WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Chalidow po zakończeniu kariery odnajdzie się na szklanym ekranie?"Aktorzy powinni czuć się zagrożeni"

Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o zakończeniu kariery, Mamed Chalidow zagrał jedną z głównych ról w filmie "Underdog". Aktorka, z którą 38-latek współpracował przy produkcji, bardzo chwali już byłego zawodnika.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Newspix / Marcin Szymczak / Na zdjęciu: Mamed Chalidow

- Aktorzy powinni czuć się zagrożeni, bo Mamed okazał się być niezwykle utalentowanym człowiekiem. Grał sceny bez dubli, powtórek, nie mylił się, mówiąc monologi - podkreśliła Aleksandra Popławska, która w filmie wciela się w rolę Niny, w wywiadzie dla Polsatu Sport (przeprowadzonym przez Macieja Turskiego). 

W filmie "Underdog" Mamed Chalidow wciela się w rolę zawodnika mieszanych sztuk walki Denia Takajewa, który toczy walkę z Borysem Kosińskim. Rolę drugiego z wymienionych zagrał znany aktor filmowy i teatralny Eryk Lubos. Co ciekawe podczas kręcenia scen obaj panowie sporo nauczyli się od siebie. 

- Jeden i drugi na tym skorzystał. Mamed otrzymał kilka wskazówek aktorskich, a Eryk przecież grał zawodnika. Bycie w klatce z Mamedem dużo mu dało. Myślę, że to będzie jego rola życia. Odkąd pamiętam, to Eryk uprawiał boks i ciągnęło go do tego - zdradziła aktorka Popławska. 

Premiera filmu została zaplanowana na 11 stycznia 2019 roku. Film został nakręcony w oparciu o prawdziwe wydarzenia. W fabule wspomniany Borys Kosiński, będący w świetnej formie, popełnia jednak błąd w walce z Takajewem (gra go Chalidow), co mocno komplikuje jego dalszą karierę. 

ZOBACZ WIDEO Mariusz Pudzianowski o walce z Szymonem Kołeckim: Ring zadrży

- Jest to film nie tylko o sporcie, ale też o miłości i fantastycznych ludziach, którzy muszą stoczyć walkę swojego życia - zapewniła Aleksandra Popławska. 

Przypomnijmy, że na gali KSW 46 w Gliwicach Mamed Chalidow po raz drugi w karierze przegrał pojedynek z Tomaszem Narkunem. Po tej walce 38-latek ogłosił zakończenie swojej sportowej kariery.
Pasjonujesz się sportem i lubisz robić zdjęcia? Porady naszego eksperta, jak zabrać się za fotografię sportową, znajdziesz TUTAJ.

Obejrzysz w kinie film "Underdog" z Mamedem Chalidowem w obsadzie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
polsatsport.pl

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • k89 0
    Może trochę mnie poniosło bo często się czyta komentarze typowych hejterkow który nie wiedzą o czym piszą. Ale i tak się z Tobą nie zgadzam. Kiedyś z czystej ciekawości czytałem o tym islamie i tak jak mówisz-hymn kalifatu a kalifat to nie cały islam tylko odlam który siła narzuca swoją wiarę. A Mamed nie zachowuje się jak część kalifatu. Polecam z ciekawości poczytać. W każdym razie ja szanuje gościa za osiągnięcia, podejście sportowe do przeciwnika i osobowosc
    RobertW18 Zgoda, że dokładnie tak nie było i lepiej podać uściślenia/poprawki. I zgadza się, że pamięta się ogólnie sprawę, a szczegóły umykają. Jest jednak ale... Było tak, że p. Chalidow jednak był w "dziwną walkę" z Turkiem zaangażowany i to on "ze strony polskiej" (bo przecież nie działacze, którzy o "isis" nie mają pojęcia) naraił go i dopuścił do tego, że ten hymn w Polsce uroczyście odegrano przed walką. "W internecie pojawiły się również nagrania z ostatnich przygotowań do walki Mameda Chalidowa. Złośliwi twierdzą, że podczas odgrywania pieśni, którą zresztą słychać w tle, Czeczeniec... nucił ją pod nosem." ... Powtórzyć można "słychać w tle". I dodać można: ""Pieśń na gali KSW wzywa do mordów na niewiernych". Powiedzmy więc, że "jeszcze w powietrzu niosły się echa hymnu kalifatu, a już p. Chalidow wkraczał do gry, w czasie której pokazał, jak bardzo nie walczy z przeciwnikiem". Po walce były gwizdy. "Turek przegrał na punkty, a kibice w Ergo Arenie wygwizdali decyzję sędziów. O rewanżu Karaoglu nie chce jednak słyszeć. - Jestem wolnym człowiekiem i nie zgodzę się na kolejny pojedynek z człowiekiem, którego kocham jak brata". Czy nie można jednak grzeczniej poprawić kogoś, kto nie pamięta sprawy dokładnie, bez słowek w rodzaju "pier...isz"? W końcu p. Chalidow jest zadeklarowanym muzułmaninem: "Jestem muzułmaninem, praktykującym muzułmaninem czy - jak mnie nazywają - radykalnym muzułmaninem". Wiemy, czym jest współczesny islam. I wiemy, że nawet będąc członkiem najbardziej zbrodniczych "sekt" można się przez dłuższy czas zachowywać bardzo poprawnie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RobertW18 2
    Zgoda, że dokładnie tak nie było i lepiej podać uściślenia/poprawki. I zgadza się, że pamięta się ogólnie sprawę, a szczegóły umykają. Jest jednak ale... Było tak, że p. Chalidow jednak był w "dziwną walkę" z Turkiem zaangażowany i to on "ze strony polskiej" (bo przecież nie działacze, którzy o "isis" nie mają pojęcia) naraił go i dopuścił do tego, że ten hymn w Polsce uroczyście odegrano przed walką. "W internecie pojawiły się również nagrania z ostatnich przygotowań do walki Mameda Chalidowa. Złośliwi twierdzą, że podczas odgrywania pieśni, którą zresztą słychać w tle, Czeczeniec... nucił ją pod nosem." ... Powtórzyć można "słychać w tle".
    I dodać można: ""Pieśń na gali KSW wzywa do mordów na niewiernych".
    Powiedzmy więc, że "jeszcze w powietrzu niosły się echa hymnu kalifatu, a już p. Chalidow wkraczał do gry, w czasie której pokazał, jak bardzo nie walczy z przeciwnikiem". Po walce były gwizdy. "Turek przegrał na punkty, a kibice w Ergo Arenie wygwizdali decyzję sędziów. O rewanżu Karaoglu nie chce jednak słyszeć. - Jestem wolnym człowiekiem i nie zgodzę się na kolejny pojedynek z człowiekiem, którego kocham jak brata".
    Czy nie można jednak grzeczniej poprawić kogoś, kto nie pamięta sprawy dokładnie, bez słowek w rodzaju "pier...isz"? W końcu p. Chalidow jest zadeklarowanym muzułmaninem: "Jestem muzułmaninem, praktykującym muzułmaninem czy - jak mnie nazywają - radykalnym muzułmaninem". Wiemy, czym jest współczesny islam. I wiemy, że nawet będąc członkiem najbardziej zbrodniczych "sekt" można się przez dłuższy czas zachowywać bardzo poprawnie.
    k89 Co ty człowieku pier...isz? Coś usłyszałes A sam nie wiesz pewnie co i powtarzasz. Jestem na 100% A nawet na 1000% przekonany że nikt nie widział Mameda wchodzacego przy hymnie kalifatu. A wiesz czemu? Bo przy tym hymnie whodzil Karaoglu. Więc jak nie wiesz to nie pisz bzdur na forum i nie ośmieszaj sie bo brak Ci wiedzy
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • k89 1
    Co ty człowieku pier...isz? Coś usłyszałes A sam nie wiesz pewnie co i powtarzasz. Jestem na 100% A nawet na 1000% przekonany że nikt nie widział Mameda wchodzacego przy hymnie kalifatu. A wiesz czemu? Bo przy tym hymnie whodzil Karaoglu. Więc jak nie wiesz to nie pisz bzdur na forum i nie ośmieszaj sie bo brak Ci wiedzy
    RobertW18 Kto pamięta wkraczanie p. Chalidowa na polską widownię przy dźwiękach hymnu "kalifatu"/"państwa islamskiego", tego raczej mniej cieszy urządzanie dobrze płatnych posadek dla tego działacza.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×