Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Anwil Włocławek odpowiedział! Dużo bohaterów obrońców tytułu

Anwil Włocławek wygrał w Arenie Toruń 89:78 i doprowadził do remisu w serii finałów Energa Basket Ligi. Igor Milicić miał kilka asów w rękawie. Radość z wygranej na pewno zepsuła kontuzja Michała Ignerskiego.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Ivan Almeida PAP / Tytus Żmijewski / Na zdjęciu: Ivan Almeida

"Rottweilery" kontrolowały mecz od początku. Już w pierwszej połowie miały nawet 15 punktów przewagi. Polski Cukier potem wrócił, ale w Anwilu wypalił Jarosław Zyskowski i mistrz Polski mógł cieszyć się z pierwszego sukcesu w finałach Energa Basket Ligi.

Najskuteczniejszym graczem obrońców tytułu był Ivan Almeida, który umiejętnie wykorzystując błędy defensywy rywala wymuszał faule i skompletował 18 "oczek" (10/13 z linii rzutów wolnych). Zyskowski dołożył 15 punktów (wszystkie po przerwie), a najlepszy mecz od jakiegoś czasu rozegrał Michał Michalak (14 "oczek", 8 zbiórek i 4 asysty).

Zobacz także. EBL. Stelmet Enea BC bardzo blisko brązowych medali. Arka zacięła się po przerwie

Po stronie Polskiego Cukru Toruń nie było liderów. Kolejny zły mecz rozegrał Robert Lowery (3/11 z gry), zupełnie niewidoczny jest też Michael Umeh. Sam Bartosz Diduszko to zdecydowanie za mało na pokonanie broniących tytułu włocławian.

Igor Milicić znalazł sposób na defensywę rywala - izolowali aktywnego Almeidę, a ten seryjnie wymuszał przewinienia. Goście co chwilę stawali na linii rzutów wolnych i tym budowali przewagę. Torunianie byli w grze, dopóki trafiali zza łuku.

W drugiej kwarcie Anwil prowadził już 40:25, ale Twarde Pierniki ruszyły w końcu po swoje. Pod koszem dobrze radził sobie Damian Kulig, a "trójki" Karola Gruszeckiego i Krzysztofa Sulimy (równo z syreną) zmniejszyły straty torunian do czterech punktów.

ZOBACZ WIDEO El. ME 2020. Reprezentacja Polski krytykowana za styl. Mateusz Klich: Nie da się zadowolić wszystkich

Zobacz także. EBL. Rewelacyjna forma Chase'a Simona. "Trener Milicić rzucił mi wyzwanie"

Po zmianie stron ponownie zaczęły się problemy Polskiego Cukru w ataku. W Anwilu natomiast ujawnił się cichy bohater - okazał się nim Zyskowski. Ten w samej trzeciej kwarcie trafił trzykrotnie zza łuku, a w samej trzeciej kwarcie zaliczył 13 "oczek" i goście wrócili do swojej rekordowej przewagi.

Polski Cukier robił co mógł, żeby wrócić, ale fatalnie pudłował. Ponownie zza linii 6,75 nie trafiał Robert Lowery, ale nie tylko on miał problemy. Szpilki torunianom wbijali z kolei Michalak i Szymon Szewczyk - tym samym do swojej hali "Rottweilery" jadą z remisem w serii.

Torunianie ewidentnie nie potrafili złapać swojego rytmu, często też niepotrzebnie faulowali. W ofensywie widać, że męczy się Lowery, a to przekłada się na cały zespół. Polski Cukier co prawda miał aż 30 asyst, ale fatalnie rzucał z dystansu (7/25).

Teraz rywalizacja przenosi się do Hal Mistrzów we Włocławku. Trzeci mecz finałowej serii zaplanowano na wtorek 4 czerwca - początek meczu numer trzy o godzinie 17:30.

Polski Cukier Toruń - Anwil Włocławek 78:89 (19:27, 23:19, 18:29, 18:14)

Polski Cukier: Bartosz Diduszko 18, Damian Kulig 9, Krzysztof Sulima 8, Łukasz Wiśniewski 8, Robert Lowery 8, Karol Gruszecki 7, Cheikh Mbodj 7, Tomasz Śnieg 6, Aaron Cel 4, Michael Umeh 3, Mikołaj Ratajczak 0.

Anwil: Ivan Almeida 18, Jarosław Zyskowski 15, Walerij Lichodiej 14, Michał Michalak 14, Szymon Szewczyk 9, Aaron Broussard 8, Chase Simon 5, Michał Ignerski 4, Kamil Łączyński 2, Aleksander Czyż 0, Igor Wadowski 0.

stan rywalizacji: 1:1

Kto zasłużył na miano MVP meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (84)
  • Alibaba Zgłoś komentarz
    Gratuluję wygranej Anwilowi. Wczoraj stało się to całkiem zasłużenie. Natomiast gra i skuteczność toruńskich "kadrowiczów", wołała o pomstę do nieba.
    • sceptyczny31 Zgłoś komentarz
      Smutne bo przegraliśmy. Anwil był w tym meczu zdecydowanie lepszy. My nie mieliśmy argumentów. Kulig, Diduszko, Śnieg to za mało na zdeterminowany Anwil. Szkoda Ignerskiego i trzymam za
      Czytaj całość
      niego kciuki. Ciekawe jak potoczą się losy dalej. Do boju PCT.
      • prusak Zgłoś komentarz
        Jak do sędziowania nam finału można dopuścić arbitrów którzy okradli nas z awansu do finału w ubiegłym roku. Jeden sędziował 1 mecz finału (Liszka) kolejnych dwóch 2 mecz finału
        Czytaj całość
        (Zamojski, Jankowski). Oni powinni teraz na budowie za...lać a nie gwizdać finał PLK. Nie wiem jak to traktować i nie ważne czy gwizdali dzisiaj dobrze czy źle.W PLK jest 48 sędziów, dlaczego właśnie ich delegowano???!!!
        • TOM-BYD Zgłoś komentarz
          Anwil powraca! :) Teraz czas wygrać dwa mecze we Włocławku i obronić złoto w walce do czterech zwycięstw! ;) :) ;)
          • Jan Kowalski Zgłoś komentarz
            Co do gwizdków - mi się podobało - wraca koszykówka. nie umiesz ustać na nogach to popełniasz faul. W KONCU! Trochę czasu trzeba, by się zawodnicy dostosowali. MOże niepotrzebnie
            Czytaj całość
            poprawili linię sędziowania na finale akurat. Powinni np. na początku play-off. Ale w dobrą stronę to idzie. Przegrałem na nogach to albo puszcze gościa na paczkę, albo mam gwizdnięty faul. Dzieki temu coraz wyższe wyniki znowu są i coraz bardziej grqa jest widowiskowa. Piękno Basketu nie polega na cudownych obronach a na ... cudownych koszach. Ile mamy % akcji w ataku / akcji obrony w filmikach TOP10 NBA, PLK czy innej ligi?
            • Jan Kowalski Zgłoś komentarz
              Może Diduszko na kadrę się załapie :) ?
              • AdsoThorn Zgłoś komentarz
                Kamil, wyluzuj, to nie stadion piłkarski, ani żużlowy, bez napinki. Może jest tak, że w jakimś marginesie w miastach gdzie nie ma innych znaczących drużyn do tak przyzwoitych dyscyplin
                Czytaj całość
                jak koszykowka trafiają niezagospodarowane nigdzie indziej kibolskie zule psujac wizerunek lokalnego kibica, ale... sam zaczynasz się trochę wpisywać w to zjawisko. Keczupy kibicuja rewelacyjnie, w Toruniu do wyksztalcenia się kibica w takiej ilości i z takim zaangażowaniem jeszcze nam trochę brakuje. Ale to naturalne- potrzeba sukcesów w dyscyplinie w mieście przez ładnych kilka sezonów, bo z nich rodzą się kibice, z nieba nie spadają. Ale jesteśmy na dobrej drodze. Brawo dla Anwilu, zasłużona wygrana, pojedynek trenerski zdecydowanie dla Milicica. Nie wiem jak bym postąpił na miejscu Mihevca, ale konsekwentnie od pierwszego meczu Lowery ile by nie szarpal, tyle piłek traci - gra chłop niestety chaotycznie, rzuca zupełnie bez wyczucia. Stawianie gry na niego kompletnie nieopłacalne. Dwa- granie po obwodzie nam nie wychodzi, odwrotnie niż gra pod koszem- mamy graczy i mamy umiejętności, czemu więc nie ciśnie się w drugim meczu na trumnę raz zwiększając szansę na skuteczny rzut, dwa wymuszają faule?? ? Mihevc zapowiadał niespodzianki, ale zmiana i postawienie taktyki na coś co w jakiejś postaci kompletnie nie wypala z danym przeciwnikiem w pierwszym meczu? Drobna przesada, wszyscy jesteśmy zaskoczeni- tu sukces, ale wynik eksperymentu raczej rozczarowuje, przynajmniej kibiców Piernikow;)
                • Blaszka Torun Zgłoś komentarz
                  Graty Anwil! Zasluzone zwyciestwo! Twardziele dzis bez skladu i ladu. Kiepsko wygladala nasza gra i niestety przewaga parkietu poszla w las :(
                  • prawus Zgłoś komentarz
                    Pisząc o wygranej Anwilu mimo przeciwnosci , miałem na mysli zdziesiątkowany zespół brakiem Sobina , kontuzją Łączynskiego i Ignerskiego . TO TYLE I AZ TYLE , przy czym nie pokusiłem
                    Czytaj całość
                    sie o ocene kogo gwizdki skrzywdzili bardziej , i oceniałem ich na zero za krzywde na widowisku !! Mimo że Anwil jest moim ukochanym klubem zawsze staram sie byc kibicem a nie fanatykiem , czego życze tu też innym bysmy mogli obiektywnie wyrażac swoje opinie , a nie slepe fascynacje nad własnymi pupilami ..
                    • SlavicPride Zgłoś komentarz
                      Gratki Anwil!!! Jesteście na tą chwilę najlepszą drużyną w Polsce i trzeba wam to oddać! Tak jak mówiłem... Toruń z każdym meczem będzie słabł... Tak jak to było z nami w
                      Czytaj całość
                      finale... We Włocławku Pierniki nie urwą ani jednego meczu... Także wynik finału typuję na 4:1, bo Anwil nie będzie ryzykował zabawy rodem z NBA, typu: "przegramy specjalnie 5 mecz, żeby świętować u siebie".
                      • Gabriel G Zgłoś komentarz
                        Przed rozpoczęciem finałów uważałem, że szanse są naprawdę równe. 50 na 50. Ale teraz sądzę, że bez przebudzenia Loverego Toruń może mieć kłopoty.
                        • L Zgłoś komentarz
                          Chyba się zapowiada 7 meczy :)
                          • Michaelus Zgłoś komentarz
                            Klasa zwycięstwo Anwilu. Gratulacje dla zwycięzców. Grali z zębem, kompletnym zaangażowaniem i poświęceniem. Trener ułożył odpowiednio zadania na boisku, zawodnicy wdrożyli i efekt
                            Czytaj całość
                            jak widać. Teraz trzeba gryźć parkiet włocławski choć zastanawiam się po tych dwóch meczach czy co niektórzy zdają sobie sprawę o co grają...
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×