Jego występ we freakach byłby hitem. Mówi wprost, czy to realne

Freak fighty są zjawiskiem, które robią w Polsce niemałą furorę. O występ w oktagonie został zapytany także Mateusz Borek. - No co ty, po co? Jak ty sobie to wyobrażasz? - odpowiedział komentator w wywiadzie dla "Radia Zet".

Mateusz Byczkowski
Mateusz Byczkowski
Mateusz Borek WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Mateusz Borek
Od kilku lat do świata freak fightów dołączają coraz to bardziej zaskakujące nazwiska ze świata sportu. Niedawno swój pierwszy pojedynek stoczył Jakub Kosecki, który w pierwszej rundzie poległ w starciu przeciwko internetowemu twórcy Łukaszowi Tuszyńskiemu (więcej znajdziesz TUTAJ). Kibice widzieli też w akcji m.in. Piotra Liska.

Często pojedynki z trybun ogląda Mateusz Borek. Znany dziennikarz doskonale zna to środowisko, ponieważ ma w nim wielu znajomych. Przecież sam prowadzi gale KSW, a zawodnicy tej organizacji również toczyli już swoje walki na Fame oraz Clout MMA. Czy komentator widziałby się w oktagonie?

Został o to zapytany w trakcie wywiadu dla "Radia Zet". Jego odpowiedź była jednoznaczna. - Nie, nigdy mnie ciągnęło. Mam 51 lat, sport nie jest dla starych ludzi. No co ty, po co? Jak ty sobie to wyobrażasz? Że pójdę się powygłupiać na Fame, a za dwa tygodnie usiądę na stanowisku i powiem "Dobry wieczór, Polska walcząca w barażach o start na mistrzostwach Europy 2024" - powiedział.

ZOBACZ WIDEO: "Jakby mnie ktoś złapał wózkiem widłowym". Sobiech po walce z Charzewskim na KSW 91

Mateusz Borek doskonale odnajduje się właśnie pod oktagonem jako widz. Już wkrótce poczuje większe emocje, bowiem swoje pojedynki w federacji Fame stoczy jego przyjaciel Tomasz Adamek. Przed tym doświadczonego zawodnika czeka jednak starcie z Mamedem Chalidowem na gali XTB KSW Epic.

- Ja się dobrze bawię na tych galach freakowych, obserwuję to jako zjawisko społeczne, znam tych ludzi, lubię tych ludzi, jestem tam traktowany fajnie przez właścicieli. Wydaje mi się, że nie, to byłoby dwa mosty za daleko. Przyglądam się temu zjawisku, zastanawiam się, w którą stronę to pójdzie - stwierdził dziennikarz.

- Teraz widzę, że jest tendencja, żeby było coraz więcej walk sportowych w świecie freak fightów, żeby uwiarygadniać te federacje. Na konferencjach dzieje się często za grubo i niedobrze, niepotrzebnie, to są zachowania, których nie należy pochwalać - dodał.

Zobacz też: Borek ostrzegł Adamka. Na to musi uważać w walce z Chalidowem

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×