Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Przełamanie Enea Astorii i premierowa wygrana. MKS nadal bez zwycięstwa

Enea Astoria Bydgoszcz dopięła swego i odniosła premierowe zwycięstwo w sezonie 2020/21. Po czterech porażkach podopieczni Artura Gronka dość pewnie pokonali MKS Dąbrowa Górnicza 90:78, choć do trzeciej kwarty goście stawiali im mocny opór.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Corey Sanders Facebook / Ryszard Wszołek / Enea Astoria Bydgoszcz / Na zdjęciu: Corey Sanders

Przed meczem pewne było jedno - ktoś musiał go wygrać i tym samym przerwać swoją passę porażek. Ostatecznie dwa punkty w ligowej tabeli mogą sobie dopisać gospodarze. Przyjezdni byli bowiem w grze, dopóki na parkiecie przebywał ich lider, Sacha Killeya-Jones. Kiedy jednak musiał opuścić parkiet z powodu limitu przewinień, gra jego ekipy stanęła, co bez większego problemu wykorzystali bydgoszczanie, tym samym przełamując swoją wcześniejszą niemoc.

Pierwsza połowa spotkania w grodzie nad Brdą była zdecydowanie widowiskiem dla prawdziwych koszykarskich koneserów. Oba zespoły pudłowały masę rzutów z gry, efektem czego po dwudziestu minutach było remisowo - po 34. Taki nie był jednak wynik, a procent skuteczności jednych i drugich. Jeśli zaś chodzi o punkty, o cztery lepsi byli gospodarze.

Pierwsza część meczu była jednak prawdziwym popisem Sachy Killeya-Jonesa. Środkowy i jednocześnie największy gwiazdor MKS-u tylko do przerwy uzbierał 16 punktów, 4 zbiórki i 2 bloki. W ataku większym wsparciem był dla niego w zasadzie jedynie Elijah Wilson, autor 8 "oczek". Z drugiej strony zdobycze rozkładały się zdecydowanie równiej, a najskuteczniejszy po pierwszej połowie był Michał Chyliński, kapitan "Asty", ze swoimi 11-oma punktami.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: sprinterzy w szoku! Tego na mecie nie spodziewali się

Trzecia kwarta przyniosła zdecydowanie więcej emocji. Obie drużyny nieco poprawiły skuteczność, przez co widowisko stało się przyjemniejsze dla oka i wreszcie bardziej emocjonujące. Bydgoszczanie w dalszym ciągu mieli kłopoty z zastopowaniem Killeya-Jonesa, jednak - co było szczególnie istotne - popełnił on w tej części swoje trzecie i czwarte przewinienie i musiał mocno uważać, aby zbyt wcześnie nie opuścić parkietu z powodu limitu fauli.

Czarny sen trenera gości, Alessandro Magro, spełnił się jednak bardzo szybko. Po niecałych trzech minutach 4. kwarty, przy wyniku 68:61 dla Enea Astorii, lider MKS-u złapał piąte przewinienie i zmuszony był opuścić parkiet. Co ciekawe, swoje wszystkie trzy faule po przerwie popełnił na szarżującym Pauliusie Dambrauskasie, więc wykluczenie z gry środkowego z Dąbrowy Górniczej można zapisać na konto Litwina.

Od tego momentu zawodnikom Artura Gronka grało się wyraźnie łatwiej. Zdecydowanie częściej i dużo chętniej penetrowali oni strefę podkoszową MKS-u, co przynosiło im kolejne zdobycze. Skrzętnie wykorzystywali to zwłaszcza Dambrauskas i Chyliński, efektem czego na dwie minuty przed końcem gospodarze prowadzili 81:71.

Ostatnie sekundy spotkania nie przyniosły zmiany obrazu gry. Gospodarze kontrolowali już przebieg boiskowych wydarzeń, spokojnie dowożąc nie bez trudu zdobytą przewagę i w efekcie zwyciężając 90:78. Do ostatecznego triumfu poprowadzili ich Corey Sanders (14 pkt. 12 as. 7 zb.) oraz Jakub Nizioł (17 pkt. 11 zb.).

Enea Astoria Bydgoszcz - MKS Dąbrowa Górnicza 90:78 (21:13, 18:22, 24:22, 27:21)

Enea Astoria: Michał Chyliński 19, Jakub Nizioł 17 (11 zb.), Corey Sanders 14 (12 as.), Paulius Dambrauskas 13, Tomislav Gabrić 10, Łukasz Frąckiewicz 8 (11 zb.), Michał Krasuski 7, Michał Aleksandrowicz 2, Marcin Nowakowski 0.

MKS: Sacha Killeya-Jones 22, Lee Moore 14, Elijah Wilson 14, Michał Nowakowski 10, Ivan Karačić 6, Andrzej Mazurczak 6, Konrad Dawdo 2, Jakub Motylewski 2, Mikołaj Ratajczak 2.

Czytaj także:
EBL. Polski Cukier Toruń nadal bez przełamania. "Chcielibyśmy to, co ma Legia Warszawa"
EBL. Warszawa ma swoją twierdzę. Wojciech Kamiński: To dobry prognostyk na przyszłość

Energa Basket Liga 2020/2021

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Pszczółka Start Lublin 11 19 8 3 856 813
2 Legia Warszawa 10 18 8 2 854 761
3 Trefl Sopot 11 18 7 4 924 841
4 Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 10 16 6 4 769 757
5 GTK Gliwice 10 16 6 4 849 839
6 King Szczecin 10 16 6 4 750 789
7 Asseco Arka Gdynia 9 14 5 4 723 719
8 Polski Cukier Toruń 10 14 4 6 823 877
9 Zastal Enea BC Zielona Góra 7 13 6 1 619 530
10 Enea Astoria Bydgoszcz 9 12 3 6 752 792
11 WKS Śląsk Wrocław 7 11 4 3 562 521
12 Anwil Włocławek 8 11 3 5 676 673
13 PGE Spójnia Stargard 8 10 2 6 607 625
14 HydroTruck Radom 8 10 2 6 600 653
15 Polpharma Starogard Gdański 9 10 1 8 718 816
16 MKS Dąbrowa Górnicza 7 8 1 6 536 612

Kto był najlepszym graczem meczu Enea Astoria - MKS?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4):
  • POLONISTA Z KRWI I KOŚCI Zgłoś komentarz
    W końcu wygrana Asty!
    • -ABC- Zgłoś komentarz
      Bardzo mnie dziwi postawa MKS-u....wszystkie zespoły z którymi grali (poza Stelmetem) były w zasięgu i trzeba to było wygrać... zwłaszcza że Asta to chyba najbardziej słaba z nich
      Czytaj całość
      wszystkich...koncetracja coś szwankuje...mecz trwa 40 minut a nie 30... mało tego...oba zespoły zagrały mecz z gatunku "oczy krwawią od patrzenia"... Gdzie agresja?? Chęć wygrywania???
      • DruhBoruch Zgłoś komentarz
        Byłem , widziałem i tego nie da się odzobaczyć. Bardzo słaba gra z obu ston. Astoria bez pomysłu na grę po raz kolejny. Festiwal błędów. Paulius mega słaby. Corey i Tomislav jak
        Czytaj całość
        dzieci we mgle. Krasucki kompletnie się znowu spalił. Na wielki plus Chylu i Frącek.No i sędziowanie , tu poziom był niższy od meczu.
        • Jarek Jani Zgłoś komentarz
          Brawo Asta...czwarta kwarta-piekna koszykówka. Tak trzymac.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×