Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Polska - Japonia: na szczęście koniec

Polska pokonała Japonię 1:0 po golu Jana Bednarka. To nasze pożegnanie z mundialem, czas na zmiany.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
Jan Bednarek Getty Images / Julian Finney / Staff / Na zdjęciu: Jan Bednarek

Jeśli to był mecz o honor, to honor został uratowany, jeśli o dobry humor - humory nadal mamy złe. Polacy grający tylko po to, by móc wreszcie pojechać do domu, pokonali Japonię, która przecież po dwóch seriach była liderem grupy i walczyła o awans do fazy pucharowej. Zrobili to jednak w marnym stylu. Po końcowym gwizdku westchnienie ulgi niosło się od Wołgi pod Kurhan Mamaja - męczarnie skończone, nikt tu za nami płakał nie będzie. Awansowaliśmy na mundial z pierwszego koszyka, a byliśmy blisko całkowitej kompromitacji. Polacy wracają do domu ze wstydem, ale nie muszą chować się po kątach. Dokonali tego, co reprezentacje w 2002 i 2006 roku - wygrali, gdy już mało kogo to interesowało, mecz pocieszenia, na otarcie łez. Nie są najgorsi, myśleliśmy, że będą najlepsi.

W 59. minucie debiutujący w reprezentacji w meczu o punkty Rafał Kurzawa podał z rzutu wolnego na nogę Jana Bednarka. Drugi z najmłodszych piłkarzy w kadrze Adama Nawałki nie miał problemów z pokonaniem bramkarza. To mógłby być gol-symbol, że teraz młodzież przejmie stery, że "teraz my" i że "jeszcze Polska nie zginęła". Gol Bednarka był jednak tylko jednym z kilku krótkich momentów uciszających nudę wiejącą z boiska, a usypiającą melodię grali i młodzi, i starzy.

W pierwszej połowie kibice na stadionie próbowali jeszcze znaleźć w oglądaniu meczu trochę radości dopingując reprezentację Rosji, później już głównie gwizdali. W tempie prowadzenia akcji obu drużynom na pewno nie pomagał upał, mecz rozpoczął się o 17 czasu miejscowego, jeszcze dwie godziny wcześniej temperatura w cieniu dochodziła do 40 stopni. Powietrze było tak gęste, że nikt nie zdziwiłby się, gdyby piłka zawisła w powietrzu i nie chciała spaść.

Adam Nawałka na trzeci mecz w grupie wystawił trzeci skład i trzecią, inną taktykę. Tym razem udało się wygrać, chociaż częściowo zmazać plamę, dać kibicom lek przeciwbólowy, który pomoże im obejrzeć na spokojnie resztę mundialu w telewizji. Gol Bednarka nie był jedyną groźną sytuacją pod bramką Japończyków, ale Polacy na tym turnieju byli w stanie strzelać gole tylko po rzutach wolnych. Drugą z naszych, wydawało się mocnych, stron przeciwnikom udało się zneutralizować. Po kontratakach strzał Kamila Grosickiego fantastycznie obronił Eiji Kawashima, a kiedy Robert Lewandowski w drugiej połowie doczekał się w końcu podania od kolegi z zespołu, spudłował.

Najjaśniejszym elementem gry Polaków były świetne interwencje Łukasza Fabiańskiego, który dostał od trenera nagrodę za to, że głośno nie krzyczał, że to jemu należało się miejsce w pierwszym składzie od początku mundialu. Jakub Błaszczykowski nie rozegrał 101. meczu w reprezentacji, bo nie pozwolili na to Japończycy. Uspokojeni prowadzeniem Kolumbii z Senegalem, które gwarantowało im awans do kolejnej fazy gry, przez ostatnie trzy minuty podawali piłkę na własnej połowie, a Polacy czekali na swojej. Kuba wrócił na ławkę, sędzia zakończył mecz.

Taki to był dla Polski mundial. Bez przekonania, wiary, siły i umiejętności. Mundial rozczarowań, bezbarwny. Jeżeli zwycięstwo nad Japonią miałoby poprawić trochę nastroje i pozwolić uwierzyć kibicom, że polska piłka nie zbiera mułu z dna, to dobrze. Jeżeli miałoby pomóc Zbigniewowi Bońkowi w rozpoczęciu kampanii ratującej Nawałkę, jako selekcjonera, to bardzo źle. Nikt mu już nie uwierzy. Ani kibice, ani piłkarze.

Japonia - Polska 0:1 (0:0)
0:1 - Jan Bednarek 59'

Składy:

Japonia: Eiji Kawashima - Hiroki Sakai, Maya Yoshida, Tomoaki Makino, Yuto Nagatomo - Gotoku Sakai, Gaku Shibasaki, Hotaru Yamaguchi, Takashi Usami (65' Takashi Inui) - Shinji Okazaki (47' Yuya Osako) - Yoshinori Muto (82' Makoto Hasebe).

Polska: Łukasz Fabiański - Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek, Artur Jędrzejczyk - Grzegorz Krychowiak, Jacek Góralski - Rafał Kurzawa (79' Sławomir Peszko), Piotr Zieliński (79' Łukasz Teodorczyk), Kamil Grosicki - Robert Lewandowski.

Żółte kartki: Tomoaki Makino (Japonia). 

Sędzia: Janny Sikazwe (Zambia).

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Japonia - Polska. Bramka Bednarka na 1:0! (TVP Sport) Mundial 2018. Japonia - Polska. Bramka Bednarka na 1:0! (TVP Sport)

Czy Adam Nawałka powinien odejść z reprezentacji Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (270)
  • ertek Zgłoś komentarz
    honor uratowany :D największym kabaretem jakie MS widziały :D :D No jednak chyba nie, piłkarze dokładnie pokazali gdzie mają kibiców i jak chce im się walczyć...
    • Kmieć Szymon Zgłoś komentarz
      Widzę że sportowefakty ostatnio mocno nastawione na hejt.... Aż nie chce się tego czytać, przypomnijcie sobie jakim Bogiem był Nawałka i Boniek po Euro we Francji.... taki jest sport i
      Czytaj całość
      ten kto go uprawiał wie, że trzeba iść VABNK i przygotować zespół tak żeby się rozpędzał z każdym meczem na dużej imprezie i tak było z naszymi chłopcami. Nikt z was nie napisze że w meczu z Japonią, biegali szybciej, dynamiczniej, byli "lżejsi" zwinniejsi wytrzymali cały mecz (80min bo potem Japonia przestała grać), nie napiszecie o tym bo się na tym nie znacie. A dybanie na sensacje i pogrążanie ludzi, którzy podporządkowali całe życie trenowaniu jest w stosunku do nich po prostu nie fair.... Uważam że trener Nawałka i prezes Boniek nadal powinni kontynuować swoją wizję rozwoju polskiej piłki, z jednego bardzo prostego powodu, taki 4 tłustych lat już dawno nie było, z kraju wypływa coraz więcej młodych utalentowanych graczy (Kownacki, Bereszyński, Zieliński etc..) i na krajowym podwórku też pojawiają się nazwiska, które bez żadnych kompleksów wchodzą na boisko i szarpią cały mecz, mam tu na myśli Rafała Kurzawę z Górnika. Trudno ! Taki jest sport, "Nie zawsze jest NIEDZIELA". p.s. Do sportowych faktów, ostatnią rzeczą jaką sportowiec potrzebuje po porażce jest pociśnięcie go w gazecie. Może następnym razem warto byłoby napisać kilka słów otuchy ? I wsparcia ? Że trudno, że i tak jest lepiej niż było i że "Jesteśmy z wami"...
      • kros Zgłoś komentarz
        Nasza kadra to lenie bez umiejetnosci i ambicji!
        • zawas Zgłoś komentarz
          Co to było??? Gdzie się podział honor samuraja? Nie ma co komentować -kompromitacja i tyle!
          • Vegas Zgłoś komentarz
            WYGRALI??? To jest wygrana?? Z kim?? Z Japonią co grać nie chciała?? Na dodatek nie grając fair play za co powinni być ukarani !!! Dostali awans za ....grę fair play ŻENADA !! To jest
            Czytaj całość
            sport ?? Mistrzostwa świata???
            • franek Zgłoś komentarz
              Nawalka musi zostać. Kto zmieni reprezentacja i kogo nowego wprowadzi? Nikogo nowego bo nie ma kogo. W porównaniu do mistrzostw Europy nie mamy Milika ktory gral w klubie. A nie byl po 2
              Czytaj całość
              latach leczenia kontuzji Kuby nie będącego nawet w rytmie treningowym Grosika bez gry mielismy Glika a nie Cionka i Krychowiaka ktory zdobywał Ligę Europy... Piłkarze muszą zacząć grac!
              • CKM_ Zgłoś komentarz
                Nasi zawalili ten turniej w przygotowaniach, a najbardziej, niestety, zawalił Nawałka. Uparł się na skład oparty na zawodnikach bez formy, na klubowych rezerwowych, dokonał całej serii
                Czytaj całość
                kiepskich wyborów, jakby bał się zrobić coś inaczej niż 2 lata temu. Na dodatek przekombinował z taktyką, ustalając - nie wiedzieć czemu - taką w jaką te chłopy nie potrafili grać. Rozpracowanie rywali nie istniało. Dopiero w ostatnim meczu zagrali po swojemu i bez tego żelaznego składu. Tymczasem najwięcej pożytku mieliśmy - jak na każdych mistrzostwach - z nominalnych rezerwowych, tym razem takich jak Kurzawa, Bednarek czy Bereszyński. Czyli niezmanierowanych i mających więcej motywacji do pokazania się światu. Plus Fabiański za Nieszczęsnego. Na następnych mistrzostwach, czyli za jakieś 12 lat, proponuję od razu w pierwszym meczu wystawić rezerwowych.
                • Pan Jot Zgłoś komentarz
                  Przegrali z Senegalem - przebolałem. Przegrali z Kolumbią, ciśnienie zeszło. Podobnie zaczęło się z Japonią. Poprzednio rozgrywającym był Pazdan, a teraz rolę rozgrywającego
                  Czytaj całość
                  przejął bramkarz, bo chyba otrzymał najwięcej podań w meczu i tyle też wykonał. No i zaczął się zryw w drugiej połowie. Zaczęli grać tak jak powinni. Już ich znów zacząłem lubić, a tu 10 minut przed końcem stop. Już im się nie chce :D Za gorąco ;] Z akcji pod polem karnym wycofują do bramkarza :D Potem zrobiła się już szopka totalna ;] Japończycy poszli im na rękę, żeby nie musieli biegać :D Dla mnie to był gwóźdź do trumny dla tej reprezentacji. Miałem nadzieję że w tym ostatnim meczu pójdą na całość, a oni pół meczu cykali z bramkarzem, a na koniec olali kibiców hehe ;] Cały stadion gwizdał, kibice zaczęli wychodzić. No trochę się wstydziłem za nich.
                  • Kibic18 Zgłoś komentarz
                    Parówy wygrały Polska pijana ze szczęścia
                    • Filip Krogulec Zgłoś komentarz
                      Ciekawe co my mamy z tymi Mundialami, kolejny raz świetne eliminacje, kolejny raz przegrane dwa pierwsze mecze, i kolejny raz wygrany ostatni mecz, co nic nie znaczy już.
                      • yes Zgłoś komentarz
                        To nie był mecz pocieszenia, to był jeden z trzech przewidzianych i dla Polski, i dla pozostałych drużyn. Mniej nikt nie zagrał.
                        • pedroska Zgłoś komentarz
                          O jakim marnym stylu ty mówisz. Żadne zasady piłkarskie nie zostały złamane. Liczy się wygrana. chcieli zaryzykować i nie walczyć o gola (Senegal zawsze mógł strzelić) to sobie
                          Czytaj całość
                          zaryzykowali. A że nam to było na rękę, bo dzięki temu nie musieliśmy się męczyć by utrzymać wynik, to tylko trzeba im podziękować, że zrobili nam taki prezent, a nie ganić ich za to, że nie chcieli grać. To jest jakiś absurd. Cieszcie sie ludzie, że wygraliśmy, a wy krytykujecie Japonię. jak bedziecie tacy nadgorliwi i hiperpoprawni to następnym razem ktoś nie zrobi nam takiego prezentu i zobaczymy jakie będziecie mieli wtedy miny.
                          • pedroska Zgłoś komentarz
                            O jakim marnym stylu ty mówisz. Żadne zasady piłkarskie nie zostały złamane. Liczy się wygrana. Chcieli zaryzykować i nie walczyć o gola (Senegal zawsze mógł strzelić) to sobie
                            Czytaj całość
                            zaryzykowali. A że nam to było na rękę, bo dzięki temu nie musieliśmy się męczyć by utrzymać wynik, to tylko trzeba im podziękować, że zrobili nam taki prezent, a nie ganić ich za to, że nie chcieli grać. To jest jakiś absurd. Cieszcie sie ludzie, że wygraliśmy, a wy krytykujecie Japonię. jak bedziecie tacy nadgorliwi i hiperpoprawni to następnym razem ktoś nie zrobi nam takiego prezentu i zobaczymy jakie będziecie mieli wtedy miny.
                            Zobacz więcej komentarzy (138)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×