KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Bardzo udany powrót Macieja Lampego. King ograł HydroTrucka po świetnym finiszu

Maciej Lampe wrócił do składu Kinga i wydatnie przyczynił się do zwycięstwa nad HydroTruckiem Radom 97:87. Podkoszowy zanotował 18 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty. Gospodarzom nie przeszkodził brak Tookie Browna, Pawła Kikowskiego i Dominika Wilczka.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Maciej Lampe PAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Maciej Lampe

Maciej Lampe, choć mecz z HydroTruckiem rozpoczął na ławce rezerwowych, był najlepszym strzelcem swojego zespołu. 36-letni koszykarz do 18 "oczek" dorzucił jeszcze 6 zbiórek i 4 asysty. Jego drużyna stosunkowo długo męczyła się jednak z rywalami, którzy dzielny opór stawiali do połowy czwartej kwarty. Wówczas King zagrał skuteczniej i rozważniej, przechylając szalę zwycięstwa na swoją koszyść.

Spotkanie w Szczecinie rozpoczęło się zgodnie z planem gospodarzy, którzy szybko osiągnęli kilkupunktowe prowadzenie. Spora w tym zasługa Zacha Thomasa, po którego dwóch udanych podejściach z linii rzutów wolnych King prowadził 11:5. Od tego momentu rozpoczął się jednak prawdziwy koncert przyjezdnych, a w zasadzie tercetu Jabarie Hinds, Dayon Griffin i Roberts Stumbris. Zdobyli oni bowiem wszystkie 27 punktów dla HydroTrucka w I kwarcie, dzięki czemu po dziesięciu minutach radomianie prowadzili różnicą 7 "oczek".

W drugiej odsłonie podopieczni Jesusa Ramireza mieli dwa zrywy. Najpierw pozwolił im on doprowadzić do wyrównania, ale goście ponownie odskoczyli nawet na kilkanaście punktów. I kiedy już wydawało się, że gracze Roberta Witki będą do przerwy prowadzili zdecydowanie, inne plany mieli gospodarze. Pod koniec drugiej kwarty w końcu przebudził się Cleveland Melvin i wespół z Michaelem Fakuade i Jakubem Schenkiem zdołał podgonić wynik, dzięki czemu King przed zmianą stron przegrywał tylko 44:46.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wystrzelił jak z armaty. Jeszcze o nim usłyszymy

Po przerwie przyjezdni nadal nie dawali za wygraną. A zwłaszcza Hinds, który momentami w pojedynkę ciągnął swój zespół w ataku. Niemal z każdą kolejną akcją było jednak widać, że radomianie opadali z sił i w końcu dali się dogonić. W drugiej połowie coraz lepiej grał bowiem Maciej Lampe, na którego HydroTruck nie mógł znaleźć odpowiedzi. Mimo wszystko wynik bardzo długo pozostawał sprawą otwartą.

Dopiero w połowie czwartej kwarty King wrzucił wyższy bieg. Na 4,5 minuty przed końcem było zaledwie 82:80, ale wtedy Fakuade, Schenk i rozgrywający swój najlepszy mecz po dołączeniu do zespołu ze Szczecina Wojciech Czerlonko zrobili swoje. Spotkanie zamknął z kolei Lampe, który dwa razy z rzędu trafił spod kosza i po serii gospodarzy 11:0 jasnym było, że to oni zgarną dwa punkty w tym starciu, ostatecznie wygrywając 10-oma punktami.

Po tym triumfie King awansował na 5. miejsce w ligowej tabeli, jednak nie może być jeszcze pewny zajęcia tej lokaty, bowiem zależy to i od wyniku ostatniego meczu szczecinian z Legią w Warszawie, i od kilku innych rozstrzygnięć. HydroTruck jest z kolei trzynasty w Energa Basket Lidze i wyższej lokaty na pewno już nie zajmie. Może być za to niżej, jednak utrzymanie ma już w kieszeni.

W spotkaniu nie zagrało aż trzech podstawowych zawodników Kinga. To Paweł Kikowski, Tookie Brown oraz Dominik Wilczek. Jak na pomeczowej konferencji powiedział trener Ramirez, pierwszy z wymienionych otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa, natomiast pozostali mieli z nim najbliższy kontakt, w związku z czym również zostali oni odsunięci od drużyny.

King Szczecin - HydroTruck Radom 97:87 (20:27, 24:19, 22:18, 31:23)

King: Maciej Lampe 18, Jakub Schenk 15, Michael Fakuade 13, Wojciech Czerlonko 12, Cleveland Melvin 12, Rodney Purvis 10, Zach Thomas 8, Mateusz Zębski 5, Mateusz Bartosz 4.

HydroTruck: Jabarie Hinds 31, Roberts Stumbris 21, Dayon Griffin 14, Danilo Ostojić 7, Aleksander Lewandowski 4, Brett Prahl 4, Marcin Piechowsicz 3, Filip Zegzuła 3, Jakub Zalewski 0.

Energa Basket Liga 2020/2021

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Enea Zastal BC Zielona Góra 30 57 27 3 2853 2357
2 Legia Warszawa 30 51 21 9 2540 2306
3 Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 30 50 20 10 2547 2384
4 WKS Śląsk Wrocław 30 50 20 10 2513 2377
5 Trefl Sopot 30 49 19 11 2531 2379
6 Pszczółka Start Lublin 30 47 17 13 2433 2414
7 King Szczecin 30 47 17 13 2354 2415
8 PGE Spójnia Stargard 30 46 16 14 2505 2472
9 MKS Dąbrowa Górnicza 30 44 14 16 2470 2539
10 Polski Cukier Toruń 30 42 12 18 2579 2623
11 Enea Astoria Bydgoszcz 30 42 12 18 2572 2677
12 GTK Gliwice 30 41 11 19 2455 2550
13 Anwil Włocławek 30 40 10 20 2481 2580
14 HydroTruck Radom 30 40 10 20 2333 2485
15 Asseco Arka Gdynia 30 38 8 22 2233 2584
16 Polpharma Starogard Gdański 30 36 6 24 2558 2815


Czytaj także:
NBA. GSW od wspaniałego triumfu do koszmarnego meczu. Stephen Curry: To żenujące >>
MKS narobił zamieszania w tabeli! Czy Stal ominie Zastal w play-off? >>

Kto był graczem meczu po stronie wygranych?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×