KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bayern wpadł w panikę. Przegrali walkę o obrońcę z Realem Madryt

Christian Falk z "Bilda" w podcaście "Bayern Insider" poinformował, że monachijczycy wpadli w panikę po odpadnięciu z Ligi Mistrzów i próbowali jak najszybciej sprowadzić do siebie Antonio Ruedigera.

Tomasz Chabiniak
Tomasz Chabiniak
Antonio Ruediger Getty Images / Robbie Jay Barratt / Antonio Ruediger
12 kwietnia Bayern Monachium zremisował na własnym stadionie z Villarrealem 1:1 i odpadł z Ligi Mistrzów już na etapie ćwierćfinałów. Według Christiana Falka z "Bilda" działacze mistrzów Niemiec po tym spotkaniu mieli złożyć "desperacką ofertę" za Antonio Ruedigera, któremu kończy się kontrakt z londyńską Chelsea.

Problem w tym, że środkowy obrońca zdążył wcześniej zawrzeć porozumienie z Realem Madryt. Transakcja była już wtedy dopięta niemal na ostatni guzik. Władze Bayernu kontaktowały się z agencją reprezentującą zawodnika, ale było już za późno - nie chciał on wycofywać się z umowy z "Królewskimi".

"Sport1" twierdzi, że 29-latek podpisał już kontrakt, który przyniesie mu prawie siedem milionów euro netto rocznie plus bonusy. Jego klauzula odstępnego ma wynosić 450 milionów.

Wydaje się więc, że w Bayernie mają świadomość potrzeby wzmocnień kadry, którą do dyspozycji ma Julian Nagelsmann. Wraz z zakończeniem sezonu z klubu odejdzie Nicklas Suele, a jedynymi stoperami pozostaną Dayot Upamecano, Lucas Hernandez i 19-letni Tanguy Nianzou.

Zobacz też:
W Rosji wrze. Uderzenie w Grzegorza Krychowiaka
To on będzie alternatywą dla "Lewego"?

ZOBACZ WIDEO: Ustalono strategię transferową. "Bardzo ważne rozmowy z Lewandowskim"
Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • zbych22 Zgłoś komentarz
    Piłkarze i trenerzy, którzy znają swoją wartość i szanują się Bayern będą omijać szerokim łukiem.
    • zbych22 Zgłoś komentarz
      Szefostwo Bayernu zapatrzyło się na manewry Mioduskiego i wydaje im się, że można z gó..na bicz ukręcić. Skąpstwo w inwestowanie w topowych graczy ma taki efekt, że w dłuższym
      Czytaj całość
      horyzoncie czasowym skąpcy tracą bardzo dużo. Wypisz, wymaluj wracają czasy kiedy to Lewy ostro domagał się wzmocnień bo Bayern w pucharach się nie liczył. Mamy powtórkę z rozrywki.
      • papandeo Zgłoś komentarz
        Niemcy dla nas Polaków zawsze były symbolem świetnej organizacji, profesjonalizmu i dalekowzroczności- teraz to już przeszłość, myślę, że za chwilę zejdą na ziemię i zrozumieją
        Czytaj całość
        swoje błędy. Jednym z symboli upadku Niemców będzie degrengolada w dumie Niemiec Bayernie.
        • prologic Zgłoś komentarz
          Trzeba przyznać, że dział WP Sport to dziadostwo. Wszystkie informacje o kopaczach i kolejny niekończący się wyciskacz łeż o perypetiach Drewniaka. Zadnych informacji o tenisie i dobrej
          Czytaj całość
          grze Polaków na światowym poziomie. Żenujący dobór informacji i materiałów. Wstyd.
          • franekbra Zgłoś komentarz
            Strata Rudigera to kompromitacja jeśli był do wzięcia za free. Bayern kompletnie nie ma szefa defensywy, a Rudiger mógł to ogarnąć. Salihamidzic powinien być pogoniony
            • Poot-Cris Zgłoś komentarz
              Jak widać, kto "dobry" omija Bayern. Nie pierwszy to osoba, który zrezygnowała z oferty Bayernu. Kiedy Salichamidzic "postarał się" aby Hansi Flick odszedł, pierwszą
              Czytaj całość
              osobą do której się zwrócono aby poprowadził zespół, był Christian Streich - trener SC Freiburg. Mały klubik ze Schwarzwaldu, który nie ma możnych sponsorów jakoś sobie radzi i w tej chwili zaczyna - dzięki nowej konsekwentnej polityce transferowej, przynosić owoce. Do tej pory, gdy we Freiburgu pojawił się jakiś dobry piłkarz był kupowany przez możnych innych klubów BuLi. W tej chwili postawili na stałą kadrę i żadnych "wyprzedaży". Kiedy Steich otrzymał propozycję poprowadzenia Bayernu, jego odpowiedź była natychmiastowa i jednoznaczna: NIE, dziękuję. Na pytanie dlaczego? Odpowiedział, że budowa zespołu, stylu gry to sprawa nie tylko nowego trenera ale zespołu i zarządu, który powinien wykazać cierpliwość. Dla wporowadzenie tych wszystkich elementów potrzebny jest czas. Czas, którego w Monachium trener nie ma. Szkoleniowiec przychodzący jutro do klubu już dzisiaj powinien mieć wyniki. To w swojej wypowiedzi przekazał Streich na pytanie: dlaczego nie chce przejść do Bayernu.
              • Husarzyk Zgłoś komentarz
                Brawo Real Madryt. Vamos Antonio, vamos Ruediger, vamos Real Madrid.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×