KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Rybus trenuje z nowym zespołem. Jeden szczegół przykuwa uwagę

Maciej Rybus zamienił Lokomotiw Moskwa na Spartak Moskwa. Za to, że został w Rosji, skrytykowano go w naszym kraju i wykluczono z kadry. Polak rozpoczął już treningi w nowym klubie. Wygląda na to, że całe zamieszanie jest poza nim.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Maciej Rybus WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Maciej Rybus
Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, wielu zagranicznych sportowców postanowiło wyjechać z Rosji i kontynuować kariery gdzie indziej. Jednym z tych, którzy zdecydowali się na pozostanie w kraju agresora jest Maciej Rybus. Polak miał możliwość wyjazdu, ale nie zdecydował się na to.

Wybrał za to zmianę klubu z Lokomotiwu Moskwa na Spartak Moskwa. Taką decyzją rozwścieczył kibiców, polityków i piłkarskich ekspertów, którzy wielokrotnie go krytykowali. Do tego selekcjoner Czesław Michniewicz zdecydował, że Rybus nie będzie więcej powoływany do reprezentacji Polski.

Głos na temat obrońcy Spartaka zabrał nawet prezydent Andrzej Duda. Zamieszanie wokół piłkarza jest ogromne, ale wszystko wskazuje na to, że jest ono poza samym Rybusem.

ZOBACZ WIDEO: "Z Pierwszej Piłki". Czerwona kartka dla agenta Macieja Rybusa. "To było żenujące"

Polski piłkarz na Instagramie zamieścił zdjęcie z pierwszego treningu w barwach nowego zespołu. Na jego twarzy - jak i pozostałych klubowych kolegów - widać uśmiech. Ten szczegół przykuwa uwagę.

Pod postem pojawiło się sporo pozytywnych słów. Fani życzą Rybusowi powodzenia w nowym klubie. Spartak to od lat rosyjska czołówka, a władze moskiewskiej drużyny nie ukrywają wysokich aspiracji.

Przypomnijmy, że Rybus zdecydował się na dalszą grę w Rosji ze względów rodzinnych. Jego agent tłumaczył, że żona piłkarza jest Rosjanką i w naszym kraju mogła nie czuć się bezpiecznie.

Czytaj także: Kolejny Polak na Węgrzech. Tam budują futbolową potęgę Odpowiedzą za śmierć Maradony. Grożą im drakońskie kary
Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×