Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Przemysław Frasunkiewicz: W lutym zrobiłem mały błąd. On najprawdopodobniej zaważył o naszej porażce

- W lutym popełniłem błąd. To był mały błąd, ale najprawdopodobniej kosztował nas porażkę w tej serii. Wiem, dlaczego przegraliśmy z Anwilem - mówi Przemysław Frasunkiewicz, trener Arki Gdynia.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Przemysław Frasunkiewicz Newspix / Piotr Matusewicz / Na zdjęciu: Przemysław Frasunkiewicz

- W tej serii byliśmy słabi w obronie - powiedział na konferencji prasowej Przemysław Frasunkiewicz.

W meczu decydującym o awansie do finału gdynianie przegrali z Anwilem 97:109 (czytaj relację --> TUTAJ). Arka, choć walczyła ambitnie, nie umiała znaleźć odpowiedzi na świetnie przygotowany i dysponowany zespół z Włocławka.

- Anwil zagrał bardzo dobre zawody. Byliśmy tego dnia po prostu gorsi. Obie drużyny już po tych ośmiu meczach znały się bardzo dobrze, dokładnie znały założenia rywali. Włocławianie pokazali, dlaczego w zeszłym roku zostali mistrzami Polski. Grali bardzo konsekwentnie i nie popełniali prostych błędów. Nam z kolei przytrafiły się juniorskie pomyłki, które kosztowały nas zwycięstwo. Daliśmy z siebie wszystko, ale to było za mało na Anwil tego dnia - podkreślił trener gdyńskiego zespołu.

Zobacz także: EBL. Igor Milicić: Anwil to jest zespół. Każdy może odpalić!

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Legia straciła swój największy atut. "Nie udało się zamieść problemów pod dywan"

O ile włocławianie z meczu na meczu grali coraz lepiej, to gdynianie po dwóch pierwszych zwycięstwach zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Mieli oczywiście wstawki dobrej gry, ale to było za mało do pokonania rozpędzonego Anwilu. Frasunkiewicz bez ogródek przyznał, że jego zawodnicy popełnili mnóstwo prostych błędów, nie realizując przedmeczowych założeń. Takim było m.in. otworzenie gry na prawą stronę dla Aarona Broussarda, który w tej serii grał jak prawdziwy profesor.

- W pierwszych dwóch meczach zagraliśmy przyzwoicie. Później z każdym kolejnym spotkaniem w naszej grze było coraz więcej błędów. Ja dzielę błędy na cztery kategorie. Czwarta to taka, która na tym poziomie nie powinna się zdarzać zawodnikom. Tymczasem my w jednym meczu potrafiliśmy zrobić 11-12 takich błędów - tłumaczył trener Arki, który nie ukrywa, że dużą stratą dla jego zespołu była kontuzja Roberta Upshawa. Amerykanin wypadł z gry w trakcie trzeciego spotkania we Włocławku.

- Nie potrafiliśmy ustać rywalom w grze jeden na jeden. Przegrywaliśmy niemal wszystkie pojedynki. Nie da się w ten sposób wygrać meczu. Cały sezon nasza obrona opierała się na czymś innym. Mieliśmy Roberta Upshawa pod koszem, który robił wiele dobrego w obronie. Teraz niestety go zabrakło. A dla Adama Łapety to był średni "match-up". Bardzo mocno musieliśmy kombinować. Jak zaczęliśmy kombinować, to nasza gra w ogóle się rozpadła. Dla porównania: zespół z poprzedniego sezonu kompletnie nie miał z tym problemu - zaznaczył.

W niedzielnym spotkaniu Anwil miał więcej opcji, w tym zabójczo skutecznego Chase'a Simona. Amerykanin zdobył aż 33 punkty. W kluczowych momentach do gry włączył się Ivan Almeida, który zakończył zawody z 22 punktami (5/5 z dystansu).

- Nawet jak już trochę odrobiliśmy strat i zaczęliśmy grać lepiej, to wtedy otworzył się Almeida, który zaczął nieprawdopodobnie trafiać. A wiadomo, że w takich meczach decydują indywidualności. Pociągnął zespół do wygranej w kluczowych momencie - ocenił Frasunkiewicz.

- Nie mogę być zadowolony, bo przegraliśmy tę rywalizację, ale te półfinały były kwintesencją koszykówki. W każdej sekundzie oglądaliśmy bój o każdy centymetr boiska. To były prawdziwe play-off. Wydaje mi się, że kibice bardziej chcą oglądać spotkania zakończone wysokimi wynikami niż rezultatami typu 70:60 - dodał.

Trener Arki na konferencji prasowej dość tajemniczo przyznał, że wpływ na rezultat w tej serii miał... błąd, który popełnił trzy miesiące temu. - W lutym popełniłem błąd. To był mały błąd, ale najprawdopodobniej kosztował nas porażkę w tej serii. Nie chcę zdradzać, bo to są sprawy wewnętrzne. Nie jest tak, że przegraliśmy i nie wiemy, co się stało. Ja dokładnie wiem, co się stało. Niestety nie mogę o tym mówić - skomentował. Nam udało się ustalić, że nie chodziło o kwestie transferowe. Wtedy do zespołu trafili Marcus Ginyard i Bartłomiej Wołoszyn.

W wielkim finale Energa Basket Ligi rywalem Anwilu będzie Polski Cukier Toruń - seria o złoto ruszy w czwartek 30 maja. Arka o brąz powalczy ze Stelmetem Enea BC Zielona Góra. - Sezon jeszcze się dla nas nie skończył - mówi krótko Frasunkiewicz.

Czy Arka Gdynia wywalczy brąz w rywalizacji ze Stelmetem Eneą BC?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (10):

  • Gabriel G Zgłoś komentarz
    Nie nazwałbym błędu, który kosztował - być może - finał, małym. Jesli byłaby to prawda to był to bląd ogromny bo być może na miarę mistrzostwa. Całkowity brak logiki.
    • Eric Getting Zgłoś komentarz
      Panie Przemku pański zespół gra słabo pod koszem. Samym rzutem za 3 pkt i to nie do końca dobrym EBL pan nie wygra. Anwil gra dobrze pod koszem i ma dobry rzut. I to on będzie mistrzem
      Czytaj całość
      Polski !
      • Zibi Z 2 Zgłoś komentarz
        Anwil ma Poprostu lepszego trenera w osobie p.Igora Milicica. Gratulacje dla trenera i zawodników Anwilu.
        • Michaelus Zgłoś komentarz
          Jeśli zespół przegrywa półfinał wygrywając już 2:0 to nie jest to taki mały błąd... Moim zdaniem Arce zabrakło jakości na ławce i wysokich zawodników. Bez wysokich 3 graczy gra do
          Czytaj całość
          środka i na zewnątrz nie mogła istnieć. U Frasunka podoba mi się że nie ucieka od odpowiedzialności i zna powody swojej porażki. Ciekawe jak Arka zagra teraz w meczach o brązik, ale obawiam się że taki Planinić to może robić tam sobie co tylko będzie chciał...
          • PickleRick Zgłoś komentarz
            Jakieś pomysły / informacje o co Frasunowi chodziło z tym błędem w lutym?
            • SY91 Zgłoś komentarz
              najlepszy trener co? buhahaha
              • Agusia Thomaass Anwil Zgłoś komentarz
                Wie ktoś może co się działa z Flo po meczu bo nie wiem czy płakał gdzieś w kącie czy znów szybko czmychnął do szatni????
                • Asphodell Zgłoś komentarz
                  Kolejny, który widzi przyczyny porażki w przeszłości. A przecież jeszcze po 2 meczach w Gdyni Arka była tak pewna siebie. Nawet po porażce w 1 meczu we Włocławku Wołoszyn odgrażał
                  Czytaj całość
                  się, jak to Arka zmiecie Anwil. Niestety potwierdziło się, że indywidualności nie dadzą sukcesu. Musi być kolektyw a tego w Arce nigdy nie było. Ich sukces w RZ wynikał z popisów duetu Flo-BO i dobrej gry pod koszem Upshowa. Na taki Anwil, stanowiący kolektyw, to zdecydowanie za mało. Już Legia pokazała, że Arka wcale nie jest taka mocna. Balonik pękł i teraz będziemy mieli dwóch moralnych mistrzów Polski w walce o brąz.
                  • aabbcc Zgłoś komentarz
                    Myślę, że przyczyn może być więcej niż podaje trener. Pierwsza która mi się nasuwa to odsunięcie od grania Ponitki i Garbacza, trener sam skrócił w tych meczach rotację. Granie 2
                    Czytaj całość
                    centrami o bardzo podobnej charakterystyce z czego Upshow potrafi coś sam zagrać, Łapeta w ataku bez dobrego PG nie istnieje. I wisienka na torcie to nie zakontraktowanie silnego skrzydłowego po kontuzji Witlińskiego i Dylewicza. Wiara w to, że Wyka może to pociągnąć to jakiś kosmos (gość oprócz rzutu za 3 niczym nie grozi, zero manewrów i techniki pod koszem Ignerski kręcił nim jak wiatrakiem). Inna sprawa, że byli całkiem blisko kto wie jak by potoczyła się ta rywalizacja gdyby w formie strzeleckiej był Dulkys. Mimo wszystko stawiam na Arkę w meczu o brąz. I gratuluję Bostica koleś przerasta tą ligę o głowę.
                    • Jaycee Karol Zgłoś komentarz
                      Starożytni Górale mówią: "Pycha kroczy przed upadkiem".
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×