Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA. John Wall wrócił do gry i zadebiutował w Rockets. Zwycięstwo z Kings na początek

John Wall zadebiutował w barwach Houston Rockets, a na parkiecie pojawił się po raz pierwszy od... 735 dni. Rozgrywający przez dwa lata zmagał się z kontuzjami.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
John Wall AFP / Na zdjęciu: John Wall

John Wall w swoim pierwszym meczu od 2018 roku zdobył 22 punkty, sześć zbiórek i dziewięć asyst. Dzień wcześniej miał problemy ze snem, na powrót do gry czekał bardzo długo, bo aż 735 dni. Zmagał się z poważnymi kontuzjami, a dodatkowo przy rehabilitacji po zerwaniu ścięgna Achillesa pojawiały się komplikacje. 

- To było wspaniałe uczucie, wreszcie wyjść na parkiet i dobrze się bawić - mówił po swoim czwartkowym występie Wall w wideorozmowie z dziennikarzami, który pomógł Houston Rockets odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie 2020/2021. Teksańczycy pokonali na własnym parkiecie Sacramento Kings 122:119.

James Harden trafił ważny rzut za trzy w końcówce spotkania, a następnie wykorzystał także dwa wolne. Goście mieli dwie szanse, aby wyrównać, ale najpierw z dystansu pomylił się Buddy Hield, a później po zbiórce w ataku także De'Aaron Fox.

- Moja praca polega na tym, żeby pomagać Jamesowi najbardziej, jak jestem w stanie i próbować ułatwiać mu pewne rzeczy - dodawał Wall, który złapał z Hardenem dobry kontakt. "Brodacz" w sylwestrowy dzień trafił 4 na 11 oddanych prób z dystansu, miał w sumie 33 punkty oraz osiem asyst. Christian Wood dodał 21 "oczek" i 12 zbiórek.

John Wall powinien zadebiutować w nowym zespole już 23 grudnia, ale wtedy spotkanie Rockets z Thunder zostało przełożone. Miało to związek z kwarantanną, która została nałożona m.in na niego, DeMarcusa Cousinsa i Erica Gordona. Cała trójka przegapiła dwa mecze swojej drużyny, ale teraz wreszcie mogła wrócić do gry. 

Orlando Magic ponieśli pierwszą porażkę w sezonie. Zaczęli od bilansu 4-0, ale w starciu z 76ers sobie nie poradzili. Seth Curry i Joel Embiid rzucili po 21 punktów, a Ben Simmons otarł się o triple-double, notując dziewięć "oczek", 10 zbiórek i osiem asyst.

Potrójną zdobycz miał Russell Westbrook, już czwartą z rzędu, ale znów okazało się to bez znaczenia, bowiem Washington Wizards przegrali piąty raz w swoim piątym występie.  

Westbrook zdobył 22 punkty, 10 zbiórek i 11 asyst, a Thomas Bryant i Bradley Beal rzucili po 28 "oczek", ale to Chicago Bulls triumfowali w stolicy Stanów Zjednoczonych 133:130. Beal pomylił się w najważniejsze akcji meczu przy wyniku 128:129, piłka wypadła mu z rąk, a Wizards byli zmuszeni faulować rywali. Dla Bulls 28 punktów i 12 zbiórek wywalczył Otto Porter.

- Sezon jest długi, a pierwsze zwycięstwo zawsze przychodzi ciężko - próbował szukać pozytywów trener Scott Brooks. Beal i Westbrook są rozczarowani fatalnym początkiem. - Muszę być zdecydowanie lepszy na parkiecie. Powinienem był zamknąć taki mecz - mówił wściekły Beal. 

Phoenix Suns okazali się lepsi od Utah Jazz, którzy mają bilans 2-2, ale niespodziewanie dotychczas dwie porażki ponieśli u siebie. Gwiazdor zespołu z Arizony, Devin Booker zaaplikował rywalom 25 "oczek". Chris Paul miał problemy z celnością (4/13 z gry), ale kiedy przebywał na parkiecie (30 minut), jego drużyna była o 12 punktów lepsza od Jazzmanów. CP3 miał 11 "oczek" oraz osiem asyst.

Wyniki:

Indiana Pacers - Cleveland Cavaliers 111:99 (32:21, 25:30, 31:17, 31:31)
(Sabonis 25, McDermott 18, Brogdon 17 - Sexton 28, Gerland 21, Drummond 11)

Washington Wizards - Chicago Bulls 130:133 (41:35, 27:36, 32:36, 30:26)
(Bryant 28, Beal 28, Westbrook 22, Hachimura 17 - Porter Jr. 28, LaVine 22, Carter Jr. 16, White 16)

Orlando Magic - Philadelphia 76ers 92:116 (22:38, 18:37, 29:23, 23:18)
(Vucevic 19, Anthony 16, Bacon 10, Carter-Williams 10 - Embiid 21, Curry 21, Harris 20, Milton 14)

Houston Rockets - Sacramento Kings 122:119 (32:33, 31:26, 24:27, 35:33)
(Harden 33, Wall 22, Wood 21 - Barnes 24, Fox 22, Holmes 22, Hield 19)

Toronto Raptors - New York Knicks 100:83 (22:18, 20:24, 29:22, 29:19)
(VanVleet 25, Lowry 20, Powell 17 - Randle 16, Knox 16, Payton 14, Barrett 12)

Oklahoma City Thunder - New Orleans Pelicans 80:113 (28:32, 19:26, 26:27, 7:28)
(Horford 17, Muscala 10 - Ingram 20, Bledsoe 17, Ball 16)

Utah Jazz - Phoenix Suns 95:106 (22:21, 18:32, 30:30, 25:23)
(Mitchell 23, Gobert 18, Conley 16 - Booker 25, Crowder 16, Bridges 16, Paul 11)

Czytaj także: To coś dla fanów "The Last Dance". Już wkrótce premiera filmu o Tonym Parkerze
Arged BMSlam Stal zwyciężyła w Radomiu. Pełna kontrola ostrowian

ZOBACZ WIDEO: Zmiana pokoleniowa w polskim sporcie? "Świątek, Zmarzlik i Błachowicz przerośli swoich mistrzów"

Czy John Wall wróci do wielkiej formy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×