Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Klasyczna polska intryga". Były kadrowicz wzburzony sytuacją w polskim klubie

W środowisku wiele kontrowersji wzbudza sytuacja w Górniku Zabrzu, klubie, który niedawno zwolnił Jana Urbana. Tego ruchu kompletnie nie rozumie Dariusz Dziekanowski, który w felietonie dla "Przeglądu Sportowego" wspomina Lukasa Podolskiego.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Dariusz Dziekanowski (z lewej) WP SportoweFakty / Filip Trubalski / Na zdjęciu: Dariusz Dziekanowski (z lewej)
Piłkarze Górnika Zabrze przygotowują się do nowego sezonu już pod okiem Bartoscha Gaula. Niemiec zastąpił na stanowisku Jana Urbana, który został niespodziewanie zwolniony. Ikona klubu była skonfliktowana z prezesem Arkadiuszem Szymankiem.

Szymanek został w klubie, zaś Urban odszedł w kontrowersyjnych okolicznościach. Pojawiły się plotki, że wpływ na decyzję zarządu miał również Lukas Podolski.

"Wiadomo bowiem, że był to ruch podyktowany na pewno nie wynikami i w zasadzie nie wiadomo czym. Wszystko wskazuje, że była to klasyczna polska intryga, do wywołania której nikt się nie chce przyznać. Wiadomo zaś, że swoje trzy grosze do tej sprawy dorzucił piłkarz Lukas Podolski" - napisał w swoim felietonie dla "Przeglądu Sportowego" Dariusz Dziekanowski.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Grzegorz Krychowiak i niesamowite zwierzęta

Do tych zarzutów na łamach "Dziennika Zachodniego" odniósł się sam Podolski.

- Jan Urban to legenda Górnika, dobrze nam się współpracowało i mamy dobry kontakt, po tym zwolnieniu też. I trzeba nie mieć mózgu, żeby mówić, że miałem z tym coś wspólnego, bo tak nie było. Szanowałem trenera i dalej go szanuję. Nic się nie zmieniło. Decyzję podejmował ktoś inny, nie Podolski - tłumaczył.

"Zamiana więc dość ryzykowna, żeby nie powiedzieć karkołomna. Zamiast doświadczonego polskiego trenera wygrywa kompletnie anonimowa opcja zagraniczna. Ale od dłuższego czasu w działaniach władz Górnika niewiele rzeczy trzyma się kupy, więc też tym razem nie należało spodziewać się zdrowego rozsądku" - dodał Dziekanowski.

18 lipca zabrzanie wrócą do ligowych zmagań. W ramach 1. kolejki podopieczni Gaula zmierzą się z Cracovią.

Czytaj także:
Ronaldo bohaterem hitowego transferu? Przeprowadzka do Londynu jest możliwa
Mecz Cracovii nagle przerwany. To wyglądało niepokojąco

Czy Jan Urban powinien dalej prowadzić Górnik Zabrze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • zbych22 Zgłoś komentarz
    Dziekan żyje w dziwnym świecie. Zapomniał, że w tej grze sentymentów nie ma. Ikona to wisi na ścianie, a legendom wręcz się medale, odznaki i ordery.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×