Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Prosto z Arłamowa. Ostatnie odliczanie

Najwyższa pora wiedzieć, czy piłkarze zjedli śniadanie. Dzisiaj zacznie się narodowe dmuchanie w balon oczekiwań. Wszystkie oczy na Arłamów, reprezentacja Polski liczy dni do mundialu.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
Przed Euro 2016 Robert Lewandowski do Arłamowa przyleciał helikopterem i wywołał ogromne zamieszanie Teraz może być podobnie PAP / Darek Delmanowicz / Na zdjęciu: Przed Euro 2016 Robert Lewandowski do Arłamowa przyleciał helikopterem i wywołał ogromne zamieszanie. Teraz może być podobnie

Hotel Arłamów reklamuje się w mediach społecznościowych. Hasztag poprzedza napisane łącznie hasło: "Kadra wraca do domu". Domów reprezentacja ma już kilka, a w każdym jej dobrze i wszędzie czekają na nią życzliwi ludzie. Na Stadionie Narodowym nie przegrywa, w Juracie dobrze się bawi, a w Arłamowie - ciężko pracuje. Zaczyna się ostatnie zgrupowanie przed mundialem w Rosji, a co za tym idzie - ostatnie odliczanie, nietypowe, bo nie od 10 do 0, ale od 32 do 23. W najbliższy poniedziałek trener Adam Nawałka skreśli dziewięć nazwisk z listy tych, którzy będą spełniać marzenia wszystkich Polaków i pojadą na mistrzostwa świata. Dzisiaj zaczyna się wyścig.

Piłkarze reprezentacji po integracyjnym przetarciu nad morzem po kilku dniach wolnego mają dotrzeć na drugi koniec Polski. To powtórka sprzed dwóch lat. Wtedy, jak na dzielnych zuchów przystało, nikt nie pogubił się w podchodach i wszyscy z Juraty do Arłamowa zdążyli na czas. Piłkarze zjeżdżali się samochodami, taksówkami z lotniska w Rzeszowie, albo - jak Robert Lewandowski - lądowali helikopterem kilkadziesiąt metrów od hotelu. Te kilkadziesiąt metrów w tej opowieści jest kluczowe, bo dwa lata temu Lewandowski pokonał je jako pasażer meleksa ścigany przez tabun kibiców, a teraz napisano dla niego spokojniejszy scenariusz - wejdzie do położonej obok hotelu rezydencji, a stamtąd już powolutku, podziemnym tunelem, przejdzie odebrać klucz do swojego pokoju.

- Jesteśmy gotowi na przyjazd kibiców, ale bez przesady, wszyscy się nie zmieszczą. Ostatnio w najgorętszym dniu długiego weekendu hotel Polaków odwiedziło przecież cztery tysiące ludzi. Teraz kilkaset wejściówek na otwarty trening trafiło do Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Chętnych zobaczenia na żywo reprezentacji na pewno będzie dużo więcej - tłumaczy rzecznik PZPN, Jakub Kwiatkowski.

Rzecznik wywiesił też kartkę na drzwiach sali konferencyjnej z dedykacją dla dziennikarzy. Na tym zgrupowaniu obowiązuje zakaz zbierania autografów i robienia zdjęć z piłkarzami. To też wnioski wyciągnięte z przygotowań do Euro przed dwoma laty - wtedy niektórym nie wystarczało czasem nawet jedno selfie z Lewandowskim, prosili o powtórkę, bo pierwsze ujęcie wyszło ich zdaniem zbyt ciemne, by wrzucić je na Facebooka. Już w poniedziałek, chociaż w Arłamowie nie było żadnego zawodnika, akredytację stracił jeden z dziennikarzy telewizyjnych, który uznał, że przyda mu się podpis Nawałki.

Piłkarzy w hotelu na razie można spotkać tylko tekturowych, a i tak cieszą się powodzeniem. Lewandowski z Kamilem Grosickim i Jakubem Błaszczykowskim witają gości w drzwiach. Można się z do nich przytulić czekając na klucze przy recepcji. Kilka kroków dalej stoi drużyna z brakującym ogniwem - wystarczy włożyć głowę w dziurę w plakacie, poprosić żonę o zdjęcie i później udawać przed znajomymi, że ma się udo o obwodzie klatki piersiowej. Nad drzwiami w korytarzach powieszono flagi: "Arłamów wita reprezentację", przed hotelem stoi wielka biało-czerwona dmuchana piłka. We wtorek wszyscy kibice zaczną dmuchać tu w balon - oczekiwań i nadziei. A dla piłkarzy także presji.

- Nie uciekamy przed kibicami, cieszymy się, że z nami są. Specjalnie przygotowujemy się w Polsce, żeby piłkarze wiedzieli, jak wiele osób ich wspiera. Poza tym mamy tutaj takie warunki, jakich zazdrości nam Europa, a może cały świat - mówi Tomasz Iwan, dyrektor reprezentacji.

Polacy przed kibicami piłkę pokopią tylko dwa razy - w środę i niedzielę. Wtedy za jedną z bramek małego stadionu w Arłamowie postawiona zostanie dodatkowa trybuna. Pozostałe treningi będą zamknięte, a dziennikarze będą przyglądać się tylko piętnastominutowej rozgrzewce. PZPN wynajął wszystkie pokoje z widokiem na boisko, a okna na korytarzach, z których można byłoby dostrzec coś z tajemnego planu Nawałki zostały zaklejone. Trener boiska treningowego doglądał osobiście. Po południu stwierdził, że trawa jest o dwa milimetry za długa i chyba nie żartował, bo po godzinie jeden z pracowników pieścił ją kosiarką, a drugi sprawdzał, czy wszystko idzie zgodnie z planem.

Piłkarze będą przyjeżdżać do Arłamowa przez cały wtorek, do godziny 18.00 wszyscy powinni być na miejscu. Poza treningami na boisku i siłowni planowane są także odprawy taktyczne, wewnętrzny sparing i spotkanie z Szymonem Marciniakiem - najlepszym polskim sędzią, który także wybiera się do Rosji. Będą też miłe niespodzianki, ale jak to z nimi bywa, nie są zapowiadane, będzie też jedna przykra - dla dziewięciu zawodników przygoda z mistrzostwami świata zakończy się w poniedziałek (4 czerwca), kiedy trener ogłosi, kto wygrał jego casting i zasłużył na numer na koszulce podczas mundialu.

ZOBACZ WIDEO Selekcjoner zaskoczył pierwszego dnia zgrupowania. Kołodziejczyk: Nawałka potrafi grać mediami

Balon oczekiwań pęknie:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (33)
  • Artur Podolski Zgłoś komentarz
    dziennikarze wogóle powinni mieć całkowity zakaz przebywania w Arłamowie.kadra powinna się teraz wyciszyć i pracować
    • Waris Zgłoś komentarz
      Wiem że jak tak będą się pompować a jeszcze komentatorem będzie Szpakowski to pewne jest że przegramy.Zawsze jak komentuje Szpakowski to nam nie wychodzi takiego mam pecha.Fajny chłop
      Czytaj całość
      ale reprezentacji przynosi pecha.Tak już ma
      • Waris Zgłoś komentarz
        Lewy z Mazur ma daleko a helikopterem 1.30 i jest na miejscu .Wypoczęty nie zajechany fajnie.Tylko niech strzela gole bo inaczej to go kibice zagderają tak jak w Niemczech.Na mistrzostwach ze
        Czytaj całość
        Senegalem będzie trudno tam nie ma łatwych drużyn bo dużo zawodników teraz jest dobrych ale mogą mieć słabe dni tak jak bramkarz z Liverpolu.
        • Claudia_ Zgłoś komentarz
          Boże, jaki ból czterech liter w komentarzach -.- Po co to w ogóle śledzicie? Przecież was piłka (w większości) nie interesuje, tylko obrażacie naszych piłkarzy, ich żony, resztę
          Czytaj całość
          kibiców, dziennikarzy... Tak mało osiągnęliście w życiu, że boli was, iż ktoś może się naszą kadrą naprawdę cieszyć? Tak bardzo się boicie rozczarowania, że lepiej być wiecznie zrzędzącym pesymistą i czarnowidzem? Tacy z was kibice - co powiedzą dobre słowo dopiero po wygranym meczu? Moi ulubienie kibice sukcesu? Nawet jeśli nie wyjdą z grupy, to co? Po raz pierwszy od dwunastu lat jedziemy na mundial - i ja się z tego cieszę, będę ich wspierać do końca. Nie możecie też, bez wiecznego biadolenia? Aż strach pomyśleć co będzie jeśli przegramy z Senegalem - chyba wam klawiatury szlag trafi.
          • Pan Jot Zgłoś komentarz
            Jak Nawałka dalej będzie tak robił, że po strzelonej bramce cofnie drużynę - od razu wyłączam telewizor.
            • zbieram na nowe futro Zgłoś komentarz
              pompowanie balona a potem balon pęknie i zlewki,kloce,sikuty wyleją sie na głowy wszystkich spragnionych medali hahahaha
              • insky Zgłoś komentarz
                żadnych szans na wyjście z grupy.Na początek "Celebryci"-Senegal w najlepszym przypadku 0-1
                • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
                  "dwa lata temu Lewandowski pokonał je jako pasażer meleksa ścigany przez tabun kibiców" - jego szczęście że go nie dorwali. Ma chłopak farta :))
                  • Manuel Zgłoś komentarz
                    Wielkie pompowanie, wielkie nadzieje , a Senegal i Kolumbia mocne drużyny, niewiadomą jest Japonia. Ale miesiąc mistrzostw przed nami, miesiąc emocji i rozkoszy dla fanów futbolu.
                    • Manuel Zgłoś komentarz
                      Czy helikopter w obecnych czasach to jakiś 7 cud świata???
                      • Maciej Przychodzki Zgłoś komentarz
                        "Najwyższa pora wiedzieć, czy piłkarze zjedli śniadanie. " Co za debil pisze takie artykuły?
                        • Mikołaj Olszewski Zgłoś komentarz
                          Z taki poziomem bedzie dramat jak w Korei. Senegal 0:2, Kolumbia 1:3, Japonia 1:1..wystarczy popatrzec jak gral Eintracht Frankfurt w Pucharze Niemiec, zeby przypisac miesjce naszej druzyny w
                          Czytaj całość
                          okolicach 35 w rankingu FIFA.
                          • Szajbus2144 Zgłoś komentarz
                            Polska!!! Wierze w naszysz. Chrzanic januszow .
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×