Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. MVP James Florence ma nowy klub. Zagra w Kazachstanie i... przyjedzie do Polski

James Florence swoją karierę będzie kontynuował w Kazachstanie. Podpisał umowę z BC Astana, klubem, w którym pracuje Emil Rajković, były trener klubów PLK. Amerykanin pod koniec grudnia przyjedzie do Zielonej Góry, w której spędził dwa sezony.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
James Florence i Jarosław Zyskowski WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: James Florence i Jarosław Zyskowski

Amerykanin James Florence obecny sezon rozpoczął w Libanie, ale ze względu na napiętą sytuację polityczną (protesty -> więcej o tym TUTAJ) musiał opuścić kraj i poszukać sobie nowego pracodawcy.

Koszykarz nie ukrywał tego, że chciał wrócić do Polski - tutaj spędził trzy sezony - ale ostatecznie na planach się skończyło.

Zobacz także: Puchar Polski nadal w Warszawie. Dziwna decyzja organizatorów - Legia będzie rozstawiona

Z najnowszych informacji wynika, że Florence swoją karierę będzie kontynuował w Kazachstanie. Amerykanin podpisał kontrakt z BC Astana. Florence zastąpi w zespole Isaiaha Whiteheada.

ZOBACZ WIDEO Adam Małysz czy Kamil Stoch? Martin Schmitt zabrał głos ws. porównywania polskich skoczków

W kazachskim klubie pracuje trener Emil Rajković, który od zawsze w samych superlatywach wypowiadał się na temat umiejętności Florence'a. Macedoński trener w przeszłości pracował w Śląsku i BM Slam Stali. Z ostrowianami zdobył brązowy i srebrny medal. Teraz znakomicie radzi sobie w Astanie.

Już 22 grudnia Florence ponownie pokaże się przed polską publicznością. BK Astana zagra na wyjeździe w Zielonej Górze ze Stelmetem Enea BC w ramach rozgrywek ligi VTB. Amerykanin ma za sobą dwa sezony w tym klubie. W jednym z nich zdobył mistrzostwo Polski i tytuł MVP finałów.

Ostatnio grał w Asseco Arce. Koszykarz przeciętnie notował ponad 17 punktów i cztery asysty na mecz. Był jedną z najjaśniejszych postaci w rozgrywkach. Na jego popisy patrzyło się z dużą przyjemnością. Miał cztery spotkania, w których rzucił ponad 30 punktów. Najwięcej (38) zaaplikował Anwilowi w serii półfinałowej.

Deklarował chęć dalszej współpracy z trenerem Frasunkiewiczem, który w pełni mu zaufał i dał dużo wolności w ataku. Jego nazwisko pojawiało się w koncepcji zespołu na przyszły sezon, ale ostatecznie na rozegranie wybrano Phila Greene'a, a rolę lidera powierzono Joshowi Bosticiowi.

Zobacz także: EBL. Igor Milicić o zachowaniu Chrisa Dowe'a: To jest niedopuszczalne

Czy odejście Jamesa Florence'a to duża strata dla Energa Basket Ligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×