WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Anita Włodarczyk ma nową rywalkę. DeAnna Price zrzuciła wagę i jest w formie życia

- Anita Włodarczyk to urocza dziewczyna. Uwielbiam ją i podziwiam. Nikt inny nie ma takiej więzi z młotem - mówi nam DeAnna Price. Amerykanka na Pucharze Kontynentalnym w Ostrawie pokonała Polkę i jest dziś czwartą młociarką w dziejach dyscypliny.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut
Getty Images / Lukas Schulze / Na zdjęciu: DeAnna Price

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

To była trzecia porażka Włodarczyk w tym sezonie. Wcześniej Polka zajęła dziewiąte miejsce na mityngu w Halle, kończąc serię 42 kolejnych zwycięstw. Rekordzistka globu była też druga na Memoriale Janusza Kusocińskiego w Chorzowie. Kolejne starty nasza zawodniczka wygrywała, aż do teraz. Trzy tygodnie po mistrzostwach Europy, na mecie sezonu, pokonała ją Price.

"Anita? Słodka dziewczyna"

- Słyszę od wielu osób: "Wow, pokonałaś Anitę!". Zawsze odpowiadam im: "Dobra, spokojnie, to nic nie znaczy. To przecież ona wciąż ma najdłuższy rzut w tym roku i jako zawodniczka jest ode mnie zdecydowanie lepsza" - mówi nam rekordzistka Ameryki. I szeroko się uśmiecha, bo i tak nic nie zmieni tego, że w prestiżowych zawodach pokonała swoją idolkę.

Price i Włodarczyk pierwszy raz rywalizowały ze sobą w 2015 roku na zawodach w Chinach. - Pamiętam, jak usiadłam obok niej, sięgnęłam po coś za jej plecami i przypadkiem dotknęłam Anity. A po chwili pomyślałam: "O mój Boże! Właśnie dotknęłam rekordzistki świata" - opowiada Amerykanka ze śmiechem. - Uwielbiam Anitę, to naprawdę urocza, słodka dziewczyna. Rywalizacja z nią jest prawdziwym zaszczytem.

25-latka nie kryje, że stara się Polkę podpatrywać. - Nikt nie ma takiej więzi z młotem jak ona. I nikt nie potrafi produkować takich wyników - przyznaje. - Anita jest niesamowicie wszechstronna, w pracę wkłada mnóstwo wysiłku. Darzę ją ogromnym podziwem. Znamy się i wydaje mi się, że jesteśmy przyjaciółkami. Mam nadzieję, że ona myśli tak samo.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 90. Urszula Radwańska: Czułam się bardzo źle. Nie miałam siły wstać z łóżka

Z daleka od ciasta

Młociarka z Missouri jest w życiowej formie, trzy miesiące temu w De Moines wyśrubowała rekord życiowy do poziomu 78,12 metra. Dalej od niej rzucały tylko Włodarczyk (82.98 m), Betty Heidler (79.42 m) i Tatiana Biełobrodowa (78.80 m). Jeszcze kilkanaście miesięcy temu młot po próbach Price latał blisko cztery metry bliżej.

- Nie sądzę, że co roku będą robiła taki postęp, ale bardzo się z moich wyników cieszę - nie kryje Price w rozmowie z WP SportoweFakty.

I wyjaśnia: - Trener przed sezonem powiedział mi, że muszę być bardziej kompaktowa. Popracować nad siłą, zredukować masę. Schudłam 20 kilogramów, planuję pozbyć się kolejnych 15. Uwielbiam ciasta, robię świetny czekoladowy przekładaniec. Mój trener-narzeczony słodkości trzyma jednak ode mnie z daleka. Powiedziałam mu, że postaram się zrzucać wagę tak długo, jak dam radę. No ale może dojść do takiego momentu, że po prostu pójdę do baru i zjem wiaderko kurczaka. Bo będę go potrzebować - mówi ze śmiechem.

Price, podobnie jak wiele Amerykanek, wciąż ma spore rezerwy w technice. Za Oceanem przez lata królowało bowiem przekonanie, że w rzucie młotem najważniejsza jest siła. - Na niej skupiliśmy się w tym roku. Przed kolejnym przyjdzie czas na technikę właśnie. Planuję też częściej jeździć na zagraniczne mityngi. W tym roku startowałam głównie w kraju, bo moja mama była poważnie chora - wyjaśnia.

Z pomocą Boga

Niewykluczone, że niebawem konkursy młociarek staną się meczem Polska - USA. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy na podium wielkich imprez stały Włodarczyk, Malwina Kopron i Joanna Fiodorow; w tym roku na listach światowych druga jest Price, trzecia Gwen Berry (77.78 m), a siódma Maggie Ewen (74.53 m). Czołówkę uzupełniają Białorusinka Hanna Małyszyk (76.26 m), Chinka Na Luo (75.02) oraz Francuzka Alexandra Tavernier (74.78 m).

- Nie miałabym nic przeciwko takim meczom Amerykanki kontra Polki - mówi nam Berry. - Na razie nie wybiegam zbyt daleko w przyszłość, patrzę na moją karierę roku po roku. Wiadomo, że w sporcie mogą wydarzyć się równe rzeczy, pewnych spraw nie przewidzisz. Wszystko zależy od woli Bożej. Mam nadzieję, że będzie mi dane rywalizować z Anitą. Bo ona jest fantastyczna!

Autor na Twitterze:

Czy Anita Włodarczyk zostanie w przyszłym roku mistrzynią świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Królowa Śniegu 0
    Oczywiście, że nie. Dlatego piszę, że jak złoży wszystko siłę+szybkość+technikę to będzie coraz lepsza, bo warunki ma bardzo dobre. Zobaczymy co przyniosą kolejne sezony, ale pamiętajmy, że Anita jest coraz starsza i może się okazać, że będzie w stanie rzucać te 79-80 metrów, a nie więcej. Uważam, że jeśli wygra w Tokio, to na pewno nie z taką przewagą jak w Rio. U panów też będzie trzeba coraz dalej rzucać, kiedyś rzuty dłuższe od tych dających Fajdkowi czy Nowickiemu złoto MŚ i ME nie dawały Ziółkowskiemu medalu. Jest młody Brytyjczyk, jest młody Węgier.
    grolo Technicznie to Price jeszcze taka dobra nie jest. Tu są wielkie rezerwy. Więc będzie coraz lepsza ... A ma z kim rywalizować. Z tą swoją byłą koleżanką z Southern Illinois (Gwendolyn Berry) wzajemnie się prześcigają i motywują. W wieku 25 lat rzuciła 78,12 m .. a ile lat nasza Anita musiała pracować na taki wynik. Poza tym mądra dziewczyna: - "If the purpose is ever for money or to keep surviving in the sport, then it's time to go. My purpose right now is to be able to give back to people who have given so much to me," (Jeśli dla kogoś celem jest zdobycie pieniędzy lub przetrwanie w sporcie, to znaczy, że nadszedł czas, aby odejść Teraz moim celem jest, aby móc dać coś ludziom, którzy dali mi tak wiele") -"Who I am doing it for is to impact female athletes and let them know that you can be any shape and size and still be strong and beautiful. You get the best of both worlds being the athlete and the girl." (czyli mówi , że chce wpłynąć na dziewczyny, żeby uwierzyły w siebie, że" można mieć dowolną figurę i rozmiar, a jednocześnie być silną i piękną. Można wziąc wszystko najlepsze z obu światów - świata kobiecości i świata sportu.")
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Maniek81 1
    Żeby się nie okazało za parę lat że się wspomagała przy "odchudzaniu". W Ameryce to normalne tak jak u Ruskich i Chińczykach tylko ich trudniej wykrywają.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Technicznie to Price jeszcze taka dobra nie jest. Tu są wielkie rezerwy. Więc będzie coraz lepsza ... A ma z kim rywalizować. Z tą swoją byłą koleżanką z Southern Illinois (Gwendolyn Berry) wzajemnie się prześcigają i motywują. W wieku 25 lat rzuciła 78,12 m .. a ile lat nasza Anita musiała pracować na taki wynik.
    Poza tym mądra dziewczyna:
    - "If the purpose is ever for money or to keep surviving in the sport, then it's time to go. My purpose right now is to be able to give back to people who have given so much to me," (Jeśli dla kogoś celem jest zdobycie pieniędzy lub przetrwanie w sporcie, to znaczy, że nadszedł czas, aby odejść Teraz moim celem jest, aby móc dać coś ludziom, którzy dali mi tak wiele")
    -"Who I am doing it for is to impact female athletes and let them know that you can be any shape and size and still be strong and beautiful. You get the best of both worlds being the athlete and the girl."
    (czyli mówi , że chce wpłynąć na dziewczyny, żeby uwierzyły w siebie, że" można mieć dowolną figurę i rozmiar, a jednocześnie być silną i piękną. Można wziąc wszystko najlepsze z obu światów - świata kobiecości i świata sportu.")
    Królowa Śniegu Price to zdecydowanie najgroźniejsza rywala Anity pod kątem Tokio. Siłowo mocniejsza, technicznie dobra i do tego bardzo szybka, jak jest w formie. Jak wszystko poskłada i swoje przepracuje to może rzucać nawet po ponad 80 metrów. Wydaje się, że konkurs na IO 2020 będzie już na dużo wyższym poziomie niż w Rio, pomijając oczywiście wynik zwyciężczyni. Obstawiam, że w walce o medale zobaczymy 2 Amerykanki (Price i Berry) i dwie Polki (Włodarczyk i Kopron). Fiodorow nie skreślam, ale to zawodniczka, która ma już swoje lata, a do przodu nie idzie. Trzyma się tego swojego 74 metry w dobrych latach i to daje medale ME, bo poziom nie jest najwyższy, ale do medalu IO raczej tych 76, a może i 77-78 metrów będzie potrzeba. Ale to melodia przyszłości. Niemniej jednak Anita musi być świadoma, że ktoś jej depcze po piętach. Zobaczymy jak będzie w przyszłym roku, ale MŚ są dopiero na koniec września w Katarze i wielu zawodnikom rozwala to plany pod kątem IO w Tokio. Pytanie czy wielu nie odpuści po części przygotowań i będzie już po formie. Oczywiście da się przygotować do tych zawodów, ale pytanie czy to się na kolejnym roku nie odbije i co postanowią zrobić rywale.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×