KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pół tysiąca skazanych. "To była fabryka"

Po wybuchu afery korupcyjnej w polskim futbolu prezes PZPN mówił o "jednej czarnej owcy". Tymczasem śledczy doprowadzili do skazania blisko pół tysiąca osób: działaczy, trenerów, sędziów i piłkarzy. Skala zepsucia środowiska była porażająca.

Bartłomiej Bukowski
Bartłomiej Bukowski
proces "Fryzjera" PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: proces "Fryzjera"

Po czterech miesiącach pracy, przeanalizowaniu ponad 60 tysięcy stron sądowych akt i spotkaniach z kilkudziesięcioma osobami ze świata piłki, organów ścigania i palestry publikujemy w Wirtualnej Polsce analizę znajomości i kontaktów Czesława Michniewicza z Ryszardem Forbrichem ps. "Fryzjer" - szefem piłkarskiej mafii w Polsce. Tekst jest do przeczytania TUTAJ - KLIKNIJ.

Kultowy "Piłkarski poker" Janusza Zaorskiego nie był fikcją. Przez lata w polskiej piłce niemal wszystko było ukartowane. - Od 1990 nikt nie zdobył mistrzostwa przypadkowo - miał usłyszeć jeden z "klientów" Ryszarda Forbricha ps. "Fryzjer", nazywanego ojcem chrzestnym piłkarskiej mafii w Polsce. Więcej o nim TUTAJ.

On i jemu podobni długo byli w świetle prawa bezkarni. Reagować mógł jedynie, jak w 1993 roku, PZPN. Wtedy po "Niedzieli cudów" związek odebrał mistrzostwo Legii i przyznał je Lechowi. Więcej TUTAJ. Na tym jednak konsekwencje się kończyły. Dopiero latem w 2003 roku do Kodeksu karnego dodano artykuł 296b i korupcja w sporcie stała się pospolitym przestępstwem.

Lawina ruszyła

Kamieniem, który wzruszył lawinę, był mecz I ligi (ówczesnej II). Do informacji o tym, że walczące o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej Zagłębie Lubin przekupiło piłkarzy Polaru Wrocław dotarł Artur Brzozowski, dziennikarz wrocławskiej "Gazety Wyborczej".

ZOBACZ WIDEO: Co ten 19-latek zrobił?! Hiszpański bramkarz upokorzony

Po publikacji sprawą zainteresowała się także lokalna prokuratura. Szybko okazało się, że to jedynie wierzchołek góry lodowej. Do śledczych zajmujących się meczem Polar - Zagłębie (0:4) zgłosił się Piotr Dziurowicz, prezes występującego wówczas w Ekstraklasie GKS-u Katowice. Syn byłego prezesa PZPN-u Mariana miał mieć dość udziału w brudnej walce o ligowe punkty.

Dziurowicz zgodził się wziąć udział w policyjnej prowokacji, w ramach której wręczył sędziemu Antoniemu Fijarczykowi 100 tys. zł w zamian za ustawienie dwóch spotkań. Gdy tylko arbiter schował pieniądze w kole zapasowym auta, został zatrzymany. Lawina ruszyła na dobre.

Lista hańby

Michał Listkiewicz, były sędzia, wówczas prezes PZPN, nazwał Fijarczyka "jedną czarną owcą wśród tysięcy arbitrów". Zbagatelizował skalę procederu, tymczasem praca wrocławskich prokuratorów doprowadziła do skazania blisko pół tysiąca działaczy, sędziów, trenerów i piłkarzy. Nie brakuje w tym gronie ówczesnych reprezentantów Polski, jednego z selekcjonerów drużyny narodowej czy byłych i obecnych ekspertów telewizyjnych.

Wyrok skazujący mają m.in. Łukasz Piszczek (66 A), Maciej Iwański (10 A), Łukasz Mierzejewski (5 A) czy Wojciech Łobodziński (23 A), którzy w maju 2006 roku złożyli się z innymi piłkarzami Zagłębia Lubin na kupno meczu od kilku zawodników Cracovii (0:0). Więcej o tej sprawie meczu TUTAJ.

Janusz Wójcik, który w 1992 roku poprowadził Polskę do srebrnego medalu IO w Barcelonie, a w latach 1997-99 był selekcjonerem pierwszej reprezentacji, został skazany za próbę ustawienia na korzyść Świtu Nowy Dwór Mazowiecki meczów Ekstraklasy w rundzie wiosennej 2004 roku.

Piszczek, mając na koncie wyrok skazujący, w marcu 2014 roku był kapitanem reprezentacji Polski. Nie mniejsze kontrowersje wzbudził fakt, że w 2018 roku do sztabu trenerskiego drużyny narodowej włączony został Andrzej Woźniak.

Były bramkarz kadry, "Książę Paryża", został bowiem skazany za ustawianie meczów Korony Kielce (2003-05). Pomagał w tym Dariuszowi Wdowczykowi, który po odcierpieniu dyskwalifikacji znalazł zatrudnienie w Pogoni Szczecin, Wiśle Kraków i Piaście Gliwice, a dziś jest ekspertem stacji Polsat.
Dariusz Wdowczyk to jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób zamieszanych w aferę korupcyjną w polskiej piłce Dariusz Wdowczyk to jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób zamieszanych w aferę korupcyjną w polskiej piłce
Wśród skazanych są m.in. Jacek Granat i Grzegorz Gilewski - eksportowi polscy sędziowie. Ten pierwszy cyklicznie zdobywał Piłkarskiego Oscara Canal+ dla najlepszego arbitra ligi. Drugi mógł liczyć na to, że w 2010 poprowadzi mecze mundialu w RPA, ale jego sędziowska kariera została przerwana zatrzymaniem przez CBA półtora roku przed mistrzostwami.

A w latach 2001-2007, aż do zatrzymania przez prokuraturę, pracę sędziów w kąciku "Kontrowersje" w programie "Liga+ Extra" na antenie stacji transmitującej rozgrywki oceniał Wit Żelazko. Były arbiter, następnie działacz PZPN i obserwator sędziów (wystawiał im oceny za pracę), który został uznany winnym pięciu zarzutów korupcji.

Fabryka "cudów"

Jak podaje na pilkarskamafia.blogspot.com Dominik Panek, wrocławski dziennikarz dokumentujący aferę korupcyjną w polskim futbolu, śledczy wykazali, że od 2000 roku ustawionych zostało 638 spotkań, za co odpowiada 68 klubów.

Część z nich zostało ukaranych degradacją, w tym także z Ekstraklasy, jak Arka Gdynia, Górnik Łęczna, Korona Kielce, Widzew Łódź, Zagłębie Lubin i Zagłębie Sosnowiec. Wiele procesów wciąż trwa.

Jakiś procent meczów był czysty, ale w jeden weekend na trzech najwyższych poziomach było ustawione kilkanaście meczów. Uogólniając - większość. To już fabryka - mówił nam Panek (całość TUTAJ).

Bartłomiej Bukowski, dziennikarz WP SportoweFakty

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (29)
  • kporucznik111 Zgłoś komentarz
    z tego względu już dawno straciłem zainteresowanie piłką nożną. Dla zainteresowanych tego typu sprawami mam jeszcze gorsze wiadomość. Te wszystkie ustawki są ponadnarodowe. Ustawia
    Czytaj całość
    się w zasadzie wszystko i wszędzie. Jest to tylko kwestia: która liga i jaki kraj. W polskich warunkach w najniższych ligach okręgowych zwyczajowa stawka to krata gorzały. Plagą w tych ligach są chińscy bukmacherzy. Oni dają trochę więcej niż gorzałę. Płacą za jakieś spektakularne zdarzenie, np. nie padnie gol w pierwszej połowie albo będzie czerwona kartka w drugiej połowie. Oczywiście, gdy zaczniemy wspinać się w górę, to stawki szybko rosną i mogę się tylko domyślać jakie stawki obowiązują w meczach UEFA czy FIFA. Tak na zakończenie dodam, iż były szef FIFA Sepp Blatter spędzał średnio 300 dni w roku na wszelkiej maści rautach ochoczo organizowanych dla niego i jego świty przez wszystkich, którzy chcieli organizować mistrzostwa świata na swoim terenie. Jest rzeczą pewną iż do świty należało grono lekarzy zajmujących się całodobowym odtruwaniem.
    • JAKUB MICHOR Zgłoś komentarz
      rozumiem ze teraz jest inaczej, i wiekszosc klubow ma jako sponsorów bukmacherów tak o ?
      • życzliwy Zgłoś komentarz
        I kto za to płaci? Czy kluby same się finanasują? Ile dostają z budżetu czyli z moich pieniędzy? Dlaczego mam płacić za coś co mnie zupełnie nie interesuje?!
        • janeczek55 Zgłoś komentarz
          Kiepski malarz pokojowy nie ma zamówień, zły krawiec bankrutuje a ta prawidłowość zyciowa i ekonomiczna nie dotyczy a szkoda - piłkarzy,polityków
          • wojciech126 Zgłoś komentarz
            Dla jasności. Szymon Jadczak jest jednym z najbardziej cenionych i niezwykle skutecznych dziennikarzy śledczych. Jego dociekliwość w dążeniu do celu, jest rzadko spotykaną cechą
            Czytaj całość
            charakteru. Na tę chwilę problem, czy on sam przestudiował wszystkie akta sprawy fryzjera i pseudo trenera, czy ktoś mu w tym pomagał, jest zupełnie nieistotny. Najważniejsze jest, że obecny selekcjoner jest umoczony w tym bagnie po czubek własnej głowy. To oczywiście sprawia, że tym samym zupełnie stracił wiarygodność, chyba nie tylko w oczach piłkarzy kadry, ale, i to jest najważniejsze, w oczach polskiego społeczeństwa. Biorąc pod uwagę powyższe, a także jego spore braki w warsztacie trenerskim, ten człowiek, dla dobra nas wszystkich, powinien zostać jak najszybciej odwołany ze stanowiska.
            • wojciech126 Zgłoś komentarz
              Jedno jest pewne, ani jeden ani drugi nie są specjalistami w swoich dziedzinach. Tak jak Michniewicz nie jest żadnym trenerem, tak Forbrich nie jest żadnym fryzjerem. Osobiście nie
              Czytaj całość
              pozwoliłbym mu nawet na ostrzyżenia rekrutów. Już pisałem tu na łamach WP, że Michniewiczowi (nie mającemu zielonego pojęcia o nowoczesnym zarządzaniu drużyną piłkarską) nie powierzyłbym prowadzenie zespołu z IV ligi, a co dopiero reprezentacji. Już wygrana ze Szwecją była cudem nad Wisłą, i żeby było ciekawiej, to żadna w tym zasługa Michniewicza. Zwycięstwo trzeba zawdzięczać chłopakom z kadry, ich niezwykłej ambicji i woli walki, a także niezwykle szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. O jego, Michniewicza, faktycznej wartości świadczą dopiero "wartościowe wyniki", jakie osiągnął w dwumeczu z Belgami. Jeśli prezes PZPN-u nie zdecyduje się na powołanie nowego selekcjonera, to mimo całej sympatii dla reprezentacji, nie wróżę jej większych osiągnięć z tym szkoleniowcem.
              • oldboy69 Zgłoś komentarz
                Jeszcze jeden problem wyroki- kary są śmieszne.
                • Legionowiak vel Husarzyk Zgłoś komentarz
                  Dziwne co? Czesio selekcjonerem, Kolejorz mistrzem Polski. Tu i tu Rysio Fryzjer działał. Gdyby nie Rysio, naszą kadrę prowadziłby Szewczenko lub Cannavaro, a prawowitym mistrzem Polski
                  Czytaj całość
                  2022 byłby Raków Częstochowa. Rysio nie zniknął, a wrócił
                  • wwww123 Zgłoś komentarz
                    Tak, tak, udawajmy, że problem został rozwiązany. Że wszystkim kierował pionek z Wronek, i nikt się nie orientował, co się dzieje. "Michał Listkiewicz zbagatelizował", bo
                    Czytaj całość
                    bidny nic nie wiedział, jak wszystkie inne dziadki z pzpn, które siedzą tam do dziś i dalej robią wałki, bo jeszcze im mało kasy za pierdzenie w stołek. Ustawione wyniki wciąż się zdażają, chociaż teraz to raczej wałki robią na zakładach, drobne rzeczy typu kartka, czy gol w konkretnym czasie. Mecz w Polsce, los kupiony na drugim końcu świata, nawet gdyby komukolwiek zależało, nie do wykrycia praktycznie.
                    • sondor Zgłoś komentarz
                      Nie głupi to powiedział, że życie pisze nam scenariusze. Mieliśmy to w piłce nożnej, mamy to w polityce i w wielu innych dziedzinach życia. Ostatni "scenariusz" - to oddalenie
                      Czytaj całość
                      pozwu Brejzy - to już nawet nie komedia, a farsa w pełnym wydaniu!!!
                      • jotwu Zgłoś komentarz
                        I dlatego kolejny raz piszę i apeluję do kibiców;odpuście sobie te mecze.Niech przynajmniej rok grają przy pustych trybunach.Na wypłaty będzie mniej i może w końcu dotrze do nich,że
                        Czytaj całość
                        nie tędy droga.Ze zdziwieniem przyjąłem do wiadomości,że ostatni blamaż z Belgią oglądało 56 tys.kibiców.I za swoje cięzko zarobione pieniądze poszliście oglądać te miernoty.
                        • lipun Zgłoś komentarz
                          Najbardziej dotknięci idiotyzmem są kibice, przecież piłka nożna nie jest sportem tylko fabryką korupcji i każdy zakup wejściówki jest przyłożeniem ręki do korupcji . Piłkarze
                          Czytaj całość
                          zarabiają miliony za nic a taki biedak wydaje jeszcze na nich kasę.
                          • Irasiad Zgłoś komentarz
                            Może byście się zajęli aktualna sytuacją. Dziwne decyzję sędziów pomimo varu, dziwne " ozdrowienie" niektórych drużyn na koncu sezonu itp. Wam się wydaje że teraz jest
                            Czytaj całość
                            wszystko czyste..
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×