"Zabiję go w pierwszej rundzie". Mocne słowa pod adresem Adesanyi

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / Marcin Cholewiński / Na zdjęciu: Israel Adesanya
PAP/EPA / Marcin Cholewiński / Na zdjęciu: Israel Adesanya
zdjęcie autora artykułu

Świetnie spisujący się dotąd w UFC Chamzat Czimajew nie jest pod wrażeniem występu Israela Adesanyi na gali w Houston. Nigeryjczyk pokonał w rewanżu Roberta Whittakera i obronił pas w wadze średniej. Pod adresem "Izzy'ego" padły mocne słowa.

W tym artykule dowiesz się o:

[tag=68920]

Israel Adesanya[/tag] po raz kolejny udowodnił, że w kategorii średniej nie ma sobie równych. Nadal jedynym zawodnikiem w MMA, któremu udało się go pokonać jest Jan Błachowicz, który dokonał tego w marcu ubiegłego roku. Polak zwyciężył na UFC 259 jednogłośną decyzją sędziów.

Przekonany, że Adesanyę dać się poskromić szybciej jest zdobywający coraz większą popularność Chamzat Czimajew. Czeczen reprezentujący Szwecję napisał na Twitterze: "Walka z nim to łatwe pieniądze dla mnie, 0 zapasów. Zabiję go w pierwszej rundzie".

Nigeryjczyk zapytany o słowa Czimajewa na konferencji prasowej po UFC 271 nie odpowiedział. Doskonale wie, że taki pojedynek jest na razie niemożliwy.

Chamzat Czimajew walczy w UFC od 2020 roku. Do tej pory wygrał wszystkie z czterech starć, trzy z nich kończąc w pierwszych rundach. Za każdym razem zgarniał też bonus za występ wieczoru w postaci 50 tysięcy dolarów.

Czimajew jest przymierzany obecnie do starcia z byłym pretendentem do pasa w wadze półśredniej, Gilbertem Burnsem na gali UFC 273.

Czytaj także: Polak podpisał kontrakt z Bellatorem! Znamy wstępne szczegóły Rafał Haratyk rusza na Moskwę. Polak przyjął wyzwanie od ACA

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: "Jest ogień!". Internauci oczarowani pokazem Kowalkiewicz

Źródło artykułu:

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"

Komentarze (0)