WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Jacek Stańczyk: Cristiano Ronaldo jeszcze w Rosji zapłacze (komentarz)

Najlepszy piłkarz świata jeszcze nigdy na dobre nie zaistniał w mistrzostwach świata. Do piątku, bo Cristiano Ronaldo w hicie z Hiszpanią w końcu na mundialu przeszedł samego siebie.
Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk
PAP / Dean Mouhtaropoulos / Staff / Na zdjęciu: Cristiano Ronaldo

Serce się krajało, gdy widać było, jak bardzo nie chce się poddać. Skręcone kolano krzyczało, że chce już zejść, a on mu mówił, żeby się zamknęło. Zęby pewnie zgrzytały z bólu i złości, pięści zaciśnięte. Pamiętam dokładnie ten widok z ostatniego rzędu trybuny na Stade de France w Paryżu. Dwa lata temu po 25 minutach w finale Euro 2016 Cristiano Ronaldo, topiąc się we łzach, odchodził do szatni i jednocześnie przechodził do drużyny wielkich piłkarzy, którzy na wielkich imprezach wielcy nie byli i trofeum nie podnosili. Bo przecież Portugalia wygrać z Francją bez niego nie mogła.

Pamiętam też później doskonale, gdy z opatrunkiem na kolanie został trenerem Portugalczyków. Gdy niemal wbiegał na boisko po każdej złej akcji albo decyzji sędziego. I krzyczał do kolegów, mobilizował ich, a ten prawdziwy selekcjoner Fernando Santos tylko stał i patrzył. Może to dlatego złotego gola strzelił Eder, czyli napastnik znany do tej pory ze wszystkiego, tylko nie strzelania goli. Płakał więc Ronaldo po zakończeniu meczu, bo w końcu z kadrą wygrał tytuł. I kontraktu z zespołem wybitnych przegranych jednak nie podpisał.

Sam jednak we Francji nie błyszczał, a to właśnie błysku od niego oczekuje publika. Tak jak w poprzednich mistrzostwach Europy czy świata. Ronaldo debiutował na Euro 2004, strzelił dwa gole i jako młody pokazał, że można na niego liczyć. To Deco i Luis Figo mieli dać Portugalii tytuł na własnych boiskach, skończyło się grecką tragedią. A zapłakany Ronaldo jest najbardziej zapamiętanym zdjęciem z tamtego meczu.

Jeszcze w Polsce i Ukrainie w 2012 roku doprowadził kadrę do półfinału, ale meczów godnych zapisania w historii nie rozegrał. Na trzech dotychczasowych mundialach strzelił tylko 3 gole. Dla piłkarza, który w klubie do bramki trafiłby nawet po wypiciu trzech karafek portugalskiego wina, który bije rekordy celności, to wynik poniżej godności. I chorobliwej ambicji, która stała się jego i napędem z jednej strony i hamulcem z drugiej.

Był kiedyś chłopaczkiem, który w wielkiej Lizbonie płakał za pozostawioną na wyspie Maderze mamą. I który potem zacisnął zęby, ścigał się z samochodami na Avenida de Liberdade (jedna z najważniejszych ulic w Lizbonie), bo postanowił, że będzie najszybszy. Dziś jedni go kochają za upór i brak zgody na przegraną. Drudzy go za to nienawidzą, większość na pewno szanuje.

A jednak do tej pory na wielkich imprezach był takim przyczajonym tygrysem i ukrytym smokiem. W piątek jednak zionął ogniem, strzelił 3 gole, doprowadził do remisu z Hiszpanią 3:3 i na liście wielkich meczów w końcu odhaczył ten na mundialu.

Idę w zakład, że w Rosji znowu będzie płakał. Ze szczęścia albo z rozpaczy, ale będzie.

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Jak kadrowicze spędzają czas wolny? Pazdan mówi tylko o jednym

Czy Cristiano Ronaldo jest wielki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Dariusz Konferowicz 0
    co by o nim nie pisac to trzeba rzyznac ze jest znakomitym egzekutorem . To nie jest Messi i nigdy nim nie będzie . Na niego gra cały Real , reprezentacja i on ich nie zawodzi .Nie lubię go ale baaaaardzo szanuję . Jest drugi zawsze nim był i zawsze będzie , ale to naprawdę swietny napastnik .A najlepszy pilkarz ost. dekady nie wykorzystał dziś karnego .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • PitStomil 2
    Ja wciąż bardziej cenię Messiego bo jest moim zdaniem bardziej finezyjny w indywidualnych akacjach - jego gra bardziej cieszy oko i jest przy tym równie skuteczny co CR7. I nie, nie jestem fanem Barcy, ani Realu zresztą też. Obaj to obecnie absolutnie najlepsi piłkarze ofensywni świata.
    Anonymous2328 ja też nie lubię ale jest dobry a może i jednak najlepszy w tym co robi
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • AVE STAL 1
    Dokładnie ,niewiele brakowało a wył by już wczoraj...asz to k...a pech. Ale co sie odwlecze itd.....
    Wieslaw Beben nie lubię gnoja
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×