KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Maciej Lampe nie ozłocił Kinga! Mocno chybiona inwestycja

W Szczecinie zawód i rozczarowanie. Zespół zakończył sezon na etapie ćwierćfinału. Nie pomógł nawet Maciej Lampe, ściągnięty przez właściciela klubu za duże pieniądze. Niczego wielkiego nie pokazał.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Maciej Lampe PAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Maciej Lampe

To miał być przełomowy sezon dla Kinga Szczecin, który już od kilku lat występuje na parkietach Energa Basket Ligi. Co prawda zespół z Pomorza Zachodniego dość przeciętnie rozpoczął rozgrywki, ale w połowie sezonu właściciel Krzysztof Król postanowił sypnąć dużą gotówką. Postawił na zagranicznego trenera Jesusa Ramireza, który miał wprowadzić nową jakość, sprawić, że klub nie będzie postrzegany tylko jako ligowy średniak.

Za zmianą trenera poszły kolejne roszady, tym razem w składzie. Krzysztof Król zaszalał na rynku transferowym. Dołożył do składu aż czterech (!) nowych zawodników, w tym Macieja Lampego, byłego reprezentanta Polski, który ma za sobą grę w klubach NBA. To był bezsprzecznie największy transfer w tym sezonie na parkietach PLK.

Duże inwestycje


Właściciel szczecińskiego klubu mocno sypnął gotówką, bo sam transfer Lampego to ogromny wydatek - w kuluarach mówiło się o kwocie 18-20 tysięcy euro miesięcznie (nikt - patrząc na miesięczne wynagrodzenie - tyle w PLK nie zarabia). Ten transfer wywołał ogromne poruszenie w koszykarskim środowisku. Wielu ekspertów uważało, że King - po pozyskaniu Lampego - włączy się do walki o mistrzostwo Polski. Taką deklarację złożył też sam zawodnik. - Przyjechałem, by grać o złoto - mówił.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: głośno o 12-latku. Zwróć uwagę na jego technikę

Lampe w debiucie w meczu z Anwilem zagrał bardzo przyzwoicie, zdobył 15 punktów w 17 minut. Ten występ znakomicie rokował. Szczecinianie wyglądali mocno, wysyłając jasny sygnał do innych zespołów: "musicie się z nami liczyć w walce o medale". To wtedy też rozgrywający Jakub Schenk mówił, że gdyby tylko mógł, postawiłby pieniądze na to, że zespół znajdzie się w TOP3 na koniec sezonu.

Po wygranej z Anwilem przyszły kolejne trzy zwycięstwa, ale już... bez Lampego w składzie, bo ten przed spotkaniem z Asseco Arką zgłosił ból w łydce. Zespół pod jego nieobecność pokonał m.in. renomowaną Stal, grając bardzo szybką, zespołową i agresywną koszykówkę. Było sporo ciekawych pomysłów. King mógł się podobać, miał swoją tożsamość.

Problemy ze zdrowiem


Po powrocie Lampego wszystko zostało wywrócone do góry nogami. Drużyna musiała przejść radykalną metamorfozę, by w pełni wykorzystać potencjał doświadczonego środkowego. Było mniej biegania, więcej ustawionej koszykówki, co niekorzystnie odbiło się na stylu i wynikach. King przegrał ze Startem i Treflem (oba mecze na własnym parkiecie) i stracił szanse na miejsce w TOP4 przed rundą zasadniczą.

Wtedy po raz pierwszy pojawiły się głosy krytyki pod adresem Lampego. Kibice zaczęli mieć wątpliwości, czy aby na pewno transfer 36-letniego środkowego był dobrym ruchem szczecińskiego klubu. Zwłaszcza, że zawodnik po Treflu po raz kolejny wypadł z gry.

Wrócił, ale... tylko na jeden mecz, bo drużynę dopadł koronawirus. Lampe przeszedł go najciężej, nie mógł trenować, było nawet ryzyko, że nie zagra w pierwszych meczach play-off z Legią. Ostatecznie wsiadł do autokaru, ale jego forma była wielką niewiadomą. W Warszawie praktycznie nie zaistniał na boisku, trener Ramirez przygotowywał go do meczów w Szczecinie. Hiszpan liczył bowiem, że z każdym dniem forma 36-latka będzie rosła.

Lampe w obu spotkaniach przekroczył barierę 10 punktów, ale Kinga nie zbawił. Próbował swoich firmowych zagrań, ale miał duże problemy ze skutecznością (5/13 z gry i 4/13). Pudłował nawet w najprostszych sytuacjach. 36-latkowi brakowało dobrego rytmu i płynności. Wymowny był obrazek, gdy niezadowolony trener Kinga ściągnął go z boiska w czwartej kwarcie, wstawiając w jego miejsce Mateusza Bartosza. Ten manewr też nie przyniósł powodzenia.

- Miałem nadzieję, że Maciej będzie z każdym dniem czuł się coraz lepiej i dojdzie do świetnej formy podczas tej serii, ale niestety nasza droga tutaj się kończy. W ostatnich minutach meczu czułem, że Mateusz zrobi lepsze akcje i zdobędzie punkty spod kosza. To była normalna decyzja, wynikająca z tego, co działo się na boisku. Nie było to wymierzone przeciwko Lampemu - tłumaczył Jesus Ramirez.

Po meczu zapytaliśmy Hiszpana, czy problemem Kinga nie był fakt, że cała uwaga była skupiona na 36-letnim koszykarzu, a nie całej drużynie. Można było odnieść takie wrażenie, że o Kingu mówiło się tylko w kontekście Lampego. Ramirez wielokrotnie był o niego pytany, nawet gdy... był poza meczem. Czy to nie sprawiło, że inni gracze byli w jego cieniu i przez to nie wykreował się żaden prawdziwy lider?

- Tak naprawdę nie wiem, czy o Lampe mówiło się więcej, częściej niż o całej drużynie. Prawdą jest, że odpowiedziałem na wiele pytań o nim. To było całkowicie normalne, bo jest bardzo ważnym graczem w Polsce. Ja wiem, że dla mnie najważniejsza jest drużyna, a nie poszczególna jednostka. Tak też mówiłem. Lampe był ważnym aspektem, by drużyna była lepsza - skomentował.

King przegrał 72:79 i zakończył sezon już na etapie ćwierćfinału. W Szczecinie zawód i duże rozczarowanie. Zainwestowane duże pieniądze przez Krzysztofa Króla znów nie dały miejsca w TOP4. Nie pomógł nawet Maciej Lampe, koszykarz z wielkim CV, którego nazwisko elektryzuje kibiców. W Szczecinie po raz kolejny zapewne dojdzie do wielkiej przebudowy, wielu koszykarzy opuści klub. Niewiadomą pozostaje przyszłość Jesusa Ramireza.

Zobacz także:
Adam Waczyński odsłania kulisy powrotu do kadry. Rozmawiał z zespołem, co z trenerem i prezesem? [WYWIAD]
Rafał Juć, skaut NBA: W PLK potrzeba dyrektorów sportowych [WYWIAD]
Gortat posądzony o naruszenie "świętości Lewandowskiego". Jest odpowiedź byłej gwiazdy NBA
Adrian Bogucki: Gdy zadzwonił Zastal, pomyślałem: "serio? chyba żartujesz!" [WYWIAD]

Jak oceniasz grę Macieja Lampego na parkietach PLK w barwach Kinga Szczecin?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • TNT Zgłoś komentarz
    Jeśli Pan Król ma tyle pieniędzy żeby wyrzucać je w błoto, to trafił w bardzo dobre miejsce. Problem tkwi w tym że nawet największe pieniądze kiedyś się kończą. Jeszcze 3-4 sezony
    Czytaj całość
    bez sukcesu i chyba klub będzie potrzebował nowego właściciela.
    • Janek1948 Zgłoś komentarz
      nazwisko nie gra,tylko wyniki jakie osiaga.mlodsi zawodnicy daja wszystko z siebie i za to ich cenie.
      • Gabriel G Zgłoś komentarz
        Sądziłem, że transfer tego gracza da Kingowi nową jakość i że nawet finał jest mozliwy. Ale sądziłem tak zakładając, że Lampe jest zdrowy a wiele wskazuje na to, że tak nie było.
        Czytaj całość
        I nie chodzi mi o koronawirusa a o problemy z łydką. Albo pech, ze właśnie u nas coś sie stało albo jakiś dawny kłopot powrócił lub odezwał się z wiekszą siłą. Jesli to drugie i jesli zawodnik o tym wiedział lub to lekceważył to pozostawie to bez komentarza. Jesli przyjechał zdrowy a uraz pojawił sie w Szczecinie to szkoda, że ten pech tak naprawdę przewrócił wszystkie oczekiwania i plany. Nie mogę jednak - chcąc być szczerym - lekcewazyć koncepcji zawartej w artykule, że Maciek jest z racji wieku na tyle mniej mobilny, że w sumie popsuł możliwość szybszej i ciekawszej gry jaka widzieliśmy w meczach, w których pauzował. Brzmi to niestety dość wiarygodnie. Tak czy siak to tylko dywagacje a faktem bezspornym jest tylko to, że Król wyrzucił duże pieniądze w błoto i transfer nie spełnił oczekiwań ani jego ani kibiców. Czyli miało być super a wyszło tak jak zwykle.
        • HalaLudowa Zgłoś komentarz
          @er73: Oczywiście, w PLK nikt tego nie zrobi, bo za tę sumę będzie miał pół składu
          • HalaLudowa Zgłoś komentarz
            Bo to nie jest koszykarz na miesiąc, tylko na sezon. Takie krótkie kontrakty obarczone są b. dużym ryzykiem. Ale King przegrał, bo zrobił z klubu, wzorem Anwilu, poczekalnie dworcową dla
            Czytaj całość
            ćwierć sezonowych graczy. Za dużo podróżnych
            • Raf1 Zgłoś komentarz
              No właśnie. Maciej nie zbawił Kinga Szczecin, choć pewnie starał się. Trudno ocenić czy słabo chciał, czy po prostu nie jest tak dobry jak się wydawało. Jeśli chodzi o Hiszpana, to
              Czytaj całość
              klub pod okiem Ramireza grał lepiej i szybciej niż za poprzednich szkoleniowców. Przynajmniej na początku. Takie mam wrażenie, choć ktoś pewnie będzie miał inne spojrzenie. Faktycznie wielka niewiadoma ze składem na nowy sezon. Myślę, że Lampe na pewno odejdzie. Może też być tak, że pan Król w końcu się na tyle wkurzy, że da sobie spokój ze sponsoringiem i w ogóle nie będzie tematu Kinga w ekstraklasie. Pożyjemy i zobaczymy jak to się rozwinie.
              • SlavicPride Zgłoś komentarz
                Lampe nie był chybioną inwestycją... To trener nią był i wczorajszy mecz to ostatecznie udowodnił! Akcje, z dograniami do Maćka takimi jakie powinny być, można było policzyć na
                Czytaj całość
                palcach jednej ręki a to nie jest wina zawodnika tylko trenera.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×