WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

HME Glasgow 2019: sensacja w składzie sztafety! Po medal z płotkarzem

Dariusz Kowaluk, Rafał Omelko, Tymoteusz Zimny i Damian Czykier pobiegną w sztafecie 4x400 metrów na HME Glasgow 2019. Zestawienie jest sensacyjne, ten ostatni to płotkarz. Finał o godzinie 21:25.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut
Newspix / RADOSLAW JOZWIAK / CYFRASPORT / Na zdjęciu: Damian Czykier (z lewej) i MIKDAT SEVLER

Kamil Kołsut z Glasgow

Plan jest prosty: dwóch najlepszych, najbardziej doświadczonych ma wypracować jak najlepsze miejsce, koledzy spróbują je utrzymać.

Kowaluk biegał w sztafecie już podczas Pucharu Świata w Londynie i na mistrzostwach Europy w Berlinie. Omelko to w tym gronie profesor, medale z drużyną zdobywa od lat. Zimny biegał na MŚ w Londynie, do Berlina pojechał jako rezerwy. A Czykier jeszcze rano walczył w półfinale biegu przez płotki. 400 m biegał tylko na stadionie, jego rekord życiowy (47.72) pochodzi z 2013 roku.

Skład sztafety pokazuje, że z ekipy, która rok temu biła w Birmingham rekord świata, zostały zgliszcza. Jakub Krzewina doznał urazu tuż przed wyjazdem do Glasgow, Łukasz Krawczuk zimą prawie nie biegał (na mistrzostwach Polski pomógł tylko sztafecie), a Karola Zalewskiego rywale w biegu indywidualnym tak sponiewierali, że do startu zdolny nie jest.

Dwa lata temu w Belgradzie, kiedy Biało-Czerwoni zdobyli złoto, sztafetę stworzyli Kacper Kozłowski, Krawczuk, Przemysław Waściński i Rafał Omelko. Polacy wyprzedzili wówczas Belgów oraz Czechów. Teraz rywalami naszych będą ci pierwsi, a także Włosi, Francuzi, Hiszpanie i Brytyjczycy.

Autor na Twitterze:

ZOBACZ WIDEO: HME Glasgow 2019. Ewa Swoboda nie była świadoma swojego wielkiego sukcesu. "Myślałam, że jestem 2. albo 3."

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Marc. 0

    Oczywiście, w trakcie halowych ME mowa o rekordzie halowym, bo na otwartym stadionie Amerykanie są niedoścignionymi mistrzami (rekord świata 2:54,29 z 1993 r.), a członkowie ekipy trenera Lisowskiego, "Lisowczycy" Rysiukiewicz, Czubak, Haczek, Maćkowiak wciąż są rekordzistami Polski (w 1998 czas 2:58,00)
    Królowa Śniegu To słowa wielkiego trenera, który już nie jedno widział. Zresztą prowadzi Polaków, zdobył masę medali już i sam mówił, że tak się złożyło, ale nie byliśmy na to gotowi i powinniśmy przegrać o około 35 metrów. W hali cuda się jednak częściej zdarzają. Chodzi jedynie o stwierdzenie faktu, że na otwartym nawet do pierwszej 5-6 nam na ten moment dość daleko. Rekordu Polacy wcale nie stracili, bo tamten nadal nie został Amerykanom uznany.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Królowa Śniegu 0
    To słowa wielkiego trenera, który już nie jedno widział. Zresztą prowadzi Polaków, zdobył masę medali już i sam mówił, że tak się złożyło, ale nie byliśmy na to gotowi i powinniśmy przegrać o około 35 metrów. W hali cuda się jednak częściej zdarzają. Chodzi jedynie o stwierdzenie faktu, że na otwartym nawet do pierwszej 5-6 nam na ten moment dość daleko. Rekordu Polacy wcale nie stracili, bo tamten nadal nie został Amerykanom uznany.
    Marc. Kryzys to już Amerykanina problem, nie Polaków :) Niesprawiedliwe też są słowa: przypadek, fuks, rekordu świata nie bije się przypadkowo, ale to co zrobił Kuba Krzewina na ostatniej zmianie to rzeczywiście kosmos :) Wprawdzie po tygodniu Polacy rekord stracili, ale w historię rekordu świata się wpisali. >>> Pamiętne HMŚ Birmingham 2018, bieg sztafetowy 4x400 m
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Marc. 0
    Kryzys to już Amerykanina problem, nie Polaków :) Niesprawiedliwe też są słowa: przypadek, fuks, rekordu świata nie bije się przypadkowo, ale to co zrobił Kuba Krzewina na ostatniej zmianie to rzeczywiście kosmos :) Wprawdzie po tygodniu Polacy rekord stracili, ale w historię rekordu świata się wpisali.
    >>> Pamiętne HMŚ Birmingham 2018, bieg sztafetowy 4x400 m

    Królowa Śniegu Wyszło losowo jednak. Bo Krzewina, który był zgłoszony doznał kontuzji i został w Polsce. Minął już wtedy czas na zmiany i nie mogliśmy wysłać nikogo innego. Zalewski doznał już kontuzji na miejscu. Chyba nikt nie przewidział kontuzji aż 2 zawodników. Już latem to nie wyglądało za dobrze - kontuzje, zawodnicy też nie za szybcy. Tamten rekord w hali to była sytuacja jaka zdarza się raz na milion i dobrze to podsumował wtedy nasz trener Lisowski, trener naszych wielokrotnych medalistów jeszcze poprzedniego pokolenia "Fuks, kosmos, przypadek – tak to trzeba określić. ". Wtedy mieliśmy gigantyczne szczęście, bo Amerykanie zrobili nam bieg po rekord niemal jak z zającem. Tam po prostu ostatni Amerykanin nagle stanął, kompletny kryzys.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×