WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kiedyś Dorota i Mariusz, teraz Rysio. Klan Siudków ma się bardzo dobrze

20 lat temu ich występy gromadziły milionową widownię telewizyjną. Byli rozpoznawalni na ulicach polskich miast, zostali nawet nominowani w plebiscycie na najlepszego sportowca roku. Co teraz słychać u Doroty i Mariusza Siudków? Sprawdziliśmy.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Agencja Gazeta / Alina Gajdamowicz / Na zdjęciu: Mariusz Siudek i Dorota Siudek

- Od 2007 roku mieszkamy i pracujemy w Toruniu - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Mariusz Siudek. - Jesteśmy trenerami w klubie łyżwiarskim Axel, prowadzimy grupę około 20 solistów - dodaje Dorota Siudek (wielu kibiców kojarzy pewnie nazwisko panieńskie: Zagórska).

- Nic a nic się nie zmienili - przekonuje Marek Kaliszek, twórca, założyciel i prezes klubu łyżwiarskiego Axel Toruń, były szef Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego, jeden z bardziej znanych polskich biznesmenów. - To co zawsze było dla nich charakterystyczne, to skromność i wielkie zamiłowanie do łyżwiarstwa figurowego. I tak jest nadal.

Obietnica na pogrzebie ojca

Ich największe sukcesy sportowe to lata: 1999-2007. Brąz mistrzostw świata, cztery medale (dwa srebrne i dwa brązowe) mistrzostw Europy, trzykrotny udział w igrzyskach olimpijskich, dziewięć tytułów mistrza Polski. Sukcesy można wymieniać w nieskończoność.

ZOBACZ WIDEO: Spróbowaliśmy sił w symulatorze Formuły 1. Teraz każdy może poczuć się jak Robert Kubica!

Ona - zarażona łyżwiarstwem przez ojca, zawodowego żołnierza, który był pasjonatem tego sportu i nie przeoczył żadnej relacji telewizyjnej pokazującej łyżwiarstwo. Woził córkę na treningi w Krakowie. Podczas jednej z takich podróży, kiedy Dorota miała zaledwie 14 lat, zmarł. Zawał serca nie dał mu żadnych szans. - Dla ojca chciałam zostać dobrą łyżwiarką - mówiła w rozmowie z dziennikarzem "Stylu". - Obiecałam mu to na pogrzebie.

On - urodzony w Oświęcimiu, gdzie miał do wyboru: hokej na lodzie, pływanie albo właśnie łyżwiarstwo figurowe. Zmieniał partnerki sportowe jak rękawiczki, aż w końcu wpadł na nią, Dorotę Zagórską. To była miłość - ta sportowa - od pierwszego spojrzenia. Ta prawdziwa, międzyludzka - przyszła później.

Rysio poszedł w ślady rodziców

Małżeństwem są już od 19 lat. Ślub odbył się w Krakowie, w Sukiennicach. Udzielił im go Paweł Łukaszka, były bramkarz reprezentacji Polski w hokeju na lodzie, ksiądz, ówczesny duszpasterz sportowców. W 2009 roku - już po zakończeniu kariery - na świat przyszedł Rysio. Obecny 10-latek poszedł w ślady rodziców i jest jednym z bardziej utalentowanych młodzików w kraju.

- Dlatego nadal dużo rozmawiamy w domu o łyżwiarstwie - przyznaje Mariusz Siudek. - Planujemy treningi, starty, itd. Rysio trenuje łyżwiarstwo i wygląda na to, że jest to jego duża pasja, więc tym bardziej w domu jest to temat dominujący. Oczywiście staramy się zachować zdrowy rozsądek i często uciekamy od łyżew: biegamy, jeździmy na rowerze, nartach.

Dorota i Mariusz Siudkowie z synem Rysiem. Fot. Maciej Świniarski/Newspix.pl Dorota i Mariusz Siudkowie z synem Rysiem. Fot. Maciej Świniarski/Newspix.pl

Czasami są dla siebie jak do rany przyłóż, czasami się kłócą. Jak to w rodzinie. - Jestem "Dosią" - mówi Dorota Siudek. -  Ale gdy jestem niedobra i kłótliwa Mariusz zwraca się do mnie... "Zagórska"!

On z Oświęcimia, ona z Krakowa, teraz od 12 lat Toruń. Już na stałe? - Tutaj pracujemy, tutaj budujemy silny klub, więc z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że tak - zgodnie twierdzą.

Od firmy brokerskiej do łyżwiarstwa figurowego

Po zakończeniu kariery w 2007 roku - zdobyli w ostatnim występie brązowy medal ME! - otrzymali ofertę właśnie z Torunia. Nie od łyżwiarskiej federacji, a od Kaliszka. Szef jednej z największych firm brokerskich w Polsce tworzył klub. Dlaczego akurat łyżwiarski?

- Wszystko zaczęło się od dzieci - tłumaczy. - Trójka (z czworga dzieci biznesmena - przyp. red.) wybrała łyżwiarstwo jako swoją sportową przygodę i nie zostawiły mi wyboru. Mały klub, niszowa dyscyplina, kosztowna, jako osoba zajmująca się biznesem byłem najlepszą osobą, która mogłaby coś zrobić dla tego toruńskiego środowiska. I tak krok po kroku się wkręciłem.

Dzisiaj jego córka - Natalia Kaliszek - jeździ w parze z Maksymem Spodyriewem - to europejska czołówka. W styczniu 2019 duet zajął piąte miejsce w mistrzostwach Starego Kontynentu (TUTAJ przeczytasz więcej na temat tego sukcesu >>). Sam biznesmen był nawet przez chwilę prezesem PZŁF, teraz jest członkiem zarządu.

- Pan Marek podchodzi do łyżwiarstwa z dużą pasją. Chce rozwoju tej dyscypliny - mówi Mariusz Siudek.

Zresztą... Siudkowie nie są jedynymi znanymi trenerami w klubie Axel Toruń. Pracuje tutaj również nasza była świetna zawodniczka - Sylwia Nowak-Trębacka.

Brakuje łyżwiarstwa w Telewizji Polskiej

Cofnijmy się te 20-30 lat. Łyżwiarstwo figurowe było w Polsce sportem bardzo medialnym. Wieczorami całe rodziny zasiadały przed telewizorami i kibicowały Grzegorzowi Filipowskiemu, Annie Rechnio, Siudkom czy wspomnianej Nowak. Były sukcesy (medale), była widownia, była popularność. A teraz...

Dorota i Mariusz Siudkowie podczas treningu na warszawskim Torwarze, w grudniu 2006. Fot. Łukasz Grochala/Newspix.pl Dorota i Mariusz Siudkowie podczas treningu na warszawskim Torwarze, w grudniu 2006. Fot. Łukasz Grochala/Newspix.pl

- Dziś niestety nie znajdziemy w programie TVP 1 czy też TVP 2 relacji z zawodów łyżwiarskich, szkoda, bo to dyscyplina, która potrafi ściągnąć przed telewizory ogromną widownię - żałuje Kaliszek.

- Łyżwiarstwa jest zdecydowanie za mało, brakuje transmisji na żywo. Wiąże się to zapewne z wynikami, które w ostatnich latach były raczej słabe - dodaje Mariusz Siudek.

Pojawiło się jednak światełko w tunelu: piąte miejsce podczas ME pary Kaliszek-Spodyriew. - Mam nadzieję, że takie wyniki przyciągną telewizję - marzy były łyżwiarz.

Ale są też inni: Jekatierina Kurakowa (urodzona w Moskwie zawodniczka wybrała polskie barwy o czym pisaliśmy szerzej TUTAJ >>), Olgierd Febbi, Agnieszka Rejment, a w przyszłości Amelia Witkowska czy Rysio Siudek.

Od szóstej rano do ósmej wieczorem

Jak wygląda dzień Siudków? Taki przeciętny, standardowy, powiedzmy, piątek. - Pierwszy trening zaczynamy o szóstej rano, bo dzieciaki na ósmą zazwyczaj idą do szkoły - wyjaśnia Dorota Siudek. 

Razem z mężem prowadzi obecnie grupę około 20 solistów. Potem małżeństwo ma czas wolny, ale wykorzystuje go głównie na... sport. - Biegamy dość dużo - mówi Mariusz Siudek.

O 15 zaczyna się drugi trening, który najpierw 2-3 godziny trwa na lodzie, a następnie jeszcze trening "na sucho". - Trening imitacyjny, skocznościowy, rozciąganie i tak dalej - opowiada Mariusz Siudek. - Do domu wracamy grubo po 20.

Od 19 lat zgodne małżeństwo: oto państwo Siudkowie!  Fot. Tomasz Marczyński/Newspix.pl Od 19 lat zgodne małżeństwo: oto państwo Siudkowie! Fot. Tomasz Marczyński/Newspix.pl

Nie narzekają, znaleźli swoje miejsce, czują się potrzebni, podopieczni osiągają coraz lepsze wyniki. A mogli zostać w Kanadzie. Przez kilka lat trenowali w tym kraju. Zastanawiali się nad przyszłością. Mogli wybrać drogę Filipowskiego, który właśnie tam osiadł. - Chcieliśmy pracować w Polsce i szkolić polskich zawodników - mówi Mariusz Siudek. - Pojawiały się przez te 12 lat propozycje pracy, ale zaczęliśmy pracę w Toruniu i tutaj realizujemy nasze plany. Z zawodnikami zagranicznymi pracujemy na zasadach konsultacji, seminariów.

100 lodowisk w Montrealu, jedno w Warszawie

W samym Montrealu jest ponad 100 lodowisk, w Warszawie... jedno. - Oczywiście brak odpowiedniej liczby lodowisk, dostępność godzin dla klubów, koszty związane z treningiem i startami to niepełna lista trudności z jakimi borykają się kluby łyżwiarskie - opowiada Kaliszek. - Jednak największym problemem polskiego łyżwiarstwa jest brak wizji rozwoju dyscypliny.

Tym bardziej cieszy, że Siudkowie postanowili zostać w kraju, a że są doceniani cały czas na świecie, niech świadczy fakt, że... - ISU (Międzynarodowa Federacja Łyżwiarska - przyp. red.) bardzo często angażuje ich w seminariach dla par sportowych, mają ogromną wiedzę i doświadczenie - chwali się Kaliszek.

Często spotykają się z Filipowskim, wymieniają doświadczeniem, rozmawiają. - Staramy się korzystać z doświadczeń Grzegorza - tłumaczy uśmiechnięty Mariusz Siudek.

Uśmiechnięty, bo robi to, co kocha. A przy okazji jego pasję dzieli cała rodzina i znajomi. Czego więcej trzeba?



Czy polskie łyżwiarstwo znów stanie się popularne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Marek Sączewski 0
    Ludzie z pasją od urodzenia. Takich nam trzeba.
    Reprezentowali Polskę i nadal reprezentują.
    Powodzenia Mariusz, Dorota. Powodzenia Rysio :)
    Sanchez
    Zimny81 Sylwia Nowak nie była solistką... W parze z Sebastianem Kolasinskim startowali w konkurencji par tanecznych panie redaktorze...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Marek Sączewski 0
    Ludzie z pasją od urodzenia. Takich nam trzeba.
    Reprezentowali Polskę i nadal reprezentują.
    Powodzenia Mariusz, Dorota. Powodzenia Rysio :)
    Sanchez
    Zimny81 Sylwia Nowak nie była solistką... W parze z Sebastianem Kolasinskim startowali w konkurencji par tanecznych panie redaktorze...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Felucjan 0
    I oby Wam się wiodło jak najlepiej. Powodzenia!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×