KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Real przyczajonym tygrysem! Lekcja skuteczności w finale Ligi Mistrzów

Przez pół godziny Real nie oddał groźnego strzału, w pierwszej połowie ledwo poderwał się do ataku. Ratował go wiele razy Thibaut Courtois. To jednak Królewscy przeprowadzili akcję na miarę zwycięstwa 1:0 z Liverpool FC w finale Ligi Mistrzów.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
radość piłkarzy Realu Madryt PAP/EPA / YOAN VALAT / Na zdjęciu: radość piłkarzy Realu Madryt
Pokolenia piłkarzy pokazały tegorocznym finalistom, jak zwyciężać. Liverpool był górą w sześciu z 10 meczów decydujących o wygraniu Ligi Mistrzów, a Real w 14 z 17. Tak dobrego bilansu nie ma żaden inny czołowy klub w rankingu historycznym. The Reds grali z Królewskimi w finale po raz trzeci i w 2018 roku lepsza była drużyna z Hiszpanii, a w 1981 roku zespół z Anglii. 41 lat temu kluby zmierzyły się w Parc des Princes, który znajduje się 15 kilometrów od Stade de France.

Starcie w Saint-Denis było "wisienką na torcie" sezonu klubowego w Europie, a w nim nie brakowało magicznych wieczorów z Ligą Mistrzów. Poprzeczka była zawieszona wysoko - kibice wspominali, że we wcześniejszych edycjach finały zawodziły, a i tegoroczne, decydujące mecze Ligi Europy oraz Ligi Konferencji Europy nie były epokowymi widowiskami.

Wystartowali o 21:37, a powinni o 21. Konsekwencją bezprecedensowego opóźnienia był zbyt późny przyjazd graczy Liverpoolu na stadion, a także zamieszki przed Stade de France.

ZOBACZ WIDEO: Ponad 2 mln wyświetleń. Cały świat pod wrażeniem "Lewego"

Początkowe minuty meczu minęły spokojnie. Stopniowo rosła przewaga Liverpoolu w posiadaniu piłki. Na początku drugiego kwadransa ekipa z Anfield przekuła przewagę w trzy strzały celne w krótkim okresie. Najgroźniejsza była próba Mohameda Salaha, ale Thibaut Courtois obronił jedną dłonią. W 21. minucie Belg musiał już popisać się kunsztem i odbił na słupek uderzenie Sadio Mane. W tym momencie przekroczył 50 interwencji po strzałach w edycji LM, a to był początek jego show.

Rosła frustracja. Liverpool był wściekły, że żadna z sytuacji podbramkowych nie przynosiła gola. Kibicom Realu, a także Carlo Ancelottemu nie mogło podobać się to, co oglądają. Minęło pół godziny i drużyna z Madrytu tylko się broniła i nie zrobiła nic groźnego dla Alissona.

Dyskretna ofensywa Królewskich była oparta na zrywach Karima Benzemy i Viniciusa Juniora. W 43. minucie przeprowadzili atak, który był ostrzeżeniem dla Liverpoolu przed drugą częścią. Napastnik Realu strzelił do bramki po błędach Ibrahimy Konate i Alissona, ale gol nie został uznany z powodu spalonego. Odżyła nadzieja fanów w Madrycie, że "przyczajony tygrys" ponownie obudzi się w dobrym momencie, a bezstronnych widzów, że zacznie się zabawa w "dwa ognie".

W 59. minucie Real zaatakował po raz drugi w meczu i tym razem jego gol na 1:0 został uznany! Wszystko zostało wykonane w dobrym tempie. Królewscy zdobyli prowadzenie dzięki uderzeniu Viniciusa Juniora, który w pobliżu bramki dostawił stopę do wstrzelenia Federico Valverde. Składne rozegranie zespołu Carlo Ancelottiego, z wykorzystaniem prawego skrzydła, zostało przyjęte z aprobatą przez Juergena Kloppa.

Później Niemiec wprowadził każdego ofensywnego piłkarza, jakiego miał do dyspozycji na ławce. Gracze z Liverpoolu nadal odbijali się od rewelacyjnie broniącego Thibauta Courtoisa. Każda minuta zwiększała pośpiech The Reds, a ten był złym doradcą. Piłka szybowała i turlała się w pobliże bramki Belga wielokrotnie, ale ani razu nie przekroczyła linii. Real wszedł na szczyt futbolu klubowego w Europie po raz 14.!

To była formalność, królem strzelców Ligi Mistrzów został Karim Benzema. Francuz zdobył 15 goli i wyprzedził bezpośrednio Roberta Lewandowskiego oraz Sebastiena Hallera. Benzema nie rozprawił się z rekordem Cristiano Ronaldo, który w jednej edycji zdobył 17 bramek.

Liverpool FC - Real Madryt 0:1 (0:0)
0:1 - Vinicius Junior 59'

Składy:

Liverpool: Alisson - Trent Alexander-Arnold, Ibrahima Konate, Virgil Van Dijk, Andrew Robertson - Jordan Henderson (77' Naby Keita), Fabinho, Thiago Alcantara (77' Roberto Firmino) - Mohamed Salah, Sadio Mane, Luis Diaz (65' Diogo Jota)

Real: Thibaut Courtois - Dani Carvajal, Eder Militao, David Alaba, Ferland Mendy - Luka Modrić (90' Dani Ceballos), Casemiro, Toni Kroos - Federico Valverde (85' Eduardo Camavinga), Karim Benzema, Vinicius Junior (90' Rodrygo Goes)

Żółta kartka: Fabinho (Liverpool)

Sędzia: Clement Turpin (Francja)

Czytaj także: Reforma Ligi Mistrzów. UEFA uzgodniła detale
Czytaj także: Potężne uderzenie w Rosjan. UEFA podjęła decyzję

Czy podobał Ci się tegoroczny finał Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (20)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×