przepaść a po drodze Row
        Czytaj całość
        Mariański...tyle dzieli jeden z najlepszych zespołów w Polsce od koszykówki...pozytywy to tylko Justice który jest fajnym grajkiem i mu się chce...no i ta akcja Adasia...
        • Gruener Veltliner Zgłoś komentarz
          Ja jestem zadowolony z gry w VTB League. Nasza liga jest fajna jako widowisko gladiatorskie, daje emocje. Ale zobaczyć na żywca co znaczy grać w koszykówkę, to duża frajda. W dodatku
          Czytaj całość
          można się przekonać, że nie tylko graczami z importu zespół stoi. Rosjanie w CSKA też dawali radę. W naszej rotacji przydałoby się więcej czasu dla młodych. Weterani potrzebują mocnych sparingpartnerów tylko do mistrzostw Chinach. A młodzi powinni mieć od kogo się uczyć i krok po kroku podnosić poziom polskich graczy w polskiej lidze.
          • Azmoduss Zgłoś komentarz
            Drużyna CSKA była zmęczona po podróży :)
            • Nicolas26 Zgłoś komentarz
              Sportowo przepaść, ale Adam i jego Baaaang na długo zostanie w pamięci, hala oszalała :)
              • Olson_ZG Zgłoś komentarz
                Mecz bez wiekszego cisnienia chodz chlopaki tyrali w obronie jak mogli. Moskwicze? widoczna roznica jakosci, techniki, pomyslu i wykonczenia akcji w kazdym calu. No i ta skutecznosc przy
                Czytaj całość
                wypracowanej czystej pozycja... Atak u Dzikow? System kadeta "Jojo" jest nam doskonale znany...dla mnie jest to leszcz, klasy Artura G. Chodz kto wie czy A.G. nie nabyl wiekszych umiejetnosci trenerskich na ten moment. Odnosze wrazenie ze "Jojo" nie analizuje i poprawia bledow, nie wprowadza zagrywek...Gdzie gra na C? .Teraz U Kingow, Panie Trenerze jest cos do udowodnienia. Pozdrawiam
                • M70 Zgłoś komentarz
                  Strasznie daleko CSKA musi na treningi dojeżdżać.
                  • Ździmir Zgłoś komentarz
                    Tragedii nie było, szału też nie. Generalnie - do przewidzenia. Quinton wygląda na chwilę obecną żle. Zresztą, jak połowa zespołu. Brawo kibice. Dopisali dzisiaj.
                    • Zdzisław Ambroziak Zgłoś komentarz
                      Mecz za meczem, tydzień za tygodniem a jakoś koncepcji/pomysłu na grę trenera Jovovića nadal nie widać i już chyba do końca sezonu nie zobaczę...
                      • KATO-OSTAFA NIE CZYTAM Zgłoś komentarz
                        a bo bym zapomniał - Hosley do domu.
                        • KATO-OSTAFA NIE CZYTAM Zgłoś komentarz
                          no cóż, nasi norme meczową rzucili, więc wielkich pretensji być nie może...Gdyby nie byli tacy przestraszeni to może na 30 by się skonczyło...i gdyby Zamojski do kosza dorzucał.
                          • paul86 Zgłoś komentarz
                            W ostatniej kwarcie nasi goście już mocno się starali, żeby NIE wygrać rekordową różnicą punktów. Ale w trzeciej, gdy mogli już spokojnie wygrać 20oma-dali jeszcze pokaz ambicji.
                            Czytaj całość
                            Pokaz jak ma piłka krążyć, jak celować za 3 i jak niespodziewanie wracać do ataku nawet po nieudanym rzucie.
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×