KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

To miał być przepis na sukces. Szybko się wysypał

We wtorek w Energa Basket Lidze rozpoczynają się półfinały. Wśród czterech najlepszych drużyn w kraju nie ma aktualnego jeszcze wicemistrza Polski, Enea Zastalu BC Zielona Góra. Pełne ryzyko klubu z Winnego Grodu się nie opłaciło.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Devyn Marble WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Devyn Marble
- Tak, jeżeli Devyn Marble oficjalnie będzie naszym zawodnikiem to tak, wtedy skład będzie kompletny - mówił trener zielonogórzan Oliver Vidin.

- Wchodzimy w najważniejszą część sezonu. Gra sześcioma obcokrajowcami to jasny sygnał dla naszych przeciwników. Naszym celem jest mistrzostwo Polski - przyznawał właściciel Janusz Jasiński.

Tuż przed rozpoczęciem fazy play-off władze klubu podjęły decyzję o tym, żeby wykupić dodatkową licencję i w najważniejszych meczach móc grać szóstką zawodników zagranicznych. To kosztowało 100 tys. zł.

Enea Zastal BC Zielona Góra postawił wszystko na jedną kartę. Chciał zdobyć złoto. Tymczasem przygoda z play-off Energa Basket Ligi zakończyła się już po szalonej serii ćwierćfinałowej ze WKS-em Śląsk Wrocław.

ZOBACZ WIDEO: Myślisz, że masz zły dzień? To spróbuj przebić tego kolarza

Szóstką tylko w dwóch meczach


Zaczęło się dobrze - po dwóch meczach Zastal prowadził w serii do trzech zwycięstw 2:0. Na kolejne spotkanie pojechał już jednak bez Devoe Josepha. Powód? Dość czekania na pieniądze? Mała ilość minut? Jedno i drugie?

- Wykorzystał, że klub nie zapłacił w czasie i jako jedyny nie podpisał ugody, jak reszta chłopaków z drużyny - napisał w mediach społecznościowych trener Vidin.

W tle była też oferta z Kanady, zatem Joseph postanowił wrócić do swojej ojczyzny. Czy mógł rozwiązać kontrakt? Menadżer drużyny Kosma Zatorski w rozmowie z polskikosz.pl wyjaśnił temat.

- Zawodnik nie mógł rozwiązać kontraktu. Chciał wrócić do domu. Usiedliśmy więc do rozmów z nim oraz jego agentem i wypracowaliśmy rozwiązanie korzystne dla obu stron - przyznał. Dodał, że zaległości wobec zawodnika były, ale mieściły się w zapisach kontraktowych.

Joseph miał nawet odpuścić część pensji, klub miał odzyskać część pieniędzy wpłaconych za szóstą licencję, ale... to nie o to chodziło! Zapłacono te 100 tys. zł po to, żeby mieć szerszy skład i zdobyć tytuł.

Fakt jest taki, że bez Kanadyjczyka w składzie Enea Zastal BC przegrał trzy kolejne mecz i odpadł z walki o medale.

Tego gościa nie ogarnęli


Innym powodem, przez który nie udało się awansować do półfinałów, jest pan Travis Trice. Defensywa zielonogórzan czasami mogła tylko podziwiać co robi najlepszy zawodnik w EBL.

- Miał dużo asyst, za dużo. Nie martwi mnie 16 punktów, ale jak ma 8-10 asyst, to jest kolejne 20 punktów dla drużyny. Nie może mieć tego i tego: albo punkty, albo asysty - mówił po pierwszym meczu Vidin.

I co się okazało? Otwarcie serii było dla Trice'a... najgorszym występem! Dopiero potem lider Śląska wskoczył na poziom "nie do złapania". Zresztą wystarczy rzucić okiem na liczby:

Mecz nr 1: 16 punktów i 8 asyst
Mecz nr 2: 22 punkty i 10 asyst
Mecz nr 3: 29 punktów i 7 asyst
Mecz nr 4: 33 punkty i 7 asyst
Mecz nr 5: 22 punkty i 10 asyst

- Zagrał jak zawodowiec - krótko skwitował serbski szkoleniowiec.

Ten zawodowiec wysłał Enea Zastal BC "na ryby". Pod znakiem zapytania stanęło też to, co dalej z zielonogórskim klubem, jaką drogą pójdzie. Trice z kolei we wtorek stanie oko w oko z kosmicznym beniaminkiem, czyli zespołem Grupa Sierleccy Czarni Słupsk.

Zobacz także:
WOW, stało się! Cóż to był za powrót w PLK!
Tego w polskiej lidze nie było od lat! Trener: Biorę winę na siebie

Czy odpadnięcie Zastalu ze Śląskiem to sensacja?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×