Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Stelmet rozgromił Anwil w dwumeczu. Co to oznacza?

Stelmet Enea BC zdeklasował Anwil w dwumeczu różnicą aż 40 punktów. Aż trudno uwierzyć w to, że mistrzowie Polski byli całkowicie bezradni. Zielonogórzanie nie popadają w euforię, mówią, że te zwycięstwa nic nie znaczą. Czy aby na pewno?
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Łukasz Koszarek WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: Łukasz Koszarek

- Te wygrane nic nie znaczą. To jest sezon zasadniczy, później są play-offy, a tam wszystko się rozgrywa - przekonuje Jarosław Zyskowski.

Ze słowami skrzydłowego Stelmetu Enea BC Zielona Góra trudno się nie zgodzić, ale wydaje się, że te dwa przekonywujące zwycięstwa mogą na dłużej utkwić w pamięci włocławian, którzy nie przywykli przegrywać w ten sposób na parkietach Energa Basket Ligi.

Zwłaszcza, że różnica w dwumeczu mogła być jeszcze większa, gdyby nie słabsza dyspozycja zielonogórzan w ostatniej kwarcie czwartkowego spotkania. W pewnym momencie goście prowadzili już 30 oczkami, ale ostatecznie mistrzowie Polski nieco zredukowali straty.

ZOBACZ WIDEO Michał Pol wspomina spotkania z Kobem Bryantem. "Szanował Polaków, uwielbiał AC Milan"

- Stelmet okazał się lepszy, gratulacje dla rywali, ale to nie koniec sezonu. Będziemy ten mecz analizować, wyciągniemy wnioski i idziemy dalej. Mamy się załamać i płakać? Na pewno nie. Będziemy dalej walczyć - przyznaje przed kamerami "Polsatu Sport" Szymon Szewczyk, środkowy i kapitan Anwilu.

Pojawiły się takie komentarze, że nie należy za bardzo analizować tego spotkania ze względu na nieobecność trzech podstawowych zawodników w szeregach włocławskiego zespołu. Trener Igor Milicić nie mógł skorzystać z Shawna Jonesa, McKenziego Moore'a i Jakuba Karolaka.

Po meczu przedstawiciele Stelmetu Enea BC pochwalili się na Twitterze bilansem "2:0" w meczach z Anwilem. Na ripostę włocławian nie trzeba było długo czekać. Mistrzowie Polski przypomnieli sytuację z poprzedniego sezonu, w którym mieli bilans "0:5" z Arką Gdynia, a i tak awansowali do wielkiego finału.

- W zeszłym sezonie do play-off przystępowaliśmy z czwartego miejsca, a na końcu zdobyliśmy mistrzostwo Polski. Czapki z głów przed Stelmetem, który wygrał z nami dwa razy, ale to jest faza zasadnicza. Należy o tym pamiętać - podkreśla Szewczyk.

Zwycięstwo we Włocławku mocno przybliża zielonogórzan do zajęcia pierwszego miejsca po sezonie zasadniczym. Stelmet ma 17 wygranych na 20 spotkań, z kolei Anwil ma pięć porażek na 21 rozegranych meczów. W grze o I miejsce liczy się także Polski Cukier z bilansem "14:4".

- Mam nadzieję, że utrzymamy pierwsze miejsce do samego końca i tym samym w play-off będziemy mieli przewagę własnego parkietu - komentuje Zyskowski.

- Jutro też jest dzień. Wstajemy i walczymy - mówi z kolei kapitan Szewczyk.

Stelmet dobrą passę chce podtrzymać w meczu ligi VTB z Parmą Perm, z kolei włocławianie mogą zrehabilitować się w starciu z GTK Gliwice.

Czytaj także:
Koszykówka. Michał Sokołowski - serce Anwilu i reprezentacji Polski
Koszykówka. EBL. Łukasz Koszarek: Stelmet potrzebował resetu. Jest powiew świeżości

Który zespół będzie wyżej na koniec sezonu w Energa Basket Lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16):
  • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
    Gdzie jest napisane, że w Zielonej Górze zapomniano o zadłużeniach i skąd internetowy troll zna kwotę zadłużenia? Słabo defiwibrator, słabo. Ale rozumiem cię. Gdyby moje miliony z
    Czytaj całość
    najlepszym obwodem przerżnęły z "ruskimi lizodoopami" może też by przyszło do głowy, żeby coś o przeciwnikach ściemnić? Na szczęście nie muszę tego robić, bo w odróżnieniu od ciebie mam mózg :)
    • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
      Robienie burd w innych halach, dwukrotne wygwizdanie swoich idoli, plucie na innych kibiców z górnych trybun przy śpiewanie "wypier****" , "Jazda z kur**, hej anwil jazda z
      Czytaj całość
      kur***" czy "cała Polska jeb** Śląska" - to CV kibiców z Włocławka a ten troll ma czelność pisania o kulturze zielonogórzan :D :D :D Nie no padłem :D :D :D HAHAHAHAAHAH.
      • Defibrylator Zgłoś komentarz
        @-ABC- Brak kultury i rasizm pełną gębą jak na zieloną górę przystało. Standardy kredyciarzy :)
        • Defibrylator Zgłoś komentarz
          Stelmet mimo wygranej z Anwilem nie powinien zapominać o zadłużeniach na kilka milionów złotych. Należy również pamiętać, że kibice zielonogórscy wywierali podobną presję w
          Czytaj całość
          zeszłym sezonie po czym ostatecznie skończyli sezon na 4 miejscu oddając medale Arce Asseco Gdyni mimo iż ich przewaga po pierwszym meczu wynosiła + 18 pkt. W ekostelmet dziś wierzą już tylko naiwniacy i chyba większość już zauważyła, że pojęcie "ECO" w zielonej górze nie istnieje. Kluczową fazą są play offy które rozwieją wszelkie wątpliwości i wyłonią mistrza. Z małych sukcesów również trzeba się cieszyć. Trener Milicić ma głowę na karku. :)
          • Anthia Anakritos Zgłoś komentarz
            Jestem daleki od hurraoptymizmu, ale patrzę dalekosiężnie. Przed sezonem pewien byłem, że Stelmet będzie miał kłopot z PO, a tu proszę jaka niespodzianka. Ważne, żeby utrzymać ten
            Czytaj całość
            kierunek. Ciekawi mnie jak skończy się współzawodnictwo Stelmetu i Anwilu ze względu na dwie różne strategie doboru zawodników w tym sezonie. Myślę, że końcowy rezultat tego współzawodnictwa da wiele wniosków do wyciągnięcia dla obu ekip. Nawet jeśli mistrzostwo zdobyłaby całkiem inna drużyna, np. Toruń.
            • wiechoo Zgłoś komentarz
              ... oznacza że Anwil jest cienki jak barszcz a Stelmet tez osłabiony bawił sie z nimi jak dzieci w piaskownicy.
              • Henryk Zgłoś komentarz
                Ano, skończyły się wreszcie hejty życzliwych inaczej w stronę Zastalu w myśl zasady "racyja mocniejszego zawżdy lepszą bywa" jak mawiał w swojej bajce Stanisław Trembecki
                Czytaj całość
                szambelan Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i chyba miał rację.
                • k k Zgłoś komentarz
                  No to oznacza,że w tym roku Mistrzem Polski zostanie Cukier mający patent na Stelmet..
                  • WOP Zgłoś komentarz
                    Niestety nie mamy jeszcze patentu na Cukier, którą jest naszą piętą achillesową. Ale zobaczymy w kwietniu.
                    • HalaLudowa Zgłoś komentarz
                      Gdyby plejofy odbywały się dzisiaj, nie sądzę, żeby jakikolwiek zespół w PLK pokonał Zastal Tabaka trzy czy cztery razy w serii. Czy coś się zmieni do połowy kwietnia? Moim zdaniem
                      Czytaj całość
                      największą szansa dla rywali Zastalu jest jego zmęczenie
                      • Paweł_xrwd Zgłoś komentarz
                        "EBL. Stelmet rozgromił Anwil w dwumeczu. Co to oznacza?" Ja odpowiem! Ja odpowiem! uwaga... że wygrał dwa mecze. Dobrze? Co za kretyński tytuł
                        • fazzzi Zgłoś komentarz
                          Od antycypowania są dziennikarze... niektórzy wręcz potrafią zobaczyć to czego nie ma. Dokładnie jak poniżej: NIC to nie znaczy poza tym, że Stelmet dwukrotnie zdecydowanie ograł Anwil.
                          Czytaj całość
                          Rozpisywanie się czym jest RZ a czym PO też jest jałowym zajęciem bo wszyscy to wiedzą. Inne około sportowe interpretacje też psu na budę bo to czas który trzeba odbyć i dobrze spożytkować. PO jest resetem, i tylko miejsce coś znaczy... choć jak za sprawą Czarnych Słupsk nie musi;) Kosz jest mocno nieprzewidywalny i również w tym jego urok. Sportowo wypada życzyć by wszyscy się wykurowali i przystąpili do decydującej rywalizacji w pełni sił, bo Misio ma być ukoronowaniem sezonu i dlatego jest cenny. Najfajniej smakuje gdy wszyscy dają z siebie ile fabryka dała i tak zapewne będzie. Jeszcze jeden aspekt który ostatnio coraz częściej pobrzmiewa: pokrzywdzeni się żalą, a zwycięzcy "nie widzą" problemu sędziów... a PO i dalsze fazy rozgrywek po Finał wypadałoby zabezpieczyć przed kombinacjami by potem nie było kontestowania wyników jak drzewiej bywało... a jest to w interesie wszystkich.
                          • pawka Zgłoś komentarz
                            To nie były wyrównane mecze rozstrzygane w ostatnich minutach. To była dominacja. Oznacza to, że Stelmeciaki nie boją się nikogo, potrafią się skupić na każdym meczu i nie wtrąca ich
                            Czytaj całość
                            z równowagi stronnicze gwizdnie. Że nie wszystkie ubytki w składzie IM potrafi ukryć jak po drugiej stronie są fachowcy. Że Hala Mistrzów nie jest atutem w odróżnieniu od CRS. Że fachowcy przeceniają siłę Anwilu i nie doceniają konsekwencji Stelmetu. Że lepiej grać 2 razy w tygodniu niż trenować super-systemy obronne i mimo tego kondycyjnie lepiej wyglądają zieloni. Nie oznacza za to że wiadomo kto będzie mistrzem. Pozdrowienia dla fanów koszykówki niezależnie od klubowych sympatii.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×