KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Legia Warszawa ma swoje "BIG3". Polacy robią różnicę

Mało kto dawał Legii szanse w starciu z naszpikowaną gwiazdami Arką. Tym bardziej, że z gry wypadli kluczowi obcokrajowcy: Prewitt i Soluade. Sprawy w swoje ręce wzięli Polacy: Karolak-Kowalczyk-Matczak, którzy grają wręcz fantastycznie.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
koszykarze Legii Newspix / Adam Starszyński / Na zdjęciu: koszykarze Legii
Pod koniec czwartego meczu doszło do małego spięcia między Jamesem Florence'em a Sebastianem Kowalczykiem. Amerykanin po gwizdku sędziego odepchnął kapitana Legii Warszawa, ten z kolei w odpowiedzi pokazał mu na palcach wynik rywalizacji.

Jest 2:2. Zachowanie Florence'a było jasnym dowodem na to, że gdynianie nie wytrzymują ciśnienia, sprawy wymknęły im się spod kontroli.

Do Warszawy pojechali jak po swoje, pewni, że seria zakończy się po trzech meczach. Tymczasem w niedzielę zagrają o koszykarskie życie. Ewentualne odpadnięcie na tym etapie sezonu będzie ogromną sensacją i porażką tego zespołu.


W grze Legii, co jest dużym zaskoczeniem, nie widać braku kontuzjowanych Omara Prewitta i Mo Soluade. Oni przez cały sezon byli czołowymi postaciami warszawskiego zespołu. - Nieszczęście jednego jest szczęściem drugiego - taką sentencję często przytacza trener Kamiński.

ZOBACZ WIDEO: Adam Małysz: Kiedy słuchałem Włodzimierza Szaranowicza, miałem łzy w oczach

I tak jest też w tym przypadku. Narodzili się nowi bohaterowie. Polacy! Teraz na ustach wszystkich są: Jakub Karolak, Filip Matczak i Sebastian Kowalczyk. Pokazują charakter, ambicję, ale i dużo koszykarskich umiejętności. Nie ustępują gwiazdom po stronie Arki.

Zobacz także: Decydujące starcie Arki Gdynia z Legią Warszawa odbędzie się w niedzielę o godz. 12:40.

- Jestem dumny z moich zawodników. Zrobiliśmy co chcieliśmy, to co trenowaliśmy przed play-off. Przed tym meczem również dokonaliśmy taktycznych korekt. Jestem bardzo szczęśliwy, że Warszawa ma koszykówkę na wysokim poziomie, którą chce się oglądać - podkreśla trener Tane Spasev.

Mecze polskiego "BIG3" Legii w serii z Arką:

Zawodnik Mecz I Mecz II Mecz III Mecz IV
Karolak 7 32 26 31
Kowalczyk 11 12 15 20
Matczak 24 7 22 15

Statystycznie najlepiej z tej trójki wypada Karolak, który średnio w serii ćwierćfinałowej z Arką zdobywa 24 punkty - w dwóch meczach przekroczył granicę 30 "oczek": 31 i 32. - Kuba Karolak trafia niesamowite rzuty. Miałem okazję brać udział w rozgrywkach Euroligi i to jest ten poziom - on na pełnej szybkości wychodzi po zasłonie, leci w bok, rzuca z ręką na twarzy. To jest najwyższy poziom, lepiej się nie da - mówi z uznaniem trener Frasunkiewicz.


Kowalczyk z kolei jako jedyny z tego grona w każdym z meczów zanotował podwójną zdobycz punktową. W spotkaniach w Warszawie zdobył odpowiednio 15 i 20 "oczek", trafiając bardzo ważne rzuty w końcówce. Polak prowadzi do tego zacięte boje z Amerykaninem Florence'em, który był uznany MVP sezonu zasadniczego. Nie ustępuje mu na boisku, ale i w słownych pojedynkach.

- Trener Spasev daje nam celne wskazówki, które dają efekty na boisku - przyznaje Kowalczyk.

Legioniści do Trójmiasta przyjechali już w piątek. Są napędzeni, podbudowani ostatnimi zwycięstwami. Zapowiadają, że nie powiedzieli w tej serii ostatniego słowa. W Arce, mimo dwóch porażek, panują w miarę spokojne nastroje i wiara we własne umiejętności.

Decydujące starcie Arki Gdynia z Legią Warszawa odbędzie się w niedzielę o godz. 12:40. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport.


Zobacz także: EBL. Arka Gdynia stoi nad przepaścią. Zwycięstwo albo śmierć

Czy Legia Warszawa sprawi kolejną niespodziankę i awansuje do półfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (20)
  • timi11 Zgłoś komentarz
    Wydaje mi się że Arka jest wystarczająco dobra... Sędziowie nie muszą pomagać na każdym kroku... Śmiech na sali...
    • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
      To jest właśnie Polska myśl sportowa. Nakupić przereklamowanych zawodników z zagranicy, okrzyknąć ich gwiazdami, zapewnić specjalne traktowanie (nawet przez sędziów) i jak w takim
      Czytaj całość
      środowisku mają się rozwijać młodzi Polscy sportowcy?
      • lukas_2409 Zgłoś komentarz
        Legia Warszawa to nie jest polski klub!!!!!!!!
        • Gabriel G Zgłoś komentarz
          Jeżeli prawdą jest to co napisał p. redaktor szanowny, że zawodnicy Legii sa napędzeni i podbudowani ostatnimi zwycięstwami i zapowiadaja, że jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa to
          Czytaj całość
          oznacza to tylko tyle, że zaczęli kopać swój sportowy grób. Jesli druzyna słabsza zaczyna czuć sie zbyt pewnie to zwykle zle sie to konczy. Kiedy w sporcie wygrywa słabszy? Wtedy gdy powstaje konglomerat zbytniej pewności siebie Goliata i szczególnej w tej sytuacji koncentracji Dawida. Odwrócenie tych proporcji może sie skonczyć srogim laniem. Nadzieja dla Legii tkwi w tym, że ich trener pewnie to wie i jakoś ich entuzjazm schłodzi. Z kolei Frasun jest niedoświadczony i ma prawo sie pogubić. Moim zdaniem każdy wynik jest mozliwy chociaż kasę raczej postawił bym na Arkę.
          • antek Zgłoś komentarz
            To, że Legia jest w PLK jest obrazą dla koszykówki, z fanami na trybunach - bezmózgimi troglodytami - krzyczącymi "Widzew...." - znaną przyśpiewkę z piłkarskich boisk. Ten klub powinno
            Czytaj całość
            się zamknąć, budynki wyburzyć a ziemię zaorać, a później o tym nie rozmawiać, aby haniebne czasy ich istnienia zapomnieć...
            • lukas_2409 Zgłoś komentarz
              Jaka Legia 2 mecze wyśzly i już podnieca Arka ich zgniecie w ostatnim i czas na lejkersów
              • Levybart Zgłoś komentarz
                BIG3 takie jak miało Miami, Wade, Bosh i James? Czy to z Chicago z Rodmanem, Pipenem i Jordanem? Od kiedy SF zostało wykupione przez WP to poziom spikował. Redaktorek to rzuca sensacje, w
                Czytaj całość
                każdym artykule. Dajcie coś od siebie w tych artykułach, poza szokowaniem.
                • HalaLudowa Zgłoś komentarz
                  Nie ma wątpliwości, Asseco jest w kryzysie. Owszem, nawet w tym stanie może wygrać z Anwilem, ale czy trener roku Przemysław Frasunkiewicz tym kryzysem potrafi zarządzać, nie wiadomo.
                  Czytaj całość
                  Pewnie on sam tego nie wie. Dopiero zobaczy. Zapewne Asseco wygra z Legią w niedziele wyraźnie, ale cnotę niepokonanych już straciło. Z drugiej strony Anwile swoja najważniejsza rywalizację już wygrały. I jak Legia, mogą, ale nie muszą. Owszem, są słabsi na papierze od Gdyni, ale Gdynia... jest w kryzysie.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×