WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. "Hosley zamordował Stelmet". Zespołowy Anwil też morduje

"Quinton Hosley zamordował Stelmet" - krzyczał w zeszłym roku Adam Romański, komentator Polsatu Sport. Hosley'a we Włocławku już nie ma, a Anwil dalej morduje rywali. O sile mistrza Polski w pierwszej rundzie play-off przekonała się Stal.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Piotr Kieplin / PressFocus / Na zdjęciu: Ivan Almeida

- Anwil zamordował nas tymi rzutami z dystansu. Byli fenomenalnie dysponowani - mówi z uznaniem Przemysław Żołnierewicz. On i jego koledzy z Arged BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski na własnej skórze przekonali się o wielkiej sile mistrza Polski.

- Trener nam mówił, że te trójki w końcu zaczną nam wpadać i zaczniemy siać postrach. To się właśnie wydarzyło w serii ze Stalą - cieszy się z kolei Kamil Łączyński, kapitan Anwilu.

W całej serii włocławianie trafili aż 41 "trójek" - 21 celnych prób było dziełem duetu: Ivan Almeida - Chase Simon. W ostatnim spotkaniu mistrzowie Polski mieli rewelacyjną 51-procentową skuteczność z obwodu (19/37).

Zobacz także: EBL. Wielka moc Anwilu Włocławek. Igor Milicić: To ogromny wyczyn

Deszcz trójek Anwilu:

- Nie przypominam sobie, żeby ktoś w play-off trafił tyle rzutów z dystansu. Myślę, że żaden zespół w Polsce nie zatrzymałby tak świetnie dysponowanego Anwilu - podkreśla Michał Chyliński, kapitan Stali.

- Nie chcę nic złego mówić o rywalach, ale... mieliśmy naprawę sporo miejsca na obwodzie. Ignerski, Szewczyk czy Zyskowski byli otwarci na dystansie. Wydaje się, że takich zawodników nie można odpuszczać - przyznaje Łączyński.

Paradoks w przypadku Anwilu polega na tym, że zespół wygląda lepiej, mimo utraty Josipa Sobina, podstawowego centra w układance Igora Milicicia. Włocławianie przenieśli swoją grę na obwód i to jak na razie wychodzi im na dobre. Mistrzowie Polski są groźniejsi dla rywali z Szymonem Szewczykiem bądź Michałem Ignerskim, którzy pełnią rolę środkowego. Teraz na każdej pozycji jest zawodnik, który dysponuje solidnym rzutem z dystansu. - Każdy zrobił krok do przodu. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że trzeba wypełnić tę lukę po Josipie - tłumaczy Łączyński.

- Cały czas ktoś był otwarty na obwodzie. To była ogromna przewaga Anwilu - komentuje Łukasz Majewski, były kapitan ostrowskiej drużyny.

Dużym plusem jest także fakt, że Milicić nie ma problemów z polską rotacją i może w jednym momencie korzystać z trójki obcokrajowców na obwodzie: Broussarda, Simona i Almeidy. A oni w play-off są świetnie dysponowani. Almeida znów jest liderem z prawdziwego zdarzenia, Simon regularnie trafia z dystansu, z kolei Broussard umiejętnie łączy grę na obwodzie i pod koszem (w drugim meczu miał 20 punktów i 7 zbiórek - 5 w ataku).

Anwil znów zagra o medale. W zeszłym roku włocławianie po pokonaniu Stali 4:2 zostali mistrzami Polski. Duża w tym zasługa Quintona Hosleya, który w półfinale praktycznie w pojedynkę przesądził o zwycięstwie nad Stelmetem. "Hosley zamordował Stelmet" - krzyczał po kluczowej trójce Amerykanina Adam Romański, komentator Polsatu Sport. Teraz Anwil też morduje rywali, ale wydaje się, że jest jeszcze groźniejszy, bo swoją grę opiera się na kilku zawodnikach.

Zobacz także: EBL. Eksperyment nie wypalił. Casper Ware nie zbawił Stali

ZOBACZ WIDEO: Adam Małysz: Byliśmy zaskoczeni, że o zaręczynach córki zrobiło się aż tak głośno


 

Czy Anwil bez Josipa Sobina jest drużyną lepszą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ryba1985 0
    Jest chemia, jest team spirit !!! Walka i zaangażowanie w play-off to klucz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Agusia Thomaass Anwil 0
    Najpierw niech Legię utemperuje bo chłopaki ze stolicy poczuli szansę więc będą teraz parkiet gryźć. Jak Arka to przegra to będzie wiocha na cały kraj tak jak Anwil dwa lata temu.
    Marian Gaszkowiak Pieski szczekaja a karawana jedzie dalej . Co za samozachwyt ?????? . Arka was utemperuje .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • SlavicPride 0
    Pewnie że nikt... A już na pewno nie Romański, który jest stronniczy i jawnie podczas meczów Zastalu, kibicuje drużynom przeciwnym...
    coreZG Dąbrowa Gór. - Stelmet rzuty za 3, 17/30 skuteczność 56,7% to chyba lepiej a jakoś nikt się tym nie ekscytuje
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×